Elektrownia nie bomba, nie musi zabijać

Agnieszka Świderska
Agnieszka Świderska
Agnieszka Świderska Archiwum
Udostępnij:
Czarnobyl nie zdarzył się na filmie katastroficznym; zdarzył się naprawdę. Ćwierć wieku później wiemy już więcej o awariach w elektrowniach jądrowych. Wciąż się zdarzają, tyle że ich skutki nie zamieniają się już w broń masowego rażenia

Uciec od atomu? Dokąd? W epokę węgla, która właśnie się kończy? W energię słoneczną? W wiatr? Potrzebujemy dużo prądu, i to szybko, żeby nie wyhamować rozwoju. Tego od słońca, wiatru i wody może nam nie wystarczyć, a na węgiel nie możemy już liczyć. Trudno się jednak dziwić tym, którym atom źle się kojarzy, i to nie tylko z powodu Czarnobyla. W końcu oprócz elektrowni atomowych ludzkość wymyśliła także bomby atomowe. Nikt jednak nie stawia elektrowni po to, żeby zabijać ludzi. I tym różnią się od bomb.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bloger
Fakt, energia atomowa jest czysta. Niestety tylko z teorii, bo powstaje w labolatoryjnych warunkach. Jest niebezpieczna, ale.. Fukushima, Czarnobyl, nie zapominajmy, elektrownie te zostały zlokalizowane w strefie wstrząsów sejsmicznych i uskoków tektonicznych. Japoński high tech okazał się zbyt słaby w stosunku do sił natury, no i pierdyknęło, a u ruskich, ruskie podejście do poważnych spraw spowodowało tragedię
a
atomista ;-)
Drogi Niko - nie TYLKO chłodzenie, ale AŻ chłodzenie zostało uszkodzone, a precyzyjniej mówiąć zostało uszkodzone zasilanie awaryjne do pomp z układu chłodzenia. Chłodzenie jest jednym z najważniejszych elementów EJ, dlatego próba schłodzenia innymi metodami trwała tyle czasu.
p
pi
To nie te czasy, że beton z elektrowni atomowej "pójdzie na domki" - zresztą, chyba nikt nie będzie chciał budować osiedli "tuż obok" :-) Rzucanie w twarz Fukushimą jest niepoważne, raz, że nie jesteśmy na obszarze aktywnym sejsmicznie, dwa, że Fukushima I została oddana do użytku bodajże w 1971r, no a na koniec - aglomeracja ma prawie 1mln mieszkańców, a sam Poznań ponad 500k (gwoli ścisłości); Klempicz wygląda na bardzo dobrą lokalizację (woda, odludny, linie WN itd). Jest to też dywersyfikacja, o której dużo się ostatnio mówiło w kontekście gazu; niech będą wiatraki, niech będą solary, ale to wszystko rozwiązania lokalne; węgiel się w końcu skończy, trzeba myśleć o alternatywach. Trzymam kciuki za budowę! Dwie EJ byłyby w sam raz.
J
JaJo
Potrafimy wyciągać wnioski z Czernobyla, ale czy potrafimy zastosować?
Boję się aby nie wyszło potem że materiały na budowę elektrowni jądrowej podlegały recyklingowi (jak dolomit na budowie autostrady) albo że zabrakło betonu bo obok wyrosło osiedle domków.
e
emeryt
Chyba NIKO będzie pedałował a my będziemy świecić .Więcej wyobraźni PANIE NIKO!!!!To nie "tylko system chłodzenia uległ uszkodzeniu" . Elektrownia bez chłodzenia ŻADNA NIE MRZE PRACOWAĆ!! PANIE NIKO.
n
niko
Jak widać, nowocześni Japończycy potrzebowali aż miesiąca aby poradzić sobie z elektrownią Fukuszima. A został w niej uszkodzony TYLKO system chłodzenia!
Pomysł na budowę elektrowni atomowej w Klempiczu powinniśmy wszyscy oprotestować, bez względu na poglądy za czy przeciw elektrowniom atomowym! To mniej niż 50 km od 700 tysięcznej aglomeracji poznańskiej - ta lokalizacja to wyzywanie losu!

Jest wiele sposobów na pozyskiwanie energii - i nie musi to być węgiel, o którym pani pisze.
Dodaj ogłoszenie