MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Czy skandale z Wojciechem Kroloppem i biskupem Juliuszem Paetzem "naznaczyły" Poznań?

LUCA
Czy skandale z Wojciechem Kroloppem i biskupem Juliuszem Paetzem "naznaczyły" Poznań?

72 pytania o Poznań i Wielkopolskę na 72. urodziny "Głosu Wielkopolskiego".

Zobacz inne pytania o Poznań i Wielkopolskę

Czy skandale z Wojciechem Kroloppem i biskupem Juliuszem Paetzem

Prof. Magdalena Florek specjalistka ds. wizerunku miast, UE w Poznaniu

Na pewno oba skandale w pewnym stopniu wpłynęły na wizerunek miasta, ale też nie przeceniałabym ich znaczenia. Były przecież jednymi z wielu spraw i wydarzeń, które dotyczyły Poznania. A te w ostatnich latach miały różne znaczenie: pozytywne i negatywne. Gdyby dotyczyły małej miejscowości, w której niewiele się dzieje, na pewno przez lata mówiono by o niej głównie w kontekście dyrygenta oraz arcybiskupa.

Oczywiście w pewnym momencie o Poznaniu zaczęto mówić jako mieście "zasłoniętych firanek", a podobne sprawy, takie jak niedawno nagłośniona w mediach z księdzem-pedofilem z Puszczykowa, ten przekaz w pewnym stopniu mogą wzmacniać.

Z drugiej strony obecny prezydent miasta, który mocno akcentuje hasła wolnościowe i wyraźnie inaczej postrzega rolę Kościoła, równoważy te nieprzychylne miastu przekazy. Przy czym hasło "Wolne miasto Poznań" oceniam krytycznie. Po pierwsze daje obecnie pole do prześmiewczych komentarzy, a po drugie na wolność bardzo mocno od lat stawia Gdańsk, który ma do tego silne podstawy. Ponadto działania, które w związku z tym hasłem się pojawiają, na razie wyglądają na nieuporządkowane, a samo hasło jest ryzykowne z punktu widzenia trwałości.

*****

Czy skandale z Wojciechem Kroloppem i biskupem Juliuszem Paetzem

Prof. Krzysztof Podemski socjolog, UAM

Tamte skandale, wbrew pozorom, wcale nie aż tak bardzo wpłynęły na wizerunek Poznania. Kilkanaście lat temu przeprowadzałem badanie dla "Głosu Wielkopolskiego". Pytaliśmy mieszkańców innych regionów, z czym kojarzy im się Poznań. Było to już po aferze z arcybiskupem Paetzem. Okazało się, że osoby spoza Wielkopolski najbardziej kojarzyły targi i koziołki. Później pojawiało się piwo Lech oraz drużyna piłkarska. Okazało się więc, że dla osób, które na co dzień nie śledzą wydarzeń, zupełnie inne kwestie miały znaczenie w postrzeganiu Poznania.

Na pewno jednak w przypadku elit tamte dwa skandale wpłynęły na postrzeganie miasta. Ale nie uważam, że w jakiś znaczny sposób. Obie afery zostały przykryte nowymi, uderzającymi głównie w Kościół i księży pedofilów. Pamiętajmy, że abp Paetz wykorzystał swoje stanowisko i molestował, ale nie dzieci lecz kleryków, czyli dorosłych mężczyzn. Z kolei ws. Kroloppa wydaje mi się, że chóry straciły na znaczeniu. Może w dużym stopniu przez ten właśnie skandal. Być może zmienił się też klimat dla tego rodzaju muzyki i estetyki. Trudno mi jednak o tym przesądzać, bo nigdy nie byłem wielkim miłośnikiem muzyki chóralnej.

Chociaż, również na kanwie dawnych skandali, o Poznaniu mówiono jako mieście tych strasznych mieszczan, zasłoniętych firanek, zblatowanych elit, to wizerunek się zmienia. Dużą zasługę ma tutaj prezydent Jacek Jaśkowiak, który otwiera Poznań, czyni go bardziej przyjaznym. Jest też miejsce dla ekologii czy różnych mniejszości. Ta otwartość i ten kierunek zmian nie wszystkim się podoba, a krytyczne oceny często wynikają głównie z pobudek politycznych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski