Człowiek Roku 2014: W pomaganiu nie liczy się wiek czy wykształcenie

Marta Danielewicz, Paulina Jęczmionka
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Potrafią przebiec tysiące kilometrów, zrezygnować z czasu wolnego, a nawet przez kilka miesięcy, w przebraniu, chodzić po ulicach miasta. Kandydaci do tytułu Człowieka Roku 2014 w Poznaniu z sukcesem udowodnili i wciąż udowadniają, że chcieć znaczy móc i że w pomocy innym nie liczy się wiek ani wykształcenie.

Robert Kostański (SMS o treści CR.22) już od najmłodszych lat angażował się w pomoc. Nic więc dziwnego, że po latach organizacji spotkań, zajęć pozaszkolnych, wyjazdów dla dzieci z trudnych rodzin wybrał zawód pracownika socjalnego w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie. Pomaga ponad 20 tysiącom osób każdego dnia, od pięciu lat. To jego powołanie.

CZŁOWIEK ROKU 2014. TUTAJ ZAGŁOSUJESZ NA KANDYDATÓW

- Po ośmiu godzinach pracy nie da się zamknąć drzwi na klucz i po prostu odciąć - mówi Robert Kostański. Dlatego też w czasie wolnym prowadzi w Stowarzyszeniu Pomocy Rodzinie "Szczęśliwy Dom" zajęcia z dziećmi, pomaga także jako opiekun-wychowawca w świetlicy środowiskowej oraz socjoterapeutycznej. Z sukcesem realizuje swój autorski program wychowawczy dla dzieci z trudnych rodzin. Swoimi działaniami stara się wzbudzić drzemiące pasje i zainteresowania wśród najmłodszych mieszkańców Poznania. Zachęca ich do aktywnego i twórczego życia, jednocześnie pokazując, że mimo trudnego startu nie ma rzeczy niemożliwych.

KLIKNIJ, JEŚLI CHCESZ ODDAĆ GŁOS W PLEBISCYCIE CZŁOWIEK ROKU 2014 NA ROBERTA KOSTAŃSKIEGO

- Każdy taki mały sukces rekompensuje mi chwile trudne i nieprzyjemne, w których, z racji wykonywanego zawodu, często muszę uczestniczyć. Nawet zwykłe "dziękuję" daje duży zastrzyk energii - opowiada Robert Kostański.

Energiczne i nietuzinkowe podejście do swojej pracy w Stowarzyszeniu Na Tak ma Krystian Włodarczak (SMS o treści CR.27), który działa tu od pięciu lat. Jego zadaniem jest m.in. organizowanie akcji charytatywnych i zbieranie pieniędzy dla podopiecznych (ponad 650 osób niepełnosprawnych intelektualnie) oraz 11 specjalistycznych placówek stowarzyszenia.

- Kilkanaście lat temu, przypadkowo, poznałem osoby z zespołem Downa i złapałem z nimi dobry kontakt - wspomina Krystian Włodarczak. - Przyjaźń przetrwała kolejne lata. Dlatego, gdy przeprowadziłem się ze Śremu do Poznania, podjąłem pracę w stowarzyszeniu.

KLIKNIJ, JEŚLI CHCESZ ODDAĆ GŁOS W PLEBISCYCIE CZŁOWIEK ROKU 2014 NA KRYSTIANA WŁODARCZAKA

Akcje, które wymyśla, nie tylko łapią za serce, ale i bawią. I tak np. na początku 2014 r., w Międzynarodowym Dniu Przytulania wraz z innymi członkami oraz podopiecznymi stowarzyszenia zorganizował Wielkie Przytulanie na Dworcu Głównym.

- Chcieliśmy pokazać ludziom, że osoby niepełnosprawne są szczere, spontaniczne. Fajne po prostu - mówi Włodarczak.
Kilka miesięcy później dał się poznań jako... Darth Vader. Przebrany za bohatera "Gwiezdnych Wojen" przemierzał ulice Poznania, odwiedzał galerie, stadion Lecha, a także redakcję "Głosu", by zebrać pieniądze na wakacyjne turnusy rehabilitacyjne dla ok. 100 niepełnosprawnych osób. Potrzebne było 100 tys. zł. I udało się!

By pomagać innym, nie trzeba być młodzieńcem. Przekonuje o tym Maria Homan (SMS o treści CR.9), która została wolontariuszem Drużyny Szpiku w wieku 59 lat.

- Z racji swojego wieku nie mogę już oddawać krwi ani być dawcą. Mimo to czynnie uczestniczę w akcjach Drużyny, propaguję w szkołach wiedzę na temat naszej działalności - opowiada Maria Homan. Wolontariuszka należy też do Polskiego Komitetu Społecznego i jest opiekunką osób starszych. Wraz z Drużyną Szpiku od 2008 r. startuje w maratonach i pół-maratonach. Tym samym pokazuje, że mimo 66 lat można być aktywnym seniorem, działać dla innych, pokonywać własne słabości.

- Przed emeryturą byłam nauczycielką. Zawsze pragnęłam jednak iść na medycynę, a sport zawsze mi towarzyszył. Dzięki wolontariatowi łączę swoje trzy pasje w jedno. Największą satysfakcję czerpię jednak z uświadamiania dzieci na temat dawstwa i krwiodawstwa. Dzięki temu może w przyszłości uratują czyjeś życie - mówi Maria Homan.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie