Czy nowy wicemarszałek wybuduje szpital dziecięcy?

Marta Żbikowska
Warunki w istniejących obecnie w Poznaniu szpitalach dla dzieci są niezadowalające.
Warunki w istniejących obecnie w Poznaniu szpitalach dla dzieci są niezadowalające.
O potrzebie budowy w Poznaniu nowego szpitala dziecięcego przekonał się niemal każdy rodzic, który trafił z dzieckiem na jeden z oddziałów Szpitala im. Krysiewicza lub Kliniki im. Jonschera przy Szpitalnej. Perspektywa powstania nowej placówki ciągle jednak jest odległa. Wydaje się, że nie zmieni tego nowy wicemarszałek odpowiedzialny za ochronę zdrowia.

- W kilkuosobowych salach dzieci zarażają się od siebie różnymi chorobami, a lekarze żartują z tego informując rodziców, co ich dziecko znów dostało “gratis" - alarmuje redakcję jedna z matek, której dziecko było hospitalizowane przy Krysiewicza. - Rodzice zostający z dzieckiem na noc śpią na podłodze na swoich karimatach albo siedzą na twardych krzesełkach. Mi po dwóch nocach zaproponowano łóżeczko... dziecięce z siatką, więc siedziałam dalej.

Czytaj także:

Poznań: Nowy szpital dziecięcy będzie w innym miejscu

Sytuację może poprawić nowa placówka, która ma powstać przy ulicy Kurlandzkiej. Szpital zamierzają wybudować samorządy województwa i Poznania na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Do tej pory miasto przekazało grunt pod budowę. Województwo Wielkopolskie utworzyło spółkę, która odpowiada za przygotowanie oraz realizację inwestycji.

Budowa szpitala dziecięcego to jedna z pilniejszych spraw, jaką ma zająć się nowy wicemarszałek województwa Mateusz Klemenski, który na razie ze spółką Szpitale Wielkopolski ustala, co do tej pory zostało zrobione.

- Przeprowadziliśmy dialog techniczny, przygotowaliśmy podsumowanie, mamy też opracowany program medyczny - mówi Jakub Jędrzejewski, wiceprezes spółki Szpitale Wielkopolski. - Przygotowujemy się do przetargu, ale najpierw samorząd województwa musi podjąć decyzję dotyczącą formuły partnerstwa.

Oznacza to, że samorząd musi zdecydować, czego oczekuje od partnera: czy tylko wybudowania i wyposażenia obiektu oraz zadbania o podstawowe sprawy związane z jego funkcjonowaniem, czy też pełnej obsługi łącznie z zatrudnieniem białego personelu, negocjowaniem i podpisywaniem kontraktów z NFZ, zarządzaniem placówką. Musi też zdecydować, na jaki czas chce podpisać umowy i jakie kwoty przeznaczy na ich realizację. Przede wszystkim jednak, musi znaleźć pieniądze.

Poznań: Miasto da grunt pod szpital dziecięcy przy Kurlandzkiej?

- Rzeczywiście, pieniędzy na budowę w perspektywie finansowej nie ma - przyznaje Mateusz Klemenski, wicemarszałek województwa wielkopolskiego. - Będziemy musieli tę sprawę ustalić. To nie będzie tylko moja decyzja, bo przecież głos musi zabrać cały zarząd województwa oraz sejmik. Te pieniądze muszą się znaleźć, bo nowy szpital dziecięcy jest niezbędny. Dlatego teraz pracujemy nad programem działań.

Wicemarszałek Mateusz Klemenski: Jestem zwolennikiem komercjalizacji szpitali

Ciągle więc nie wiadomo, kiedy budowa nowego szpitala może się rozpocząć. Poprzedni wicemarszałek Leszek Wojtasiak mówił o roku 2017, jako o terminie zakończenia budowy. Obecny wicemarszałek jest bardziej ostrożny.
- W 2014 roku powinny być szczegółowe ustalenia i wybrany partner prywatny. Zakończenie budowy jest realne do 2020 roku - mówi Mateusz Klemenski.

Sama budowa to kwestia trzech lat.
- Gdyby dzisiaj była decyzja samorządu dotycząca formuły partnerstwa oraz pieniądze to roku potrzebowałby inwestor na załatwienie formalności i dwóch lat na budowę - uważa Jakub Jędrzejewski.

W nowym szpitalu ma znaleźć się ok. 400 łóżek. Spółka wycenia koszt budowy szpitala na poziomie ok. miliona złotych na łóżko. Budynek nie może mieć więcej niż cztery kondygnacje, jego powierzchnia nie może przekroczyć 40 tys. metrów kwadratowych. Koncepcji architektonicznej nie będzie jednak do momentu wyłonienia inwestora, w którego gestii będzie również opracowanie projektu.

Do budowy placówek ochrony zdrowia w ramach PPP przygotowuje się kilkanaście samorządów w Polsce. Dotychczas w tym sektorze udało się zawrzeć jedną umowę. W Żywcu kanadyjska firma ma wybudować szpital za ponad 200 mln zł, a potem przez 30 lat nim zarządzać. Partnera szuka również Starostwo Powiatowe w Łańcucie, które zamieściło ogłoszenie o poszukiwaniu inwestora na przebudowę i rozbudowę tamtejszego szpitala.

Konieczny zakaz eksportu drewna, inaczej wiele firm upadnie

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rodzic
i nigdy ich nie planujesz?
Bo będąc z dziećmi jako rodzic w poznańskich szpitalach naoglądałem się i przeżyłem tyle, że uważam, że nowa na poziomie placówka dla dzieci to priorytet.
E
Eukaliptusik
Osób do lat 18, czyli dzieci jest mniej niz osob dorosłych. Uwazam, ze najpierw powinien powstać wieloprofilowy szpital specjalistyczny na miarę XXI wieku dla dorosłych bo to co mamy w Poznaniu odstaje od placówek w Gdansku czy innych miastach. Wrocław tez buduje za kilkaset mln. nowoczesny szpital dla dorosłych więc i na nas pora. Pozniej mozna budować szpital dziecięcy.
Dodaj ogłoszenie