Czuma zajął się sprawą Zientary

MON
Minister sprawiedliwości zajął się sprawą zamordowanego poznańskiego dziennikarza, Jarosława Ziętary. W najbliższych tygodniach zapadnie decyzja dotycząca umorzonego przed 10 laty śledztwa.

"Sprawa zaginięcia Jarosława Ziętary będzie pozostawała w moim szczególnym zainteresowaniu. Dołożę wszelkich starań, aby mimo upływu czasu podległe mi organy podjęły wszystkie możliwe działania, aby wyjaśnić tę tragedię" - napisał Andrzej Czuma w liście do poznańskich dziennikarzy, którzy wystąpili do jego poprzednika z listem otwartym apelując o podjęcie śledztwa i przekazanie go do prowadzenia prokuraturze z innego województwa.

Minister zapewnił, że zdecyduje o dalszym losie sprawy "niezwłocznie po zapoznaniu się z wynikami czynności wykonywanych w Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu", która prowadziła umorzone postępowanie. Andrzej Czuma rozważa także możliwość "wydania polecenia zbadania akt przedmiotowej sprawy przez Prokuraturę Krajową".

Z naszych źródeł wynika, że Andrzej Czuma jest osobiście poruszony sprawą dziennikarza i traktuje ją tak samo poważnie jak zabójstwo Krzysztofa Olewnika. Równolegle do prokuratury analizę działań śledczych prowadzi także Komenda Główna Policji.
24-letni Jarosław Ziętara pracował w "Gazecie Poznańskiej". Zaginął w drodze do redakcji 1 września 1992 roku. Jesienią ubr. ujawniliśmy, że w śledztwie popełniono liczne błędy, a wpływ na przebieg postępowania mogli mieć nieuczciwi policjanci. Sprawę umorzono w 1999 roku.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie