Eliminacje mistrzostw świata na półmetku. Jak wygląda sytuacja reprezentacji Polski?

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Eliminacje mistrzostw świata na półmetku. Jak wygląda sytuacja reprezentacji Polski?
Eliminacje mistrzostw świata na półmetku. Jak wygląda sytuacja reprezentacji Polski? Szymon Starnawski/Polska Press
Trzy zwycięstwa, remis, jedna porażka i drugie miejsce - to dorobek reprezentacji Polski w kwalifikacjach do przyszłorocznych mistrzostw świata. Jak wyglądają szanse awansu Biało-Czerwonych na turniej w Katarze?

Polska kadra na początku roku została rzucona na głęboką wodę. Krótko przed rozpoczęciem eliminacji mundialu Jerzy Brzęczek został zastąpiony Paulem Sousą. Portugalski selekcjoner od początku zapowiadał wprowadzenie swojego systemu gry i jej filozofii. Mimo krytyki, a także niekorzystnych wyników (już poza eliminacjami MŚ, a na mistrzostwach Europy) twardo stoi przy swojej grze z trzema środkowymi obrońcami i wahadłowymi.

W założeniu w grze defensywnej Polacy mają grać pięcioma obrońcami. Tyle że jak na razie w tym ustawieniu co mecz, to błąd i zamiast mniejszej liczby stracony bramek, ta rośnie. W efekcie w pięciu meczach eliminacyjnych drużyna Sousy straciła siedem goli. Biorąc pod uwagę spotkania Euro 2020 i sparingi przed turniejem - w dziesięciu spotkaniach to 16 bramek. Portugalczyk, choć pracuje krótko, ma pod tym względem najgorszą średnią spośród selekcjonerów w tym wieku (Jerzy Engel 1,17, Paweł Janas 1,07, Leo Beenhakker 1, Franciszek Smuda 1,05, Waldemar Fornalik 1,22, Adam Nawałka 0,98 i Jerzy Brzęczek 0,83; Zbigniew Boniek i Stefan Majewski pracowali za krótko).

Na szczęście zdecydowanie lepiej wygląda sytuacja ze strzelaniem gol. 25 bramek zdobytych w dziesięciu meczach daje średnią 2,5 (Engel 1,41, Janas 1,96, Beenhakker 1,59, Smuda 1,41, Fornalik 1,83, Nawałka 1,98, Brzęczek 1,5). W eliminacjach Polacy mają już 18 goli, co jest bardzo dobrym wynikiem, nawet odejmując siedem trafień w starciu z San Marino. Głównie dlatego, że bilans bramek będzie się liczył przy rozstawieniu i losowaniu baraży, ale o tym za chwilę.

Przed reprezentacją Polski runda rewanżowa. W pierwszej zremisowała na wyjeździe z Węgrami 3:3, wygrała u siebie z Andorą 3:0, przegrała na Wembley z Anglią 1:2, ograła na PGE Narodowym Albanię 4:1 i rozgromiła na wyjeździe San Marino 7:1. W ostatnim spotkaniu wrześniowej serii podejmie w Warszawie Anglię (8 września, godz. 20.45, transmisja TVP). W październiku zagra u siebie z San Marino (9.10, godz. 20.45) i na wyjeździe z Albanią (12.10, godz. 20.45). Spotkania listopadowe rozpocznie wyjazdową potyczką z Andorą (12.11, godz. 20.45) i zakończy domowym spotkaniem z Węgrami (15.11, godz. 20.45).

Po pięciu kolejkach Polacy mają na koncie dziesięć punktów i są na drugim miejscu. Pierwsze zajmuje Anglia z kompletem 15 punktów i jej awans z pierwszego miejsca jest coraz bardziej realny. Bardziej zacięta zapowiada się rywalizacja o drugą pozycję. Albania ma bowiem dziewięć punktów, a Węgry siedem. Co ważne, o kolejności w grupie nie decydują już bezpośrednie mecze, a bilans bramek. Aktualnie Polska ma +11, Albania -1, a Węgry +1 (oczywiście pomijając, że trzy drużyny nie mają tyle samo punktów, by zasadę zastosować).

W barażach zagra dziesięć drużyn z drugich miejsc oraz dwie najwyżej sklasyfikowane ekipy w Lidze Narodów (pomijając zespoły, które awansują na mundial poprzez kwalifikacje). Spośród powstałej "12" sześć reprezentacji będzie rozstawionych. O tym, kto to będzie, zdecyduje bilans meczów. Kolejna ważna rzecz - drużynom z grup sześciozespołowych nie będzie zaliczana rywalizacja z najsłabszym przeciwnikiem. Wobec tego niedzielna wygrana Polaków z San Marino 7:1 i czekający rewanż nie będą miały znaczenia (chyba że San Marino wyprzedzi Andorę, wtedy to dwumecz z nią nie będzie się liczył).

Inna sprawa, że wyniki w innych grupach wcale nie muszą ułożyć się w ten sposób, że im gorszy bilans, tym słabszy rywal. Wprawdzie nie wszędzie rozegrano połowę meczów, ale aktualnie na drugich miejscach znajdują się Portugalia, Szwecja, Szwajcaria, Finlandia, Czechy, Izrael, Holandia, Chorwacja oraz Armenia.

W barażach pod koniec marca zostaną stworzone trzy czterozespołowe zestawy. W każdym dwie rozstawione drużyny zmierzą się z nierozstawionymi. O zwycięstwie zadecyduje jeden mecz na boisku zespołu rozstawionego. Wygrani zmierzą się ze sobą, a gospodarz zostanie wylosowany. Triumf w tym starciu da trzem reprezentacjom awans na mundial w Katarze.

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Materiał oryginalny: Eliminacje mistrzostw świata na półmetku. Jak wygląda sytuacja reprezentacji Polski? - Sportowy24

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Mętne przepisy
Dodaj ogłoszenie