Czy powstanie spółka miejska Poznańskie Inwestycje Miejskie?

Marcin Idczak
Możliwi szefowie PIM Andrzej Nowakowski i Kazimierz Skałecki
Możliwi szefowie PIM Andrzej Nowakowski i Kazimierz Skałecki
We wtorek radni mają zająć się powołaniem Poznańskich Inwestycji Miejskich. W poniedziałek samorządowcy z komisji finansowej negatywnie ocenili założenia nowej spółki miejskiej.

Poznańskie Inwestycje Miejskie - tak ma nazywać się nowa spółka, która według założeń władz miasta będzie zajmować się prowadzeniem inwestycji w Poznaniu. Miałaby przejąć te obowiązki dla przykładu od Zarządu Dróg Miejskich, Zarządu Transportu Miejskiego, czy też wydziału oświaty.

We wtorek nowym tworem mają zająć się radni, którzy są podzieleni co do inicjatywy władz miasta. W poniedziałek natomiast opiniowała ją komisja budżetowa rady miasta.

– Dowiedzieliśmy się, że dzięki nowej spółce będzie można ograniczyć ilość etatów w urzędzie miasta – mówi radny Łukasz Mikuła. Ma to przynieść 6,5 miliona złotych oszczędności rocznie. Natomiast przyjęcie pracowników do PIM wyliczono na 4,5 miliona złotych rocznie. Jednak nie podano żadnych konkretów dotyczących zatrudnionych oraz szczegółowych wyliczeń. Dlatego samorządowcy z komisji finansowej opowiedzieli się przeciwko powołaniu PIM.

Radny Tomasz Lewandowski pyta, po co nam kolejna spółka miejska. – Mamy ich już ponad 40 - stwierdza. Część radnych obawia się także, że będą mieli mniejsze możliwości kontroli nad działaniami spółki, a zawłaszcza finansami. Chodzi między innymi o to, że będzie mogła ona brać nowe kredyty. Będzie musiało je spłacać miasto, choć formalnie nie będzie wpisywało ich do swoich zobowiązań. To może spowodować, że Poznań będzie brał coraz więcej kredytów.

Zdaniem radnego Szymona Szynkowskiego vel Sęka nowa spółka może też być tworem, który powołuje się, gdyż trzeba znaleźć etaty dla osób, które zatrudnione były przy inwestycjach związanych z przygotowaniami do Euro 2012. Odpowiedzialna za to spółka ma istnieć tylko do końca roku.

Szefem Poznańskich Inwestycji Miejskich może zostać Andrzej Nowakowski, obecnie prezes innej miejskiej spółki Infrastruktura Euro 2012. To właśnie w jej gestii leżała między innymi przebudowa ul. Grunwaldzkiej, która zakończyła w 15 miesięcy po zakończeniu piłkarskich mistrzostw Europy, czy też budowa ICHOT na Ostrowie Tumskim, która nadal trwa. Jako jego zastępca wymieniany jest Kazimierz Skałecki, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Miejskich.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja
Dosłownie karuzela z wariatami. Po co kolejna spółka, która będzie brać kerdyty pod niweiaomo co ?
Może ktoś wreszciezrobi porządek z głupimi pomysłamin kolesi Grobelnego na ciepłe posadki, których tak naprawdę nikt nie kontroluje, a które tak naprawdę rujnują majatek nas wszystkich - miasta.
k
kasienka
kolejna "spolka" z POsadami dla kolesiow....
o
obserwator
Beton ma się Dobrze...........................- skąd my to znamy.
w
wątpiący
Główne pytanie to czy radni zapoznają się przed dzisiejszą sesją z tymi opiniami?
o
outlaw
Cóż. Proponuje się kolejną odsłonę w niechlubnych dziejach Zakładu Inwestycji Komunalnych, a także Dyrekcji Rozbudowy Miasta Poznania. Miasto jest w wielu przypadkach inwestorem dużych obiektów. To prawda. Potrzeba jednak dobrego menadżera, a nie firmy ze stołkami dla swoich znajomych czy ciepłych posadek dla byłych wyższych urzędników czy też mówiąc wprost byłych prezydentów miasta. Mamy tych osób powyżej dziurek w nosie. Nie sprawdzają się już po tylu latach na polu zarządzania miastem to trzeba im przygotować posadki na przyszłość. W ten sposób będziemy mieli te same osoby ale na innych funkcjach i to kosztujących nas - podatników. I dla tego trzeba postawić tamę tej rozbuchanej "radosnej twórczości". Wg mnie wystarczyłby jeden stołek: "inżynier miasta" wraz z 5 -10 osobowym zespołem. Ale ludzi młodych, zaangażowanych i nie uwikłanych w urzędniczą mitręgę. Ludzi z polotem i wizją, a zarazem czułych na potrzeby mieszkańców. Nie traktujących ich z góry. Wszak jesteśmy wszyscy obywatelami miasta, a nie poddanymi urzędników. A tak często się nas traktuje. Miasto to my mieszkańcy, a nie budynki, ulice i urzędy.
M
Marych
Innymi słowami miastu i spółkom miejskim (takim jak Aquamet, ZTM, MPK, ZKZL, MPGM, etc) potrzebny jest audyt. Audytor powinien podlegać radnym, a jego coroczny raport powinien być publiczny.
r
radca
Trzeba najpierw te opóźnione, skopane inwestycje publicznie rozliczyć. Ocenić osiągnięte cele, porównać do założonych. Pokazać koszty i wskazać przyczyny ich wzrostu, ocenić jakość robót i odpowiedzialność prowadzących inwestycje . Wyciągnąć wnioski.
Proszę prześledzić kwoty planowane na remont Trasy katowickiej , 160 mln zł, ok. 200 mln zł i ostatnio 260 mln zł. Podobna tendencja wzrostowa z Mostem Uniwersyteckim. A ceny w kryzysie spadają?
A jak wyglądały koszty i inwestycje tzw. już zrealizowane ?
Stadion Miejski bez dachu, niebotyczny wzrost kosztów, problemy z projektem, fatalne oddziaływanie na dzielnicę (zamykanie Grunwaldzkiej i Bułgarskiej) podczas imprez, przecieki i pęknięcia konstrukcji.
Termy, właściwie nieskończone, brak lodowiska, nie bilansuje się z nawet w bieżącej działalności, trupy, sprzedane miejskie grunty, (gdzie kasa?).
Franowo - po terminie, pełno wad wykonawczych i projektowych (tunel za krótki przy IKEI dezorganizujący ruch, brak przystanku połączenia dla os. Przemysła, jakieś warunkowe dopuszczenia, trup na budowie, mała prędkość podróżna, śliskie schody, awarie wind, połamane nogi)
Grunwaldzka opóźniona o blisko 2 lata, nie wydłużona do stacji Poznań - Junikowo, kosmiczny czas przejścia przez ulicę.
ZCK (Zdezintegrowane Centrum Komunikacyjne) czyli porażka funkcjonalności i pokaz buty urzędników, oczywiście opóźnione, a właściwie nieskończone.
ICHOT - jako chichot historii i (nie) umiejętności urzędników.
CK Zamek - koszty przekroczone o kilkadziesiąt, chyba kilkaset procent),
Gargamel - koszty przekroczone, brak środków i pomysłu na wykończenie.
Bukowska - kiepska jakość nawierzchni (łączenia odcinków, kołysanie wzdłużne).
Głogowska - zapadająca się, źle wyprofilowana jezdnia na wjeździe przy Ostatniej, osiadające kanały na wyjeździe na odcinku od Mostu do Kopaniny.
PEKA - bezsensowna , opóźniona (na szczęście) bez rachunku nakładów i wyników pozostająca w opozycji do zakupu biletomatów.
Zakup Trambino - nie wykorzystany optymalnie tabor, jeździ wolno bo wykopki i brak nowych torowisk i kiepski stan dotychczasowych.
Zakup Salarisów - problematyczne małe autobusy, oprogramowanie biletomatów
Zajezdnia - bez alternatywnych tras wyjazdowych na miasto ( w razie awarii) całe miasto stoi
Ławica - terminal za wielki na potrzeby miasta i regionu, generujący wysokie koszty, opóźniony, bałagan z parkingami.
I tak można by długo, ale należy wspomnieć, że miasto prowadzi część inwestycji poprawnie. To inwestycje kanalizacyjne, wodociągowe.
Dlatego należy dokonać publicznych rozliczeń inwestycji, ocenić czy osiągnięto zamierzone cele, gdzie tkwią przyczyny błędów, opóźnień, kto i dlaczego popełnił błędy. Należy wyciągnąć wnioski i wówczas dopiero przymierzać się do nowych inwestycji.
Truizmem będzie powtarzanie, ale powtórzę, o konieczności uspołecznienia ( konsultacje to za mało) procesu opracowywania założeń inwestycji i traktowania ich jako element całości jakim jest miasto.
M
Marych
Niedawno przekształcono ZKZL w spółkę miejską z prezesem Puckiem u jej steru. Dlaczego - aby swobodnie brać kredyty z pominięciem Rady Miasta i zadłużać miasto które jest głównym udziałowcem "nowego" ZKZL. Ten sam koncept przyświeca powołaniu PIM-owi. Czas awansować Grobelnego do Brukseli. Tam jego doświadczenie w zadłużaniu przyda się niezmiernie :). Oddłużanie to niestety nie jego domena :(.
p
poznaniak
Jak widać zrobią wszystko byle tylko utrzymać swoich przy korytku. Do dziś pewnie sobie plują w twarz, że wtedy nazwali spółkę: "Infrastruktura Euro 2012". Nie dość, że mieszkańców szlag trafia bo inwestycji nie zdążyła zrobić nawet w 2013 to jeszcze trzeba powołać nową bo ze starą nazwą wstyd działać. Jeśli chcą powołać znowu na prezesa kolesia, którego główne zadanie (remont Grunwaldzkiej) przeciągnął się o prawie 2 lata i wyszło pełno bubli to nie pozostaje nic innego jak wyprowadzić się z tego miasta układów. Brak słów. Głosujcie dalej na Grobelnego lemingi!
J
Jo
Dużo stołków potrzebne od zaraz. Fryzjer.
z
zorro
kolejna ''uliczka'' do wyprowadzania pieniedzy i obsadzania swoich na wygodnych stolkach.ZTM najlepszy przyklad.czy madame Nowodworska tez sie tam zalapie?
Dodaj ogłoszenie