Zobacz
    koniecznie

    Czy Twoje imię i nazwisko jest na liście?

    Rozwiń
    Dyrekcja Centrum Zdrowia Dziecka zamyka cztery oddziały....

    Dyrekcja Centrum Zdrowia Dziecka zamyka cztery oddziały. Pielęgniarki przedstawiają nowe żądania

    Martyna Chmielewska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    ©Michał Dyjuk

    Dyrekcja Centrum Zdrowia Dziecka podjęła decyzję o zamknięciu czterech oddziałów ze względu na braki kadrowe – poinformował w czasie poniedziałkowej konferencji minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Pomiędzy pielęgniarkami, a dyrekcją nadal nie ma porozumienia. Strajkujące przedstawiły nowe, zaskakujące dla dyrekcji żądania, które uniemożliwiają porozumienie.

    ©Michał Dyjuk


    TVN24/x-news


    O konflikcie pomiędzy pielęgniarkami, a dyrekcją CZD opowiadał na poniedziałkowej konferencji minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.
    Tłumaczył, że najważniejsze w konflikcie jest dobro dzieci. - Myślimy przede wszystkim o dzieciach, najmłodszych pacjentach, którzy leczą się w CZD i ich rodzicach, którzy niepokoją się o ich dalsze losy- poinformował. Według ministra zdrowia działania pielęgniarek są niezrozumiałe, ponieważ strajkujące dwukrotnie odrzuciły już oferty tuż przed podpisaniem porozumienia. - Pielęgniarki eskalują żądania. Decyzja o funkcjonowaniu CZD leży w rękach pielęgniarek. Mam nadzieję, że to porozumienie będzie - mówił minister.

    PIELĘGNIARKI Z CENTRUM ZDROWIA DZIECKA ZWRÓCIŁY SIĘ O POMOC DO PREMIER BEATY SZYDŁO


    O nowych żądaniach pielęgniarek z CZD opowiadał w czasie poniedziałkowej konferencji wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz. Poinformował,że pielęgniarki podczas przeprowadzonych tego dnia rozmów z dyrekcją podbiły żądania. Domagają się 400 zł podwyżki plus dodatkowych pieniędzy za pracę na dyżurach w dni świąteczne, w systemie nocnym oraz zwiększenia wynagrodzenia za 5 dni w roku (dwa dni Bożego Narodzenia, dwa Wielkanocy oraz w Nowy Rok) co ostatecznie dawałoby kwotę przewyższającą wcześniejszą propozycję tj. 500 zł.

    Nowa propozycja złożona przez Związek Zawodowy Pielęgniarek z CZD jest obecnie analizowana przez dyrekcję CZD.
    Według Tombarkiewicza nie ma chęci porozumienia ze strony pielęgniarek. - To, co zostało wynegocjowane w sobotę, zostało dziś odwrócone, po rozpoczęciu rozmów, po godzinie przewodnicząca przyniosła nową propozycję – poinformował.

    PIELĘGNIARKI Z CZD CHCĄ 500 ZŁ PODWYŻKI. ODKŁADAJĄ ZAOSTRZENIE PROTESTU


    Tombarkiewicz tłumaczył, że pielęgniarki muszą zrozumieć, iż możliwości szpitala są ograniczone, zwłaszcza, że CZD straciło już 5 mln zł podczas strajku - To nie jest tak, że ktoś może w jakiś sposób terroryzować pracodawcę żądaniami, które są niemożliwe do spełnienia. Trzeba wiedzieć, w jakich realiach się funkcjonuje, co jest możliwe do spełnienia, a co nie jest możliwe do spełnienia – powiedział.

    Dyrektorka CZD Małgorzata Syczewska wyjaśniła, że w Centrum Zdrowia Dziecka zamknięto cztery oddziały, w których nie ma dzieci albo jest ich za mało, po to, by przenieść personel do tych klinik, w których jest bardziej potrzebny. - Jest to dla nas trudna decyzja, ale jedyna, jaką możemy podjąć - poinformowała. Dodała, że wśród zamkniętych oddziałów nie ma onkologii.

    Pielęgniarki poinformowały media społecznościowe, że cała sytuacja w CZD jest manipulowana przez dyrekcję, ponieważ żaden punkt przedstawiony przez nie dyrekcji CZD nie został wzięty pod uwagę. - Jesteśmy oburzone, że próbuje nam się wmówić, iż z naszej winy zamykane są oddziały – powiedziała Magdalena Nasiłowska, przewodnicząca strajkujących.

    Nasiłowska poinformowała Agencję Informacyjną Polska Press, że porozumienie pomiędzy dyrekcją, a strajkującymi zostanie podpisane dopiero po zaakceptowaniu przez dyrekcję złożonych postulatów.

    PIELĘGNIARKI Z WROCŁAWIA GROŻĄ STRAJKIEM


    Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej poinformował AIP, że samorząd lekarski od lat apeluje o rozwiązanie systemowe w postaci ustawowego określenia płacy minimalnej. Ponadto, Polska jest krajem, gdzie od lat tylko obiecuje się podwyższenie procentu PKB na zdrowie, a realizacja nie dochodzi do skutku. Bez podjęcia decyzji systemowych rząd będzie musiał zmierzyć się z takimi sytuacjami jak w Centrum Zdrowia Dziecka być może w wielu innych miejscach.

    Komentarze (10)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Te żądanie nie są wygórowane.

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Nawet bym je ocenił jako skromne, zważywszy, że praca pielęgniarki jest ciężka, trudna i odpowiedzialna a wynagradzana - bardzo nisko. Dlaczego urzędnicy zarabiają o wiele więcej. Skandal. Mniej...rozwiń całość

    Nawet bym je ocenił jako skromne, zważywszy, że praca pielęgniarki jest ciężka, trudna i odpowiedzialna a wynagradzana - bardzo nisko. Dlaczego urzędnicy zarabiają o wiele więcej. Skandal. Mniej łożyć na dzieciorobów i będą od razu pieniądze na lepsze wynagrodzenia (500+ nie powinno przysługiwać zamożnym rodzinom) zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dlaczego jakiś minister

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 1

    Dlaczego jakiś minister czy rząd zajmuje się tym czy mnie boli brzuch i ile zapłacę lekarzowi, żeby mnie wyleczył? Czy rząd będzie ustalał ceny samochodów i zarobki piekarzy? Problem polega na...rozwiń całość

    Dlaczego jakiś minister czy rząd zajmuje się tym czy mnie boli brzuch i ile zapłacę lekarzowi, żeby mnie wyleczył? Czy rząd będzie ustalał ceny samochodów i zarobki piekarzy? Problem polega na tym, że wszystko co państwowe jest mniej efektywne od tego co prywatne. Socjalizm i państwową służbę zdrowia już przerabialiśmy. Nic się z tego widać nie nauczyliśmy. Służba zdrowia powinna być sprywatyzowana i finansowana z prywatnych ubezpieczeń. Wszystko.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Niezupełnie

    obserwator (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Prywatnie, w naszym kraju, choć nie tylko, to badziewie wytworzone z najtańszych materiałów po najniższych kosztach robocizny, czyli jednym słowem szmelc. Opakowane w ładne pudełko i okraszone...rozwiń całość

    Prywatnie, w naszym kraju, choć nie tylko, to badziewie wytworzone z najtańszych materiałów po najniższych kosztach robocizny, czyli jednym słowem szmelc. Opakowane w ładne pudełko i okraszone kolorową reklamą ma skusić naiwniaków. Ten kraj to prawdziwa ostoja chrześcijaństwa.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie dokońca

    widz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    państwowe też nie lepsze. często bywa leniwie upasione.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    przy całym szacunku do ciężkiej i ofiarnej pracy.

    patrząc z boku (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 5

    Powinni je zwolnić i zatrudnić nowe. Każdy zawód ciężko buduje swój wizerunek, ale przez zwykłą zapalczywość i chciwość można go niestety stracić. Ewidentnie widać że ktoś politycznie maca w tym...rozwiń całość

    Powinni je zwolnić i zatrudnić nowe. Każdy zawód ciężko buduje swój wizerunek, ale przez zwykłą zapalczywość i chciwość można go niestety stracić. Ewidentnie widać że ktoś politycznie maca w tym palce, a biedne pielęgniarki stają się kukiełkami w grze. Naraziły na niebezpieczeństwo nasze maleństwa, złamały etykę zawodową, naraziły nasz budżet na straty. Za to powinien być prorok, a nie dyskusja. Zatrudnić nowe po szkole. Zmanierowania przy łóżkach nie trzeba. Najpierw etyka zawodowa, potem dyskusja.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Etyka

    maciek 56 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Gdzie mieli etykę lekarze z PZ zamykając gabinety pod patronatem obecnego ministra.Nie Masz pojęcia o temacie,nie zatrudnisz nowych bo ich po prostu nie ma.Zlikwidowano szkoły medyczne,wprowadzono...rozwiń całość

    Gdzie mieli etykę lekarze z PZ zamykając gabinety pod patronatem obecnego ministra.Nie Masz pojęcia o temacie,nie zatrudnisz nowych bo ich po prostu nie ma.Zlikwidowano szkoły medyczne,wprowadzono oszczędności na etatach a do tego gigantyczna biurokracja,rozbuchana administracja z odpowiednimi pensjami.Młody lekarz pracujący na cząstkowym etacie w pełnym wymiarze godzin ,żeby zdobyć tytuł naukowy,cięcia w etatach ,likwidacja pracowników tech,analitycznych i pomocniczych to jest prawdziwy obraz szpitala.Młodzi wykształceni za swoje pieniądze mają racę i wyjeżdżają, za około 10 lat problemu nie będzie resztki personelu szpitalnego przejdzie na emerytury a młodych brak:umieją liczyć.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kieszonkowe

    rodzic (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Ekstra kieszonkowe to przecież też niezły dochód.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kieszonkowe

    ala54 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    A kto nie daje tak tylko pytam?????????????????????????


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ala 54

    maciek 56 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Ja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kieszonkowe

    maciek 56 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3

    A kto daje tak tylko pytam?????????????????????????

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo