Diabeł tkwi w... karcie PEKA

Monika Kaczyńska
Już za kilkanaście dni, kto będzie chciał kupić sieciówkę czy liniówkę, będzie musiał mieć PEKĘ. Od 1 lipca trzeba będzie ją mieć, żeby kupić tańsze bilety. Od 1 stycznia, żeby nie kupować nieludzko drogich.

Władze miasta już nadymają płuca, by odtrąbić wielki sukces karty aglomeracyjnej, (której wprowadzenie zajęło miastu notabene prawie dwie dekady), a ja myślę, że karta PEKA może okazać się gwoździem do trumny poznańskiej komunikacji miejskiej. Bo już dziś wiadomo, że będzie działać. Ale nie całkiem.

CZYTAJ KOMENTOWANY TEKST

Miała być lekarstwem na trudność w kupieniu jednorazowych biletów. Ale nie będzie. Liczba punktów, w których będzie ją można doładować, będzie jeszcze mniejsza niż tych, w których można kupić bilety. Gdy więc komuś pieniądze na niej się wyczerpią - czeka go poszukiwanie biletomatu, w którym ewentualnie kartę doładuje. W czasach słusznie minionych, tłumaczono na przykład że "rozwój infrastruktury nie nadąża za rozwojem mieszkalnictwa". Czasy minęły, a biletomaty nie nadążają za PEKĄ. Inna sprawa to sam sposób korzystania z karty. Przepychanki do "piknięcia" w tramwajach w godzinach szczytu już przyprawiają mnie o dreszcze.

Ostatnia wątpliwość ma charakter właściwie ideologiczny. Bo cóż przekazujemy przyjezdnym, karząc ich biletami komunikacji publicznej znacznie droższymi niż dla miejscowych? "Chciało się do Poznania? Płać. Nie chcesz płacić, to trzymaj się z daleka" - to jedna możliwość. Druga - "przyjedź samochodem i dokorkuj nam miasto". Tego chcemy? Ja nie. Na szczęście mam rower.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie