reklama

Ekolodzy walczą z wiatrakami

Monika Kaczyńska, Współpraca: RAD, MIN
Zanim będzie można postawić maszt z wiatrową siłownią, przez rok trzeba obserwować ptaki
Zanim będzie można postawić maszt z wiatrową siłownią, przez rok trzeba obserwować ptaki Andrzej Szozda
W Wielkopolsce jest w sumie kilkanaście miejsc, w których mają powstać lub już powstają farmy wiatrowe. Przygotowanie takiej inwestycji trwa długo, ponieważ jeszcze przed uzyskaniem pozwolenia na budowę konieczny jest raport oddziaływania na środowisko, zawierający m.in. wyniki rocznego monitoringu ptaków i nietoperzy. Przynajmniej teoretycznie.

W praktyce bywa to jednak różnie. W rejonie Pożarowa pod Wronkami ma powstać farma na kilkadziesiąt wiatraków. Decyzja środowiskowa, która jest warunkiem wydania pozwolenia na budowę już zapadła, chociaż inwestor nie zrobił wymaganego prawem monitoringu. - Przed wydaniem decyzji środowiskowej, o jej uzgodnienie występujemy do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i sanepidu, przedstawiając dostarczony przez inwestora - raport oddziaływania inwestycji na środowisko - mówi Łukasz Majchrzak, rzecznik UMIG Wronki. Dlaczego mimo braku monitoringu w raporcie RDOŚ pozytywnie go zaopiniował? Na to pytanie nie uzyskaliśmy odpowiedzi.

Z kolei przeciwko budowie farmy wiatrowej w Dusznikach zaprotestowało PTOP "Salamandra" i Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. Obie te organizacje twierdzą, że raport dotyczący oddziaływania na środowisko został źle wykonany.

- Roczny monitoring nietoperzy sprowadzał się do 4 obserwacji - mówi Przemysław Wylegała z PTOP "Salamandra". - Zgodnie z regułami sztuki powinno być ich minimum 30. Do tego z przedstawionych modeli wynikało, że rocznie będzie tam ginąć ponad 1000 ptaków, w tym kilkaset drapieżnych. Mimo to we wnioskach napisano, że wpływ wiatraków na ptaki będzie niewielki. To absurd - twierdzi Wylegała.

W piątek odbyła się rozprawa administracyjna dotycząca tego raportu. Sam dokument ma zostać poprawiony.
Z kolei w Orchowie w powiecie słupeckim oraz podkonińskim Brzeźnie wiatraków nie chcą sami mieszkańcy. W Orchowie 31 stycznia odbędzie się referendum w tej sprawie.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

E
Edi

Wybudujmy elektrownię jądrowa ,to dopiero będzie ekologicznie.Ekolodzy, co proponujecie?-może świeczki.

e
edzia

Czy w gminie Subkowy , mogą być budowane wiatraki w pobliżu gospodarstw , a gdzie są ekolodzy jak tu jest tyle zwierzyny, sarny około 30 w jednym stadzie,a obok ma być wybudowany wiatrak

o
oburzony obywatel

To oburzajace, że Regionalna Dyrakcja Ochrony Środowiska -Organ który powinien stać na straży prawa i profesjonalizmu w rozpatrywaniu tak istotnych dla naszej przyrody inwestycj, dokonuje zaniedbań i egzekwuje wymagań odnośnie wystarczającego zakresy pełnych badań przez specjalistów w tej dziedzinie.Przecież regionalne dążenia i osób zaangażowanych ale nie o pełni wiedzy / nie podej żewając już o materialnie zainteresowanych / mogą być szkodliwe i nie korzystne . Na "zachodzie" i w świecie takie farmy powstają po dogłębnych badaniach i w wyznaczonych rejonach kraju z dala od osiedli i terenów migarcji ptactwa.W obecnych czasach przesył energii na większe odległości nie jest wielkim problemem. W tym temacie nie mogą zwycięzać partykularne interesy, zaangażowanie ludzi nawet w dobrych intencjach ale o niepełnej wiedzy przekonanych do zadania, nie zapominając ponadto o oczywistych interesach inwestorów nie ponoszących przecież odpowiedzialności za negatywne skutki tychże inwestycji. Niedopełnienia staranności przez RDOŚ natomiast po powstaniu szkody w przyrodzie nie zrekompensują nigdy ewentualne utraty stanowisk przez winnych zaniedbań czy to z uwagi na niestaranność czy też własny interes. Czy zawsze "Polak musi być mądry po szkodzie?" W tym wypadku nawet nie pojedyńczy Polak ale niedoodrobienia szkody może ponieść nasza przyroda, którą mamy przecież obowiązek moralny i obywatelski /to wcale nie puste hasło/ strzec i dla siebie i dla przyszłych pokoleń. Tu nie powinny mieć miejsca pospieszne i nieprzemyślane decyzje nie poparte wystarczającymi badaniami opartymi o autorytety w tej dziedzinie, które właśnie o to tylko jak czytamy bezskutecznie zabiegają. Nie popierajmy ciemnoty i prymitywnych a przecież olbrzymichnakładów inwestycyjnych bez uzasadnień opartych o wiedzę. Stać już nas chyba na europejski poziom a nie na dalszą jak za dawnych czasów dewastację dóbr narodowych? Wyłania się obraz, że mieszkańcy bardzie czuwaja niż władze, których obowiązkiem jest strzec naszych dóbr i w tym przyrody szczególnie. Oburzony obywatel.

R
Ryszard Ochódzki

"Miś" Stanisława Barei jest najlepszą ilustracją sytuacji w Dusznikach: "Prawdziwe pieniądze robi się na drogich, słomianych inwestycjach...". Helikoptera potrzeba tylko. Zaraz. Helikoptery są już na horyzoncie - jest ich prawie 100 i mają 100 m wysokości.

I
Inspektor

Do "Gość". Waść z Urzędu Gminy w Dusznikach? Po co człowieku podajesz linka do strony nie na temat? Taka minidywersja? Czy przyjaciołom urzędników w Dusznikach nie starcza argumentów i muszą posuwać się do prymitywnych metod siania zamętu? Ta szkodliwa inwestycja NIGDY nie powstanie i szlag trafia... Co nie?

O
Obserator

Jeszcze infradźwięki. Przy tak dużej ilości wiatraków infradźwięki (czyli fale o bardzo niskiej częstotliwości) będą niebezpieczne dla ludzi mieszkających blisko wiatraka (nawet istnieje specjalna, "poinfradźwiękowa" jednostka chorobowa; choroba ta objawia się uszkodzeniami narządów wewnętrznych po długotrwałym poddawaniu się oddziaływaniu infradźwięków). A wiatraki te to niezłe giganty - 100 m wysokości! W dodatku mają ich być 64 sztuki. Niezły ruchomy Nowy Jork szykuje się pod Poznaniem (odległość wiatraków od Poznania będzie wynosiła od 25 do 45 km).

O
Obserwator

Ta potężna inwestycja przyniesie zyski tylko i wyłącznie inwestorom! Dlaczego? Wpływy do kasy gminy będą, wbrew obiegowym opiniom, małe. Na pewno nie takie, żeby można z nich pobudować drogi czy podciągnąć kanalizację. Stracą mieszkańcy - bo cena ziemi mocno spadnie, a rolnicy prawdopodobie będą musieli zmierzyć się z plagą owadów i gryzoni (wiatraki wybiją i przepłoszą ptactwo). Energetyka kręci nosem na tego rodzaju "wspomaganie", bo odbiór takiej ilości energii sam w sobie nie jest problemem. Problemem jest niesamowita nieregularność dostaw. Jak zawieje, to prądu jest dużo - jak nie wieje - nie ma go wcale. To dlaczego zyska tylko inwestor? Bo dostanie duże, kilkusetmilionowe dotacje z kasy państwa. I głównie o te pieniążki, podatników (czyli nasze) się rozchodzi... Mieszkańcom figę z makiem - inwestorom bungalowy na Hawajach :)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3