Dwóch posłów Platformy Obywatelskiej wyrzuconych z partii. Paweł Zalewski i Ireneusz Raś krytykowali przewodniczacego PO Borysa Budkę

OPRAC.:
Andrzej Brzuszkiewicz
Andrzej Brzuszkiewicz
Fot Bartek Syta / Polska Press
Paweł Zalewski i Ireneusz Raś, dwaj posłowie Platformy Obywatelskiej, zostali dziś usunięci z partii. Decyzję podjął zarząd PO na wniosek przewodniczącego Borysa Budki. Rzecznik PO poinformował TVN24, że powodem było działanie polityków na szkodę partii. Posłowie byli zaskoczeni decyzją o ich wykluczeniu z partii.

Zarząd Krajowy Platformy Obywatelskiej usunął w piątek z partii dwóch posłów: Pawła Zalewskiego i Ireneusza Rasia. Obaj krytykowali ostatnio przewodniczącego PO Borysa Budkę.

Jako pierwszy poinformował o tym dziennikarz TVN24 Konrad Piasecki. Według jego informacji uzasadnieniem było "szkodzenie Platformie, podważanie decyzji władz oraz nieuczciwość wobec koleżanek i kolegów z Platformy i Klubu Parlamentarnego”.

Informację tę potwierdził rzecznik PO Jan Grabiec w rozmowie z reporterką TVN24 Agatą Zamęcką.

- Na wniosek przewodniczącego PO Borysa Budki zostały podjęte decyzje personalne o wykluczeniu z partii posła Ireneusza Rasia i posła Pawła Zalewskiego za działanie na szkodę Platformy, polegające na wielokrotnym kwestionowaniu decyzji władz partii, przy jednoczesnym braku udziału w debacie podczas obrad ciał kolegialnych takich jak Rada Krajowa czy klub parlamentarny - cytuje rzecznika PO Jan Grabca portal tvn24.pl.

Zalewski i Raś zaskoczeni

Wyrzucony z PO poseł Paweł Zalewski przekazał na Twitterze, że nie wiedział o wniosku w jego sprawie i nie mógł się bronić.

"Nikt ze mną nie rozmawiał, nie wiedziałem o wniosku, nie miałem możliwości się bronić, nie znam zarzutów. Jak nazwać taką procedurę, taki sąd? Czy takie są standardy PO? Czy o to nam chodziło?" - stwierdził Zalewski.

- Gdybym mógł, zapytałbym przewodniczącego Borysa Budkę, czy to była jedyna refleksja w związku ze spadającymi notowaniami PO - mówił w TVN24 Paweł Zalewski. Na pytanie Piotra Kraśki, czy Budka powinien przestać pełnić funkcję przewodniczącego PO, Zalewski odpowiedział twierdząco, że właśnie tak powinno się stać. Zalewski decyzję o usunięciu go z partii nazwał "niedojrzałą".

Ireneusz Raś przekazał w TVN24, że z nim również nikt nie rozmawiał nt. możliwości wykluczenia z partii. O decyzji dowiedział się od dziennikarzy, nie zna jej uzasadnienia. Mówił, że odbiera telefony od innych polityków PO z wyrazami wsparcia. Zapowiedział, że w poniedziałek odniesie się do decyzji zarządu PO na konferencji prasowej w Krakowie na Rynku, być może z Pawłem Zalewskim.

Według informacji Onetu, przeciwnych usunięciu dwóch posłów z PO było troje członków zarządu partii związanych z byłym przewodniczącym Grzegorzem Schetyną: Jarosław Duda, Urszula Augustyn, Robert Tyszkiewicz. Wśród wstrzymujących się był Andrzej Halicki - informuje Onet.

- Jestem zaszokowany tą decyzją - skomentował w TVN24 Marcin Bosacki, szef klubu senackiego PO. Jego zdaniem odbiega to od standardów obowiązujących w krajach, które dobrze zna, w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, które przewidują konieczność dialogu. Według Bosackiego, również termin ogłoszenia decyzji jest zły, bo następnego dnia PiS ma prezentować Polski Ład i Platforma Obywatelska powinna skupić sie teraz na krytyce tego szkodliwego planu, a nie rozgrywkami wewnętrznymi.

List parlamentarzystów PO i KO

W zeszłym tygodniu ujawniono list 51 parlamentarzystów PO i KO, krytyczny wobec obecnego przewodniczącego partii Borysa Budki. Wśród sygnatariuszy listu byli tez dwaj posłowie, usunięciu z partii: Paweł Zalewski i Ireneusz Raś. Dokument podpisali też m.in. były przewodniczący PO Grzegorz Schetyna, były szef klubu sejmowego PO Sławomir Neumann, wiceprzewodniczący partii Bartosz Arłukowicz.

"Bez daleko idących zmian nie mamy szans utrzymania pozycji lidera opozycji, a w przyszłości wygrania wyborów" - napisali autorzy.

Ireneusz Raś w wywiadzie dla RMF FM 11 maja mówił o rozczarowaniu przywództwem Borysa Budki. Wskazywał na Radosława Sikorskiego jako możliwego nowego lidera, który mógłby zjednoczyć partię i poprowadzić ja do ofensywy.

Również Paweł Zalewski krytykował lidera PO. - Spadek zaufania do PO, od kiedy Borys Budka został szefem Platformy, mówi sam za siebie. Bardzo żałuję, że tak jest. Borys Budka miał wszystkie dane ku temu, żeby zwiększyć nasz zakres poparcia, ale tak się nie stało - mówił w "Onet Rano".

Obaj posłowie byli uważani za członków frakcji konserwatywnej w Platformie Obywatelskiej.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Materiał oryginalny: Dwóch posłów Platformy Obywatelskiej wyrzuconych z partii. Paweł Zalewski i Ireneusz Raś krytykowali przewodniczacego PO Borysa Budkę - Polska Times

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Co ten Budka tak szeroko chodzi,moze ma jaja przyrosniete.

u
uczciwy

Nie ma na co czekać. W głębokim poczuciu odpowiedzialności za Polskę oraz troski o własną ścieżkę kariery należy salwować się ucieczką z PO.

W
Wacuś

Dwóch to za mało ! Ja bym wszystkich wypier.dolił ,a na koniec niech budka zamknie drzwi

K
Kapral

Taka to PO niby partią miłująca demokrację a zachowania jak w Korei Kim Dzong Una.

A
Antoni Adam

W szambie się kotłuje, lepiej nie POdchodzić

C
Czas POkaże

POwoli sami się wykrwawią .

Dodaj ogłoszenie