reklama

DwuGłos: Czy podział plaż nad Wartą na sektory z pozwoleniem na spożywanie alkoholu ma sens?

redZaktualizowano 
29.04.2016 poznan gd kontener art otwarcie 2016 rzeka warta wystawa koncert. glos wielkopolski. fot. grzegorz dembinski/polska press
29.04.2016 poznan gd kontener art otwarcie 2016 rzeka warta wystawa koncert. glos wielkopolski. fot. grzegorz dembinski/polska press archiwum/Grzegorz Dembiński
Czy podział plaż nad Wartą w Poznaniu na sektory z pozwoleniem na spożywanie alkoholu ma sens? - pytają Anna Jarmuż i Błażej Dąbkowski.

Nad rzeką powstała Pijalnia Wódki i Piwa, tyle że na świeżym powietrzu

Krzysztof Sroczyński, przewodniczący Komisji Rewaloryzacji Terenów Nadwarciańskich Rady Osiedla Stare Miasto.

Anna Jarmuż: Dlaczego rada osiedla chce wprowadzenia nad rzeką stref wolnych od alkoholu?

Krzysztof Sroczyński: Najlepszym rozwiązaniem byłby całkowity zakaz picia nad Wartą. Zdajemy sobie jednak sprawę, że miejscy radni się na to nie zgodzą. Oni kierują się polityką. Liczą się dla nich wyborcy. My jesteśmy społecznikami, którym leży na sercu przede wszystkim dobro mieszkańców. Stąd pomysł, by pogodzić interesy wszystkich grup społecznych i wprowadzić strefy.

Nad rzeką przebywa coraz więcej poznaniaków. Jakie są tego skutki?

W weekendy mamy nad Wartą drugi Wood- stock. Powstała tam Pijalnia Wódki i Piwa, tyle że na świeżym powietrzu. Wiele osób przychodzi nad rzekę tylko po to, aby pić. Przynoszą ze sobą magnetofony, krzyczą. Latem, gdy mieszkańcy mają otwarte okna, hałas jest nie do zniesienia. Problemem jest też brak kultury osób przebywających nad Wartą. W sąsiedztwie rzeki pojawiła się infrastruktura - toalety i kosze na śmieci. Dla wielu przejście kilku metrów jest jednak dużym problemem. Wolą załatwić swoje potrzeby wprost przed oknami mieszkańców. Ci ludzie zapłacili dużo za swoje mieszkania. Mają prawo, by w spokoju zjeść kolację, a nie wysłuchiwać przekleństw i patrzeć na sikających. Wielu osobom za daleko jest też do kosza na śmieci. Nad rzeką wszędzie leżą porozbijane butelki. W ciągu zaledwie kilku miesięcy miasto wydaje na sprzątanie nadwarciańskich terenów aż pół miliona złotych - dla porównania strefa kibica miała kosztować milion. To wszystko wizerunkowo nie jest dobre dla miasta. Widok góry śmieci i wrzeszczących pijanych ludzi ukazuje się też oczom zagranicznych turystów spacerujących wzdłuż Szlaku Piastowskiego. Warto zwrócić uwagę, że wiek osób przebywających nad Wartą obniża się. Od pewnego czasu trudno spotkać tam osoby starsze czy rodziny z dziećmi. Osobom pijącym alkohol nie przeszkadza siedzenie w śmieciach, ale trzeźwym już tak. Poza tym w czasie trwającej nad Wartą imprezy trudno usiąść i po prostu poczytać książkę. Jak widać poznaniacy nie potrafią rozsądnie korzystać z danej im wolności, jak ma to miejsce w innych krajach. Nie pomogły kosze i toalety ani kampania społeczna. Pozostały sankcje.

Gdzie powinny pojawić się strefy, w których wolno pić alkohol?

Na pewno co najmniej 150-200 metrów od zabudowy mieszkaniowej. Nad Wartą powinny stanąć też tablice z regulaminem, informujące o tym, jak zachowywać się nad rzeką.

Skoro zakazujemy picia, zakażmy też chodzenia do kościoła

Marek Piekarski, działacz Federacji Anarchistycznej, założyciel klubu i księgarni Zemsta i mieszkaniec Starego Miasta.

Błażej Dąbkowski: Rada Osiedla Stare Miasto chce wprowadzenia częściowego zakazu picia alkoholu nad Wartą. Słusznie?

Marek Piekarski: Nie tylko nad Wartą powinniśmy mieć prawo napić się alkoholu. Taka możliwość powinna istnieć w całym mieście, kwestia zakazów w tej sferze jest klasyczną narracją władzy. Określone gremia roszczą sobie prawo do tego, by decydować, co można, jak można i dlaczego można. Dlaczego ludzie na ogródkach działkowych mogą się napić piwa, a ci, którzy znajdują się pod mostem, nie mają już tego prawa? Wszystkim domagającym się ulicznej prohibicji polecam wycieczkę do Berlina, gdzie można spożywać alkohol na ulicach.

Wielu może powiedzieć, że Polacy nadal nie wykształcili kultury picia.

Przepraszam, a kim są Polacy? Są lepsi? Gorsi od innych? Jesteśmy po prostu ludźmi i albo zaczniemy pracować nad ewentualnymi problemami wynikającymi z nadmiernego spożywania alkoholu, albo wprowadzimy kolejne zakazy. Może też zakażemy chodzić ludziom do kościoła, albo konsumować piwo kosztujące 10 zł w pubie?

Kiedy funkcjonował jeszcze skłot Od:zysk anarchiści zwracali uwagę, że przestrzeń Starego Miasta jest przeznaczona dla bogatych.

Skłot był solą w oku drobnomieszczaństwa i władz, które wolą widzieć blichtr niż pospolitego człowieka zarabiającego poniżej średniej krajowej. Od:zysk zmuszał do pewnej refleksji nad tym problemem, pokazywał, że dwa światopoglądy: zakazujący konserwatywny i liberalny działający na zasadzie „możesz korzystać ze Starego Rynku, ale zapłać”, są błędne.

Stare Miasto to nadal miejsce dla klasy średniej?

To epicentrum dulszczyzny. Miejsce parady swojej lepszości. To tu bogaty może się odnaleźć, a biedny lokals idzie do bramy z tanim piwem, narażając się na mandat od straży miejskiej, zarabiającej pieniądze na rzecz „podmiotu gospodarczego”, czyli miasta Poznania. Koncepcja dziel i rządź nigdy nie będzie budowała społeczeństwa aktywnego i świadomego, wspierać będzie za to system oparty na władzy i pieniądzu.

Nie trafiają do Pana argumenty mieszkańców narzekających na hałas, brud i bałagan?

Zadajmy sobie pytanie, czy gdyby w całym mieście można było pić alkohol, czy nadwarciańska enklawa byłaby tak atrakcyjna. Oczywiście, że rozumiem mieszkańców, ale gdy mi ktoś przeszkadza lub zachowuje się nagannie, po prostu zwracam mu uwagę. Niektórzy niestety ponad relacje międzyludzkie przedkładają etos władzy, polegający na tym, że to nie dana osoba reaguje na konkretne sytuacje, a robić to ma policja lub straż miejska. Jeżeli zastosujemy wykładnię, że wszyscy spożywający alkohol są źli, to równie dobrze możemy stwierdzić, iż wszyscy katolicy są tacy. Nawet jeśli wśród księży pojawiają się pedofile, mamy zakazać religii? To absurd.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 12

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Panie Sroczyński, dbasz Pan tylko o swoją prywatę. Nic więcej - gęby sobie proszę mieszkańcami nie wycierać. Chwaliszewo to zawadiacki rewir. Znane są wszystkim Pana podchody o kamerę monitoringu miejskiego pod swoim wejściem do bloku, ciszę etc. Zrób se Pan dziecko (jeśli potrafisz) i zajmij się czymś pożytecznym, a nie zmyślaniem, prywatą i własnymi 4 literami.

k
klolklooooooo

no tak najlepiej pozwolic młodzieży na picie , ćpanie i roochanie . Wtedy beda zadowoleni . Bo nie mozna wypic drinka czy piwka w domu tylko koniecznie nad Warta by sie zaraz utopic a potem szloch .

r
racjonalny

Obaj panowie strzelają argumentami z d..., mieszkaniec Wildy, czy Naramowic też za swoje mieszkanie zapłacił dużo, na tyle dużo, że 90% spłaca kredyt, ale jakoś nie wnioskują o zamknięcie dróg - bo samochody rozjeżdżają trawniki, albo likwidację placów zabaw - bo diabelskie dzieci krzyczą a huśtawka skrzypi. Pijaczków, którzy żygają i młodzieży która nikogo nie szanuje też jest wszędzie pełno, stworzenie jakichś miejsc z zakazami tylko pogorszy sprawę. O wypowiedziach tego drugiego - anarchisty - lepiej nie pisać, bo nie zawiera ona żadnej treści na poziomie osoby pracującej.

M
Marcin

Niestety dla Pana Warta należy dla wszystkich mieszkańców Poznania a nie tylko do tych których stać na drogie mieszkania przy samej rzece o których Pan tak bardzo walczy z tego co można wyczytać. Samo picie nad Wartą oraz balangi nie uważam za coś karygodnego mój sąsiad też regularnie hałasuje za oknem ale nic nie zrobię takie jego prawo i jakoś nie próbuję go zmieniać. Powinno się za to karać osoby nie sprzątające po sobie. Może zasugerowałby Pan jakieś patrole straży miejskiej nad Wartą?

t
t

Smutne miasto,coraz bardziej upodabnia się do miast Korei Płn,zero rozrywek

v
vbnm,

Europejskość Poznania zarządzanego przez tęczowego osiagneła poziom podmoskiewskiej dyskoteki, z tą różnicą, że nawet tam sranie, rzyganie i chlanie w centrum miasta jest zakazane.

P
Poznaniak z Łazarza

Zakaz jaki i tworzenie stref jest bez sensu. Kiedyś chodziło się nad Wartę całymi rodzinami i nikt nie ścigał tych co pili piwo. Samo stworzenie strefy zachęca do samego spożywania i to bez ograniczeń.
Skrzynka piwa między 4 młodzieńcami to nie wypoczynek a pijaństwo. Podobnie jak grupka i każdy ma "flaszkę". Nadal jest to dalekie od kultury picia. To jakaś forma getta na pewno nie dla zwykłego obywatela tego miasta. Natomiast nasza dzielna straż miejska i policja skutecznie potrafią pacyfikować pojedynczego człowieka pijącego jedno piwo w parku przy Arenie czy innym.
taka strefa to dzwon na pijacką zbiórkę!
Sam jestem pijący zaznaczam.

p
poznaniak

Pan Sroczyński nie ma wyobraźni - jak zakaże alkoholu nad Wartą to te tłumy wejdą nad Stary Rynek i okolice. Wtedy będziecie planować by w centrum powstało miasto policyjne. Tak źle i tak niedobrze.... Na szczęście populiści typu p.p. Sroczyński, Rataj czy Cichocki nie decydują.

9090

Pijących, niepijących, palących, niepalących, głośnych, cichych, opróżniających się, powstrzymujących się itd.

G
Gość

Przywiązani pasami powyżej betonowego brzegu mogliby opróżniać pęcherze prosto do rzeki.

65+

Nareście !Tak należy pisać.Jeden ciągle narzekający,na każdy aspekt życia,w konfrontacji z drugim,o przeciwstawnych poglądach.Jeden rozwija,drugi hamuje.

G
Gość

Piekarski: "gdy mi ktoś przeszkadza lub zachowuje się nagannie, po prostu zwracam mu uwagę."
"Zwracam uwagę" oczywiście według reguł "stanowionego" przez Piekarskiego prawa i porządku.
Gdy Piekarski "zachowuje się nagannie" i policja lub straż miejska w państwie prawa reaguje
- jest to "etos władzy".
Szanowny Panie Anarchisto - takie wzajemne oddziaływanie na siebie członków społeczeństwa
z pominięciem organów do tego powołanych,
nie jest już prymitywnym anarchizmem.
Jest bardzo groźnym, jak to udowodniła historia, "czerwono-czarnym faszyzmem".
Polityka grania na niskich pobudkach nienawiści "zaowocowała" setkami milionów ofiar.
Pańskie wypowiedzi nasączone nienawistnymi fobiami, intencjonalną pokrętną logiką
na szczęście stanowią tylko "ciekawostkę przyrodniczą".
Zgodnie z regułami demokracji z jej tolerancją nawet dla najbardziej idiotycznych skrajności
niech Pan kultywuje tą swoją religię "lewackiego anarchizmu" - ale w czterech ścianach.
Najlepiej bez klamek.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3