CZERWIEC 1956: U robotników ZiSPO najgorzej (godz. 6.10)

    CZERWIEC 1956: U robotników ZiSPO najgorzej (godz. 6.10)

    Sławomir Kmiecik

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Na wybuch 28 czerwca buntu w Poznaniu największy wpływ miała sytuacja w ZiSPO - Zakładach im. Stalina Poznań (czyli zakładach Cegielskiego), gdzie sytuacja materialna robotników pogorszyła się najbardziej i zarazem nastroje były szczególnie złe. Załoga W-3 nie podjęła pracy na porannej zmianie, która powinna zacząć się o godzinie 6. Do nich natychmiast dołączyli następni. Dlaczego tak chętnie podjęli protest?
    Na wybuch 28 czerwca buntu w Poznaniu największy wpływ miała sytuacja w ZiSPO (czyli zakładach Cegielskiego), gdzie sytuacja materialna robotników pogorszyła

    Na wybuch 28 czerwca buntu w Poznaniu największy wpływ miała sytuacja w ZiSPO (czyli zakładach Cegielskiego), gdzie sytuacja materialna robotników pogorszyła się najbardziej ©Fot. Archiwum IPN Poznań

    W poprzednich latach (1953-1955) średnia płaca w tym wielkim przedsiębiorstwie - nazywanym matecznikiem poznańskiego proletariatu - systematycznie wzrastała we wszystkich niemal grupach pracowniczych. Tymczasem w roku 1956 nastąpiło nagłe załamanie - między styczniem a majem spadły średnie uposażenia pracowników prawie wszystkich kategorii. Wywołało to powszechne niezadowolenie.

    Bezpośrednią przyczyną takiej sytuacji były ewidentne, antymotywacyjne błędy w zarządzaniu. Dyrekcja zaostrzyła dyscyplinę pracy i podniosła dzienne normy produkcyjne, a zarazem obniżyła pensje. Już pod koniec 1955 roku zniesiona została premia progresywna wynosząca przeciętnie 12 procent miesięcznej płacy.

    Niezwykle irytująco działało na pracowników ZiSPO podnoszenie norm, co dotknęło w szczególności robotników z W-3 (fabryki wagonów) - wydziału, który 28 czerwca odegrał kluczową role we wznieceniu buntu. Ludzie mieli poczucie, że muszą coraz więcej pracować za coraz niższą pensję, a to nie mogło pozostać bez echa.

    Na dodatek robotników zbulwersowało nieprawidłowe obliczanie podatku od wynagrodzeń praktykowane przez kilka minionych lat, a ujawnione krótko przed wybuchem protestu. Obliczono, że ponad 5000 pracowników oszukano na około 11 milionów złotych, co było kwotą porażającą. W tym przypadku także najbardziej poszkodowani byli pracownicy akordowi z W-3.

    Robotników próbowała brać w obronę wybrana w 1954 roku Rada Pracownicza, którą kierował Edmund Taszer. Doszło do tego, że rada weszła w konflikt z zakładową organizacją PZPR, co było ewenementem i pokazywało skalę niezadowolenia. Już 20 maja 1956 roku do Centralnej Rady Związków Zawodowych w Warszawie wpłynął anonim, w którym ktoś domagał się podwyżki płac o 100 procent dla najmniej zarabiających i groził strajkiem na wypadek odmowy.

    Wśród załogi panowało przekonanie, że musi dojść do strajku. Na półtorej godziny załoga W-3 przerwała pracę 21 czerwca. Wtedy wybrano przedstawicieli do rozmów z CRZZ i Ministerstwem Przemysłu Maszynowego. Już wtedy padły zapowiedzi, że jeśli do 26 czerwca żądania nie zostaną spełnione, to robotnicy wyjdą na ulice.

    Ważną kwestią było tylko ustalenie terminu masowego i powszechnego protestu. Panowała zgoda, że dogodnym momentem byłyby XXV Międzynarodowe Targi Poznańskie z udziałem wielu cudzoziemców. W ZiSPO jeden z pracowników 23 czerwca wykrzykiwał: - Niech obcokrajowcy zobaczą, że w Polsce jest bieda i nie ma co jeść.

    Repatriantka z Francji, pracownica W-8, namawiała innych robotników do natychmiastowego protestu. Przekonywała, że skoro we Francji wolno jej było strajkować, to tym bardziej może protestować u siebie, w Polsce.

    Kiedy 27 czerwca z Warszawy wrócili delegaci ZiSPO z obietnicami częściowego spełnienia robotniczych postulatów, napięcie nie opadło. Wielu pracowników z niedowierzaniem przyjęło zapewnienia ministerstwa. Na masówkach zarzucano nawet delegatom, że zdradzili, dali się przekupić władzy. Tego samego dnia z załogą spotkał się minister przemysłu metalowego, Roman Fidelski, ale uzgodnienia poczynione w Warszawie tłumaczył tak pokrętnie i niejasno, że wywołał jeszcze większy gniew.

    - Bujda! Precz z nim! Chcemy wiedzieć ile będziemy zarabiali! - podniosły się okrzyki. Jeden z robotników z W-3 zażądał natychmiastowej podwyżki pensji o 300 złotych, co inni podchwycili. Po południu strajkowała cała załoga W-8. Już na włosku wisiał powszechny bunt w ZiSPO, a wyjście robotników na ulice stała się niemal pewne.

    W nocy z 27 na 28 czerwca w gmachu UB odbyła się narada. Bezpieka - mimo licznych oznak wrzenia społecznego- nie spodziewała się jednak, że poznaniacy są tak zdeterminowani, a protest przybierze aż tak duże rozmiary.

    PRZECZYTAJ TAKŻE:

    CZERWIEC'56: Bunt wisiał w powietrzu (5.00)
    CZERWIEC'56: Dlaczego Poznań się zbuntował? (5.45)
    CZERWIEC' 56: Decyzja - strajk czas zacząć! (5.55)
    CZERWIEC'56: U robotników ZiSPO najgorzej (6.10)
    CZERWIEC'56: Syreną dali sygnał (6.30)
    CZERWIEC'56: "Ceglorz" poruszył cały Poznań (6.35)
    CZERWIEC'56: Patriotyczne gesty powstańców (6.50)
    CZERWIEC'56: Wielki marsz robotników (7.00)
    CZERWIEC'56: Pochód dotarł do centrum Poznania (8.05)
    CZERWIEC'56: Niech świat to zobaczy! (8.10)
    CZERWIEC'56: Pierwsze hasło: "Żądamy chleba!" (8.45)
    CZERWIEC'56: Całe miasto na placu Stalina (9.05)
    CZERWIEC'56: Z Bogiem na ustach (9.20)
    CZERWIEC'56: Plotka: zamykają ludzi na Młyńskiej (9.40)
    CZERWIEC' 56: Manifestacja na MTP (10.00)
    CZERWIEC'56: Zdobycie Komendy Wojewódzkiej MO (10.05)
    CZERWIEC'56: Władze: stłumić ten bunt! (10.15)
    CZERWIEC'56: Tłum zniszczył zagłuszarki (10.30)
    CZERWIEC'56: Kraj nie ruszył z pomocą (10.45)
    CZERWIEC 56': Interwencja pancerniaków (11.00)
    CZERWIEC'56: Ubecy strzelają do demonstrantów (11.10)
    CZERWIEC'56: Arsenał przeciwko robotnikom (11.15)
    CZERWIEC'56: Robotnicy wypuścili więźniów (godz. 11.20)
    CZERWIEC'56: Powstańcy zdobyli broń (11.30)
    CZERWIEC'56: Przeciw sowieckim symbolom (11.45)
    CZERWIEC'56: Partyjni też w strajku (12.00)
    CZERWIEC'56: W sądzie akta poszły z dymem (12.15)
    CZERWIEC'56: Nagła fala rannych (12.30)
    CZERWIEC'56: Użyć broni przeciw prowokatorom! (12.50)
    CZERWIEC'56: Lincz na kapralu z UB (13.00)
    CZERWIEC'56: Demonstranci zdobyli dwa czołgi! (13.45)
    CZERWIEC'56: Generał od pacyfikacji (14.00)
    CZERWIEC' 56: Rozkaz: "Za wszelką cenę opanować UB" (14.15)
    CZERWIEC'56: Bilans niszczenia akt (godz. 14.25)
    CZERWIEC'56: Pierścień wokół gmachu UB zamyka się (17.30)
    CZERWIEC'56: Wieczorne rozbrajanie (18.00)
    CZERWIEC'56: Groźby władz z Warszawy (19.30)
    CZERWIEC'56: Reakcje lokalnych władz (20.30)
    CZERWIEC'56: Większość to robotnicy (21.00)
    CZERWIEC'56: Tu mówi Londyn (22.00)
    CZERWIEC'56: Agenci - "uszy" bezpieki (22.30)
    CZERWIEC'56: Mówi Radio Wolna Europa (23.00)
    CZERWIEC'56: Tyle ofiar śmiertelnych... (23.30)




    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    W innych zakladach mniej zarabiano.latwo sprawdzic.

    marian (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Rozmowy o podwyzki trwaly juz wczesniej.nieswiadomi stali sie ofiarami.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo