Człowiek Roku 2012: Praca to pasja ich życia

Mateusz Pilarczyk, Paulina Jęczmionka
Zespół pod kierownictwem profesora Marka Jemielity przeszczepił do tej pory serce 19 pacjentom.
Zespół pod kierownictwem profesora Marka Jemielity przeszczepił do tej pory serce 19 pacjentom.
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Pomagają cierpiącym, ratują ludzkie życie, integrują środowisko naukowe. Pracy poświęcili całe życie, ponieważ jest ich pasją. Dzięki swojemu zaangażowaniu odnieśli sukces, w którym człowiek był zawsze na pierwszym miejscu. Przy tym w swoje działania angażowali dziesiątki innych ludzi będąc dla nich wzorem i przykładem.

Tytuł Osobowości Roku 2003 w Ochronie Zdrowia, Europejska Nagroda Obywatelska, Wielka Złota Pieczęć Miasta Poznania, Wielkopolska Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego - to tylko niektóre odznaczenia, jakie przyznano prof. Jackowi Łuczakowi, współtwórcy Hospicjum Palium w Poznaniu, który jest specjalistą z zakresu chorób wewnętrznych, anestezjologii i intensywnej terapii, kardiologii oraz medycyny paliatywnej.

- Medycyna to moja życiowa pasja, coś znacznie więcej niż zawód - przyznaje prof. Łuczak.

- W tę pasję wpisuje się badanie, rozpoznawanie często trudnego i skomplikowanego obszaru ludzkiego cierpienia. Nie tylko fizycznego, ale i psychicznego, socjalnego i duchowego oraz cierpienia ludzi choremu najbliższych. Tu wymagane jest poświęcenie, pewnego rodzaju misyjność - uważa profesor Jacek Łuczak, który wszystkie swoje nagrody przypisuje grupie specjalistów z hospicjum - lekarzom, psychologom, fizjoterapeutom, pielęgniarkom, kapelanom, wolontariuszom.

I cieszy się, że tych ostatnich znacznie przybywa.

Pracy i pacjentom oddany jest także prof. Marek Jemielity, wybitny lekarz, szef kliniki kardiochirurgii w Szpitalu Klinicznym przy ul. Długiej w Poznaniu, pomysłodawca i główny realizator programu przeszczepów serca w Wielkopolsce. Jego zespół dokonał już 19 transplantacji.

- Czy praca jest moją pasją życiową? Muszę się spytać Pani Teresy, mojej sekretarki - mówi prof. Jemielity i po chwili odpowiada: - Pani Terasa mówi, że tak, więc może Pan to napisać.

Profesor w lutym ubiegłego roku został laureatem nagrody Pracy Organicznej przyznawanej przez "Głos Wielkopolski" w rocznicę pierwszego wydania gazety. Osoby, które miały możliwość poznać profesora mówią, że jest osobą skromną, pracowitym profesjonalistą, który zawsze ma czas dla pacjentów.

- Chcemy w najbliższym czasie móc wszczepiać urządzenia mechaniczne, nazwijmy je sztucznymi sercami. Jest to potrzebne, bo, niestety, z powodu małej liczby dawców wiele osób nie jest w stanie doczekać zabiegu - podkreśla profesor.

Trzeba zatem ciągle powtarzać, że po naszej śmierci wiele narządów nadaje się do przeszczepów, a każdy z nich może uratować życie lub zdrowie chorej osobie.

Profesor Andrzej Legocki nie jest lekarzem, jest biochemikiem znanym ze swojego zaangażowania w życie społeczne. Dzięki temu również pomaga ludziom. Były prezes Polskiej Akademii Nauk potwierdza to chociażby mówiąc o restytucji przedwojennej Fundacji Zakłady Kórnickie, którą określa mianem swojego największego osiągnięcia społecznego.

- Pasja? Zawsze mam wątpliwości używając górnolotnych stwierdzeń. Jestem przywiązany do idei pracy organicznej, która związana jest z nauką. Uważam, że jest to zawarte w idei fundacji. Została ona powołana po to, aby ludzie działający na pewnym obszarze mogli żyć z tej ziemi i dla niej, a jednocześnie otwierać nowe horyzonty dzięki edukacji - uważa prof. Legocki.

Ważny jest też przekaz pokoleniowy i zachowanie ciągłości. Profesor zwraca uwagę na amerykańskie określenie "eye-opener" i zaznacza, że starsze pokolenie powinno być właśnie takimi "otwieraczami oczu".

- Zwłaszcza ostatnio, kiedy aktywni są ludzie, którzy nic innego nie robią tylko dzielą nasze społeczeństwo. To jest łatwo zrobić. Trudniej jest łączyć, co musi być naszą powinnością - kończy prof. Legocki.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mery
słyszalam o wspanialym lekarzu mlodszym od Pana Profesora, ktory rowniez nazywa sie Łuczak, czyzby to syn Pana Profesora? jest dobrym fachowcem i ma wspaniale podejscie do pacjentow
Dodaj ogłoszenie