Emgoldex bezkarne? Ekspert: Prokuratura się zainteresuje, kiedy będzie za późno

Leszek Waligóra
Leszek Waligóra
Emgoldex, którego działalność opisywaliśmy w sobotę, nadal działa. O firmie nie słyszeli jednak ci, których wypowiedziami się ona posługuje.
Emgoldex, którego działalność opisywaliśmy w sobotę, nadal działa. O firmie nie słyszeli jednak ci, których wypowiedziami się ona posługuje. archiwum
Emgoldex, którego działalność opisywaliśmy w sobotę, nadal działa. O firmie nie słyszeli jednak ci, których wypowiedziami się ona posługuje. Ekonomista z Łodzi tłumaczy, że to nawet nie firma, tylko projekt, a odpowiedzialni unikną odpowiedzialności, bo... nikt nie chce się przyznać do reprezentowania firmy. A opinie o Emgoldex są coraz ciekawsze.

Emgoldex, niemiecka, choć w rzeczywistości zarejestrowana w Dubaju, firma, kusi przez swoich przedstawicieli złotym interesem. Można wpłacając zaledwie 540 euro, zdobyć złoto warte 7 tys. euro. Wystarczy tylko przyprowadzić dwóch klientów. Rzeczywistość jest jednak inna. Pieniądze, mniej niż 3500 euro, zdobywają tylko ci, którzy łącznie zgromadzą co najmniej 14 klientów (szczegóły w ramce). Pozostali mogą pieniądze nawet stracić, bo ich zysk zależy od napływu klientów, a zwrot jest opatrzony tyloma warunkami, że całej sumy nigdy nie uda się odzyskać. Ten schemat działania odpowiada zakazanym w Polsce i na świecie piramidom finansowym. Działalność Emgoldex badają, o czym pisaliśmy, Komisja Nadzoru Finansowego oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Zobacz:
Emgoldex, czyli nowe Amber Gold - tu przeczytaj o sprawie

Z naszą redakcją skontaktował się Janusz Wdzięczak z Uniwersytetu Łódzkiego, od miesięcy tropiący Emgoldex.

- Na spotkaniu Emgoldex pojawiają się rzekomi przedstawiciele firmy, ale osoby namawiające do uczestnictwa w tym podejrzanym przedsięwzięciu nie są pracownikami Emgoldex ponoszącymi pełną odpowiedzialność, a jedynie "uczestnikami projektu" - tłumaczy ekonomista. Sam próbował zainteresować sprawą prokuraturę. Bez powodzenia. Bo... nie ma poszkodowanych. - Poszkodowani, tak jak mój znajomy, któremu jednak udało się część pieniędzy odzyskać, nie nagłaśniają sprawy i proszą: tylko nie mów żonie - opowiada Wdzięczak.

Dlaczego nabieramy się na piramidy?

Na stronach internetowych związanych z Emgoldex znaleźć można wypowiedzi uznanych ekspertów. Jest między innymi film z Filipem Fertnerem, członkiem zarządu spółki Inwestycje Alternatywne Profit. Nigdy dotąd nie słyszał o Emgoldex, a film nakręcono dla innego portalu.

Ale tłumaczy: - Sam fakt, że trudno znaleźć nawet kontakt do uprawomocnionego przedstawiciela Emgoldex, zastanawia. Podawanie tylko numerów telefonów komórkowych czy adresów skype zaufania nie budzi - mówi Fertner. I dodaje: Na złocie nie ma okazji. Są różnice w cenach, ale może na trzecim miejscu po przecinku.

Filip Fertner rozprawia się z jeszcze jedną informacją podawaną na stronach Emgoldex: że jest zarejestrowana w Dubaju, bo to "złote miasto", ze specjalną strefą ekonomiczną, zwolnioną z VAT-u na złoto. - VAT-u na złoto inwestycyjne nie ma nigdzie, nie tylko w Dubaju. Dubaj niczym na rynku złota się nie wyróżnia - tłumaczy Fertner.

- Twór jakim jest Emgoldex, obiecujący zysk na poziomie kilkuset procent bez ryzyka i wprowadzający klientów w błąd, jest prawie bezkarny. Nie jest firmą, a więc KNF i UOKiK są w znacznym stopniu bezradne. Prokuratura nie reaguje, gdyż przestępstwo nie zostało jeszcze popełnione. Z faktem popełnienia przestępstwa będziemy mieli do czynienia, kiedy pieniądze znikną - mówi Janusz Wdzięczak. a

Reprezentanci Emgoldex twierdzą, że ich działalność nie ma nic wspólnego z piramidą finansową. Ale opisując firmę, pokazują... piramidę.
W Emgoldex pokazuje się jednak odwrócony schemat: klient, który przyprowadza dwóch następnych, jest na dole piramidy. Żeby zdobyć "nagrodę" (finansowaną z wpłat nowych członków) musi czekać, aż jego klienci przyprowadzą nowych (każdy po dwóch), a tamci kolejnych. W sumie to 14 klientów. Ale nie wiadomo, czy ostatnich 8 może przystąpić do programu dopiero, gdy sami przyprowadzą kolejnych? Jeśli tak, to na wypłatę jednej nagrody zrzuca się 30 osób. Ci ostatni stracą pieniądze, jeśli nie zdobędą kolejnych klientów.

6 grudnia będzie dodatkową niedzielą handlową

Wideo