Do złota potrzeba szczęścia

Rozmawiał Mateusz Skrzyński
Stephane Antiga poprowadził naszych siatkarzy do złotego medalu mistrzostw świata w 2014 roku
Stephane Antiga poprowadził naszych siatkarzy do złotego medalu mistrzostw świata w 2014 roku fot. anna kaczmarz
Rozmowa. - Na igrzyskach olimpijskich każda drużyna, nawet ta teoretycznie słabsza, jest na maksa przygotowana i każdy mecz będzie trudny - podkreśla STEPHANE ANTIGA, francuski trener siatkarskiej reprezentacji Polski.

- To już ostatnia prosta przed startem w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Jakie nastroje panują w polskiej drużynie?

- Już nie możemy się doczekać, to już tak blisko. Igrzyska olimpijskie to wyjątkowa impreza, na której wydarzyć się może dosłownie wszystko.

- Ostatnie wyniki kadry nie były zbyt optymistyczne. Wszyscy wierzą, że turniej finałowy Ligi Światowej, w którym nie awansowaliście nawet do półfinału, to nie jest maksimum tego, co możecie zaprezentować.

- Tak, nie zagraliśmy dobrego turnieju, ale nie popadamy w panikę. Wszystko idzie dobrze, w Lidze Światowej paru zawodników miało urazy, bądź wracało po kontuzji. Jestem dobrej myśli, a forma ma przyjść dopiero na te najważniejsze mecze w Rio.

- Ciężko było podjąć decyzję o pozostawieniu w kraju m.in. Marcina Możdżonka?

- Marcin to wspaniały zawodnik, bardzo doświadczony i ograny na takich imprezach. Oczywiście, że było ciężko, ponieważ ta grupa jest bardzo wyrównana, ale, niestety, z kogoś musiałem zrezygnować, taki jest regulamin. Mimo iż Marcina nie będzie tam z nami, to jest on częścią naszej drużyny i wiem, że będzie trzymał za nas kciuki.

- Wspomniał Pan o kontuzjach. Czy przed wylotem wszystko było w porządku ze zdrowiem zawodników?

- Tak, mogę zapewnić, że wszyscy są zdrowi i do pierwszego meczu turnieju, z Egiptem, będziemy dobrze przygotowani.

- Nasza grupa eliminacyjna na igrzyskach nie jest najmocniejsza, zatem możemy zakładać, że poważne granie zacznie się dopiero od ćwierćfinału?

- Teoretycznie druga grupa jest znacznie silniejsza, ale to są igrzyska olimpijskie. Tu każda drużyna, nawet ta teoretycznie słabsza, jest na maksa przygotowana i każdy mecz będzie trudny. Nie można nikogo lekceważyć, trzeba się dobrze przygotować, a wtedy wszystko powinno pójść po naszej myśli.

- Na kogo chciałby Pan trafić w ćwierćfinale?

- Szczerze mówiąc, nie wiem. W drugiej grupie nie ma słabych drużyn. Brazylia, Francja, Włochy czy USA to kandydaci do medali. Na kogo byśmy nie trafili, to będzie niezwykle ciężki mecz.

- Grał Pan na igrzyskach w Atenach, w barwach Francji. Jak Pan to wspomina?

- Pamiętam, że niezależnie z kim graliśmy, to każdy mecz był niezwykle trudny. Na takiej imprezie nie ma słabych zespołów i do każdego trzeba podejść z respektem.

- Siatkarski turniej na igrzyskach różni się od innych. Zazwyczaj gracie dzień po dniu, a w Rio będziecie mieli dzień przerwy po każdym spotkaniu. To pomaga, czy może jakoś rozprasza zawodników, którzy są przyzwyczajeni do codziennej rywalizacji?

- Na pewno są plusy i minusy, natomiast każdy odbiera to indywidualnie. Dzień przerwy to więcej czasu na regenerację, przygotowanie się do następnego spotkania i analizę. Wykorzystamy tę przerwę najlepiej jak się da.

- Jesteście mistrzami świata. Z jakimi celami, marzeniami podchodzicie do turnieju olimpijskiego w Rio?

- Mistrzostwo świata wywalczone w Polsce to coś niesamowitego, nie zamieniłbym tego złotego medalu na żaden inny. Naszym głównym celem jest bycie w formie. Gdy tak się stanie, wtedy przy odrobinie szczęścia możemy powalczyć nawet o złoto. Wiemy, że stać nas na to.

- Wspomniał Pan o szczęściu. Jak ważnym elementem są te wydarzenia losowe, niekiedy szczęśliwe na tak wielkiej imprezie?

- Szczęście w sporcie jest jednym z niezbędnych elementów składających się na odniesienie sukcesu. Na mistrzostwach świata było ono po naszej stronie, dzięki czemu parę razy odwracaliśmy przebieg meczu i wracaliśmy z przegranej pozycji. Wierzę, że tym razem również nam dopisze i z Rio wrócimy z medalami.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Materiał oryginalny: Do złota potrzeba szczęścia - Dziennik Polski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

l
laki

Nowakowski po kontuzji bez ogrania w lidze lepszy od Mozdżonka to nieporozumienie ! Konarski , Buszek i Nowakowski nie maja nic z waleczności ! śpiący wzrok , serwy w siatkę ,błagalne spojrzenia w sufit po atakach w aut !

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3