Daniel Moszczyński z grupy Bibobit: "Podróżnik" z Urszulą Dudziak i Maciejem Fortuną [ROZMOWA]

Marek Zaradniak
Daniel Moszczyński: Przez szacunek dla naszych słuchaczy chcieliśmy, aby o było prawdziwe dzieło sztuki.
Daniel Moszczyński: Przez szacunek dla naszych słuchaczy chcieliśmy, aby o było prawdziwe dzieło sztuki. Łukasz Gdak
Z Danielem Moszczyńskim, frontmanem poznańskiej grupy Bibobit rozmawiamy o pierwszej płycie zespołu "Podróżnik" i planach na przyszłość.

Dlaczego na Waszą pierwszą płytę czekaliśmy aż trzy lata?
Myślę, że wszystko w artystach dojrzewa. I czasem falstart, gnanie z materiałem tylko dlatego, żeby wydać płytę jest błędne. Można się potknąć o wiele rzeczy. Mówię nie tylko o sferze kompozycyjnej czy aranżacyjnej, ale wydaje mi się, że można też popełnić błędy takie, które powodują że materiał może przejść bez echa. Nam zależało na tym, aby przygotować tę płytę jak najlepiej i jak najciekawiej. Nadać jej ciekawą oprawę graficzną i dopieścić wszystkie utwory. To było chyba dla nas najważniejsze. Nie chcieliśmy robić nic na „łapu capu”, bo wiemy, że często powstaje wówczas dużo niedociągnięć. Przez szacunek dla naszych słuchaczy chcieliśmy, aby było to prawdziwe dzieło sztuki.

Czy utwory, które znaliśmy wcześniej jak „Plotka” znalazły się na tym albumie?
Gdybyśmy „Plotki” nie nagrali na tej płycie ludzie, którzy cenią nas mieliby nam to ogromnie za złe.

Skoro jest „Plotka” to jednym z gości specjalnych na krążku jest Urszula Dudziak. A inni goście?
Pojawia się bardzo zdolny, podbijający już świat gitarzysta Jakub Żytecki. To młody chłopak, który jest już popularny w Japonii i zaczyna się o nim mówić w Anglii. Myślę, że za parę lat będzie nam niezmiernie miło, że mieliśmy takiego gościa. Dźwięki, które dołożył to prawdziwa poezja. Pojawia się Maciej Fortuna poznański trębacz, który też pomógł nam przy tworzeniu materiału. Jest saksofonista Marcin Kajper i znakomity trębacz z Elbląga Marcin Gawdzis.

Płyta nazywa się „Podróżnik”. A Wy sami, lubicie podróżować?
Myśle, że to część życia muzyka, ale nie tylko w kontekście zmieniania szerokości geograficznej. To także kawał życia. Sądzę, że każdy artysta powinien być podróżnikiem, bo podróże kształcą. My jako artyści, czy w ogóle ludzie powinniśmy chłonąć książki, filmy i innych ludzi, bo dzięki temu stajemy się wrażliwsi na to co jest wokół i nasze ego nie bierze góry nad nami. Jesteśmy w stanie widzieć coś więcej niż czubek własnego nosa.

Z zespołem do tej pory byliście na festiwalu w Kaliningradzie. Czy są jakieś inne plany? Wybieracie się gdzieś w świat?
Myślę, że to będzie w ogóle bardzo fajny rok Bibobitu. Nie ma jeszcze jakiejś konkretnej propozycji z zagranicy więc nie chcę kogoś wprowadzać w błąd. Nie ukrywamy, że koncert w Kaliningradzie pokazał , że nasza muzyka może spokojnie funkcjonować nie tylko w Polsce. To był największy koncert, na jakim dane było nam zagrać. Słuchało nas 7 tysięcy osób, które przyjęły nas owacyjnie.

Bibobit „Podróżnik”
Scena na Piętrze (ul. Masztalarska 8)
16 lutego, godzina 20
bilety:
30-35 zł

POLECAMY:

Oni są w rejestrze przestępców

Studniówki 2018 [ZDJĘCIA]

Stary Poznań na zdjęciach!

Sprawdź, czy jesteś bystry [QUIZ]

Wszystko o Lechu Poznań [NEWSY, TRANSFERY]

Quizy gwarowe, które pokochaliście [SPRAWDŹ SIĘ]

MUZOtok - Wojciech Hoffmann z zespołu Turbo:

Źródło: vivi24

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie