Czwarte zwycięstwo z rzędu Enei AZS po koncertowej grze Parzeńskiej. Akademiczki coraz bliżej ósemki i w oczekiwaniu na Serbkę z Hiszpanii

Radosław Patroniak
Radosław Patroniak
Aleksandra Parzeńska zdobyła w sobotę 19 punktów i była najskuteczniejszą zawodniczką Enei AZS Fot. Radosław Patroniak
Koszykarki Enei AZS Poznań w czwartym sezonie po awansie do ekstraklasy wreszcie grają na miarę oczekiwań. W sobotę odniosły czwarte zwycięstwo z rzędu, pokonując na własnym parkiecie DGT AZS Politechnikę Gdańską 68:55. Nieoczekiwaną bohaterką meczu była Aleksandra Parzeńska. Podopieczne Grzegorza Zielińskiego są już coraz bliżej awansu do fazy play-off, a w dodatku za kilka dni ma je wzmocnić serbska skrzydłowa z ligi hiszpańskiej.

W Poznaniu drużyna trenera Grzegorza Zielińskiego nie tylko wygrała z DGT AZS Politechniką Gdańską, ale także z nawiązką odrobiła straty z pierwszego meczu. Tym razem jednak duży wpływ na końcowy wynik miała pierwsza kwarta, wygrana (22:12) oraz skuteczna gra szczególnie w końcówce pierwszej połowy. Po pięciu z rzędu celnych rzutach wolnych (Popović, Brown), Enea AZS prowadził w 20 minucie gry (40:28). Po zmianie stron gra się wyrównała, jednak żadna ze stron nie potrafiła wypracować przewagi. Tym sposobem wypracowana wcześniej zaliczka, zupełnie wystarczyła drużynie z Poznania do odniesienia zwycięstwa.

Zobacz też: TOP 10 najładniejszych siatkarek w Polsce

Pozytywnym zaskoczeniem może być aż 19 punktów Aleksandry Parzeńskiej (8/10 z gry). Duży wkład w wygraną miały także Tiffany Brown (18 punktów, 11 zbiórek) oraz Jovana Popović (16 punktów, 6 asyst). W zespole gości 19 „oczek” rzuciła grająca w ubiegłym sezonie w Poznaniu - Jazmine Davis.

- Rywalki trochę zlekceważyły Olę i pozwoliły jej rozwinąć skrzydła. Bardzo się cieszę, że to ona była dziś naszą liderką, bo to dziewczyna, która niezwykle ciężko pracuje na treningach. Cieszymy się z wygranej, ale zachowujemy pełną koncentrację, bo przecież za tydzień gramy kolejny bardzo ważny mecz ze Ślęzą Wrocław - tłumaczył uradowany szkoleniowiec poznanianek.

Najszczęśliwszym człowiekiem w hali PP był jednak na pewno prezes Enei AZS. - Jak ja mam się nie cieszyć, skoro dla takich chwil człowiek żyje i pracuje. Ilu my trenerów i ile zawodniczek mieliśmy przez te cztery lata. W pewnym momencie już myślałem, że to fatum nas nie opuści. Teraz już jednak wiem, że ten sezon może być przełomowy, a my mamy szansę, żeby wejść nie tylko do ósemki, ale żeby zająć nawet szóste miejsce po rundzie zasadniczej - przyznał Paweł Leszek Klepka.

W drugiej części sezonu akademiczki powinny być jeszcze mocniejsze, bo w ciągu kilku dni do zespołu ma dołączyć reprezentantka Serbii, grająca na pozycji niskiej skrzydłowej w lidze hiszpańskiej.

Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje:
Interesujesz się sportem? Tu znajdziesz najciekawsze, najnowsze, najważniejsze informacje

Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com

Paulo Sousa nowym trenerem polskiej kadry

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie