Eliminacje ME U-21: Rosja - Polska 2:2. Wygrana była w zasięgu Biało-Czerwonych. Zagrali czterej zawodnicy Lecha Poznań

Maciej Lehmann
Maciej Lehmann
Zaktualizowano 
Paweł Tomczyk miał szansę przy stanie 2:1 "zamknąć" mecz z Rosją
Paweł Tomczyk miał szansę przy stanie 2:1 "zamknąć" mecz z Rosją Przemyslaw Swiderski
Reprezentacja Polski U-21 z czterema lechitami w składzie, zremisowała 2:2 z Rosją w Jekaternyburgu w meczu eliminacyjnym ME.

Wyprawa drużyny Czesława Michniewicza do Rosji nie odbyła się bez przygód. W czwartek nasi reprezentanci z dużym opóźnieniem dotarli do Jekaterynburga. A wszystko z powodu zamknięcia lotniska w tym mieście, po tym, jak awaryjnie wylądował tam samolot transportowy. Samolot, którym podróżowali kadrowicze, został skierowany do Czelabińska. Tam przez kilka godzin musieli czekać na usunięcie awarii. To opóźnienie na szczęście nie wpłynęło na dyspozycję naszej młodzieży.

Polacy przeczekali początkowo napór Rosjan i już w 10 min. wyszli na prowadzenie. Z prawej strony Robert Gumny dośrodkował w kierunku Patryka Klimali. Napastnik Jagiellonii był minimalnie spóźniony, ale wyręczył go obrońca Igor Diwjejew, który skierował piłkę do własnej bramki.

Ta bramka dodała naszym piłkarzom skrzydeł. W 17 min. dwoma bardzo dobrymi interwencjami popisał się bramkarz Rosjan. Najpierw obronił mocny strzał Dziczka z dystansu, a potem technicznie uderzył Bogusza.

Nie popisał się natomiast w 25 min. nasz bramkarz Kamil Grabara. Niepotrzebnie bowiem ruszył do łatwego dośrodkowania na 14 metr, zderzył się z Walukiewiczem, który miał już piłkę praktycznie na głowie. Z tego karambolu skorzystał Utkin, niepilnowany z bliska uderzył niemal do pustej bramki i było 1:1.

Po tym golu przewagę uzyskali gospodarze. Polacy dobrze się bronili i gdy Rosjanie byli już chyba myślami w szatni, wykorzystali ich poważny błąd w środku pola. Piłkę przejął Mateusz Bogusz, świetnie prostopadle zagrał do Patryka Klimali, który w sytuacji sam na sam zachował zimną krew i zdobył drugiego gola.

Na początku drugiej połowy Rosjanie stworzyli sobie dwie bardzo dobre sytuacje, ale Grabara bronił z dużym szczęściem. Dopiero po kwadransie podopiecznym Michniewicza udało się zagościć pod polem karnym gospodarzy. Sporo ożywienia w nasze szeregi wprowadził trzeci lechita - Paweł Tomczyk. "Pawka" już kilkadziesiąt sekund po tym jak wszedł na boisko mógł zdobyć gola. Bramkarz już leżał, ale napastnik Lecha trafił w stojącego pięć metrów przed bramką obrońcę. Nasi piłkarze mogli zamknąć ten mecz i szkoda, że się to nie udało.

W końcówce na murawie zameldował się jeszcze Jakub Moder, ale choć Polacy wywalczyli sobie w 89 minucie dwa rzuty rożne i przenieśli ciężar gry na połowę Rosjan, nie potrafili uchronić się przed stratą bramki. W doliczonym czasie gry dośrodkowanie z lewej strony na wyrównującego gola zamienił Magomed Sulejmanow i nasza kadra wraca z Jekaterynburga tylko (lub aż) z punktem.

Rosja - Polska 2:2 (1:2)
Bramki: Utkin 25, Sulejmanow 90+1 - Diwiejew 10 (sam), Klimala 45
Polska: Grabara – Gumny, Walukiewicz, Sobociński, Pestka – Jóźwiak, Fila, Dziczek, Bogusz (87. Moder), Płacheta (75. Bida)– Klimala (67. Tomczyk).

Sprawdź też:

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
11 października, 18:31, Gość:

Dwa poważne błędy popełnił bramkarz Grabara, przy stracie drugiego gola najpierw ruszył do piłki na czwarty mecz, po czym cofnął się czym zmylił nawet naszych obrońców.

Takie błędy to robią chłopcy uczący się fachu a nie bramkarz który domaga się powołania do pierwszej reprezentacji.

Strata punktów obciąża jego konto.

Na czwarty metr, nie mecz.

G
Gość

Dwa poważne błędy popełnił bramkarz Grabara, przy stracie drugiego gola najpierw ruszył do piłki na czwarty mecz, po czym cofnął się czym zmylił nawet naszych obrońców.

Takie błędy to robią chłopcy uczący się fachu a nie bramkarz który domaga się powołania do pierwszej reprezentacji.

Strata punktów obciąża jego konto.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3