Czy tradycja żydowska jest obecna w Kaliszu?

Ewelina Andrzejczak
Czy tradycja żydowska jest obecna w Kaliszu?

72 pytania o Poznań i Wielkopolskę na 72. urodziny "Głosu Wielkopolskiego".

Czy tradycja żydowska jest obecna w Kaliszu?

Halina Hila Marcinkowska, regionalistka

Oczywiście, że Kalisz nadal jest silnie związany z kulturą i tradycją żydowską. A sami kaliszanie nawet nie wiedzą, że te związki ciągle istnieją. Weźmy np. kaliski stół wigilijny i potrawy, które na nim znajdziemy. Wiele z nich pochodzi z lokalnej kuchni żydowskiej. O przenikaniu kuchni można mówić długo, potrawy ewoluowały, ale w wielu z nich ciągle widać trzon żydowski. Kaliscy Żydzi do tej pory śmieją się z siebie, że łatwo ich rozpoznać po tym, iż w kuchni używają dużo cukru. Współcześni kaliszanie też od niego nie stronią, a tradycyjne kaliskie potrawy nie są wolne od tego składnika.

Z kolei w kaliskim slangu znajdziemy wiele żydowskich słów, np. „iść na harendę”.

Uwielbiam podczas koncertów obserwować jak kaliszanie żywo reagują na żydowskie dźwięki, niby odległe i inne, a jednak niedalekie i znane. Kaliszanie tęsknią za muzyką żydowską, te melodie i rytmy są im bardzo bliskie i podskórnie czują je. To samo dotyczy spotkań z kulturą i tradycją żydowską. Ilekroć organizowane jest spotkanie czy wycieczka w takim temacie, nie musimy obawiać się o brak zainteresowania. Uczestnicy takich spotkań skłonni są do własnych wspomnień i refleksji, ciągle czują niedosyt takich wydarzeń.

Kultura i tradycja żydowska przez stulecia pozostawiła trwałe ślady. To jest tak silny związek, że możemy teraz nie zdawać sobie sprawy, że tak banalne kwestie jak potrawy czy słowa mogą pochodzić od naszych żydowskich sąsiadów.

*****

Czy tradycja żydowska jest obecna w Kaliszu?

Maciej Błachowicz, historyk, przewodniczący Komitetu Rewitalizacji Miasta Kalisza

Skoro dziś żydowskich mieszkańców w Kaliszu już nie ma, trudno mówić o tradycji. Jej cechą jest ciągłość, a ta została przerwana wraz z Holocaustem. W październiku 1939 roku mieszkało tutaj 18 tys. Żydów. Dziś o pustce pozostałej po tych ludziach może się przekonać każdy kto pójdzie na cmentarz żydowski przy ul. Podmiejskiej. Nikt nie odwiedza tamtych grobów.

Prawdę mówiąc nie znajduję też żadnych cech charakterystycznych, które mogłyby świadczyć o przetrwaniu wpływów kultury żydowskiej. Nic dziwnego, sami jako kaliszanie doznaliśmy potężnych przemian społecznych i dopiero odkrywamy zapomnianą historię miasta. Myślę, że w stosunku do innych tradycji wielokulturowego Kalisza o tych żydowskich mówi się stosunkowo dużo. Z drugiej strony bardzo dobrze zachowana dzielnica Żydowska (poza rozebraną synagogą) pozostaje anonimowa. Jestem pewien, że nie wszyscy mieszkańcy obecnej ul. Złotej czy Piskorzewskiej wiedzą o swoich poprzednikach. Często też wiele jest lęków i uprzedzeń. To ślad po niełatwych relacjach polsko-żydowskich. Nadal są to sprawy trudne czego przykładem jest spór o teren cmentarza żydowskiego. Obie strony mają w nim swoje racje.

Niezależnie od tego musimy przywracać pamięć o nieistniejącej kulturze i tradycji żydowskiej oraz starać się nawiązywać przyjazne relacje z dawnymi mieszkańcami i ich potomkami. Jedyne co nam pozostało to przypominać legendę żydowskiego Kalisza.

72 pytania o Poznań i Wielkopolskę na 72. urodziny "Głosu Wielkopolskiego".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie