CZERWIEC 1956: Tłum zniszczył zagłuszarki (godz. 10.30)

    CZERWIEC 1956: Tłum zniszczył zagłuszarki (godz. 10.30)

    Sławomir Kmiecik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Chcemy wolności!  - krzyczeli demonstrujący poznaniacy, kiedy z pasją niszczyli urządzenia do zagłuszania audycji w języku polskim, nadawanych przez

    Chcemy wolności! - krzyczeli demonstrujący poznaniacy, kiedy z pasją niszczyli urządzenia do zagłuszania audycji w języku polskim, nadawanych przez zachodnie rozgłośnie radiowe ©Fot. Archiwum IPN Poznań

    - My chcemy wolności! Nareszcie przestaną buczeć! - krzyczeli demonstrujący poznaniacy 28 czerwca, kiedy z pasją niszczyli urządzenia do zagłuszania audycji w języku polskim, nadawanych przez zachodnie rozgłośnie radiowe.
    Chcemy wolności!  - krzyczeli demonstrujący poznaniacy, kiedy z pasją niszczyli urządzenia do zagłuszania audycji w języku polskim, nadawanych przez

    Chcemy wolności! - krzyczeli demonstrujący poznaniacy, kiedy z pasją niszczyli urządzenia do zagłuszania audycji w języku polskim, nadawanych przez zachodnie rozgłośnie radiowe ©Fot. Archiwum IPN Poznań

    Akcja trwała tylko 20 minut. Wymowne było jednak to, że - wołając o chleb i sprawiedliwość - mieszkańcy Poznania z równą determinacją upominali się o prawo do wolnego słowa.

    Około godziny 9.30 po raz pierwszy w tłumie pojawił się postulat zniszczenia stacji zagłuszającej, zwanej pogardliwie "brzęczykiem", która znajdowała się na najwyższym piętrze i dachu siedziby Ubezpieczalni Społecznej, u zbiegu ulic Dąbrowskiego i Mickiewicza.

    Poznaniacy byli świetnie zorientowani, do czego służą zamontowane tam urządzenia. Prawdy nie dało się ukryć, wiedza na ten temat była w mieście powszechna. Kiedy więc Tadeusz Bieniek - przemawiając w "czarny czwartek" do zebranych przed Zamkiem - powiedział wprost, że trzeba rozwalić urządzenia zagłuszające Wolną Europę i inne rozgłośnie nadające po polsku z Zachodu, szybko zaczęła się formować grupa chętnych do przeprowadzenia tej akcji.

    - Idziemy do ubezpieczalni niszczyć urządzenia radiowe - padło w końcu wezwanie. Do inicjatorów dołączyli inni, po czym 100-osobowy pochód ruszył w kierunku gmachu ZUS. Na czele tej grupy z biało-czerwoną flagą szedł Antoni Klimecki.

    Około godziny 10.10 manifestanci zaczęli forsować kraty na czwartym piętrze budynku ZUS, zagradzające drogę do radiostacji zagłuszającej. Inni w tym czasie dostali się na dach, zeszli po drabinie na niższą kondygnację, wybili szyby w oknach i od wewnątrz otworzyli kraty.

    Wtedy nastąpił desperacki akt niszczenia zagłuszarki - symbolu zakłamania władz komunistycznych i odcięcia Polaków od wolnego, demokratycznego świata. Ludzie z gniewną pasją zrywali kable, demontowali aparaturę, ściągali z dachu anteny, a elementy urządzeń zrzucali na ulicę.

    Niszcząc aparaturę, poznaniacy wznosili hasła: "Chcemy słuchać zagranicy bez zagłuszeń", "My chcemy wolności", "Nareszcie przestaną buczeć". Jeden z robotników krzyczał z wściekłością: "Psiakrew, to świństwo cztery miliony złotych kosztuje, a moja kobieta nie ma czego do garnka włożyć". Ludzie zabrani przed budynkiem ZUS wiwatowali na cześć rozwalających zagłuszarkę i bili brawo, gdy kolejne elementy spadały na ziemię".

    Lekarz z pobliskiego Szpitala im Raszei tak to zdarzenie relacjonował: "Cały dach pokryty był masztami zagłuszającymi. Ludzie zaczęli zrywać te urządzenia, z dużą trudnością to szło: zrywali z nienawiścią".

    Funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa nie ukrywał w swym raporcie: "Demontowania i niszczenia urządzeń dokonywano z wyjątkową zaciekłością".

    Trudno jednak było dziwić się tej determinacji, skoro ludzie stację zagłuszającą postrzegali jako narzędzie zniewolenia, które utrudnia lub wręcz uniemożliwia słuchanie audycji podających prawdę i dementujących kłamstwa komunistycznej propagandy.

    Około godziny 10.30, czyli zaledwie dwadzieścia minut po wejściu manifestantów do gmachu ZUS, aparatura zagłuszająca była doszczętnie rozbita, jej szczątki walały się na ulicy. Niektóre młode osoby zaczęły wtedy niszczyć zwykłe sprzęty biurowe i dokumenty, ale tłum na to nie pozwolił.
    "Dosyć, dosyć! Nie niszczyć, schodzić na dół!" - rozlegały się okrzyki. Paru robotników powstrzymało najbardziej krewkich uczestników akcji. Cel był już bowiem osiągnięty - tego dnia Radia Wolna Europa, Głosu Ameryki i Radia Londyn można było w Poznaniu słuchać bez zakłóceń.

    PRZECZYTAJ TAKŻE:

    CZERWIEC'56: Bunt wisiał w powietrzu (5.00)
    CZERWIEC'56: Dlaczego Poznań się zbuntował? (5.45)
    CZERWIEC' 56: Decyzja - strajk czas zacząć! (5.55)
    CZERWIEC'56: U robotników ZiSPO najgorzej (6.10)
    CZERWIEC'56: Syreną dali sygnał (6.30)
    CZERWIEC'56: "Ceglorz" poruszył cały Poznań (6.35)
    CZERWIEC'56: Patriotyczne gesty powstańców (6.50)
    CZERWIEC'56: Wielki marsz robotników (7.00)
    CZERWIEC'56: Pochód dotarł do centrum Poznania (8.05)
    CZERWIEC'56: Niech świat to zobaczy! (8.10)
    CZERWIEC'56: Pierwsze hasło: "Żądamy chleba!" (8.45)
    CZERWIEC'56: Całe miasto na placu Stalina (9.05)
    CZERWIEC'56: Z Bogiem na ustach (9.20)
    CZERWIEC'56: Plotka: zamykają ludzi na Młyńskiej (9.40)
    CZERWIEC' 56: Manifestacja na MTP (10.00)
    CZERWIEC'56: Zdobycie Komendy Wojewódzkiej MO (10.05)
    CZERWIEC'56: Władze: stłumić ten bunt! (10.15)
    CZERWIEC'56: Tłum zniszczył zagłuszarki (10.30)
    CZERWIEC'56: Kraj nie ruszył z pomocą (10.45)
    CZERWIEC 56': Interwencja pancerniaków (11.00)
    CZERWIEC'56: Ubecy strzelają do demonstrantów (11.10)
    CZERWIEC'56: Arsenał przeciwko robotnikom (11.15)
    CZERWIEC'56: Robotnicy wypuścili więźniów (godz. 11.20)
    CZERWIEC'56: Powstańcy zdobyli broń (11.30)
    CZERWIEC'56: Przeciw sowieckim symbolom (11.45)
    CZERWIEC'56: Partyjni też w strajku (12.00)
    CZERWIEC'56: W sądzie akta poszły z dymem (12.15)
    CZERWIEC'56: Nagła fala rannych (12.30)
    CZERWIEC'56: Użyć broni przeciw prowokatorom! (12.50)
    CZERWIEC'56: Lincz na kapralu z UB (13.00)
    CZERWIEC'56: Demonstranci zdobyli dwa czołgi! (13.45)
    CZERWIEC'56: Generał od pacyfikacji (14.00)
    CZERWIEC' 56: Rozkaz: "Za wszelką cenę opanować UB" (14.15)
    CZERWIEC'56: Bilans niszczenia akt (godz. 14.25)
    CZERWIEC'56: Pierścień wokół gmachu UB zamyka się (17.30)
    CZERWIEC'56: Wieczorne rozbrajanie (18.00)
    CZERWIEC'56: Groźby władz z Warszawy (19.30)
    CZERWIEC'56: Reakcje lokalnych władz (20.30)
    CZERWIEC'56: Większość to robotnicy (21.00)
    CZERWIEC'56: Tu mówi Londyn (22.00)
    CZERWIEC'56: Agenci - "uszy" bezpieki (22.30)
    CZERWIEC'56: Mówi Radio Wolna Europa (23.00)
    CZERWIEC'56: Tyle ofiar śmiertelnych... (23.30)




    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo