Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Emgoldex prawie jak Amber Gold. Firma nadal zdobywa klientów

Leszek Waligóra
Latem ubiegłego roku opisywaliśmy działalność firmy Emgoldex, której "przedstawiciele" obiecują złoty interes. Według nich wystarczy wpłacić 540 euro, aby po jakimś czasie odebrać sztabkę złota wartą... 7 tysięcy euro. Mimo że przeciwko firmie toczą się postępowania w kilku krajach, w tym w Polsce, dalej zdobywa ona naiwnych klientów. Naganiacze, którzy sami korzystają z zysków, w myśl polskiego prawa nie są ścigani.

Do naszej redakcji zgłosiło się kilka osób, które uczestniczyły w spotkaniach Emgoldex oraz rodzina kobiety, która wpłaciła pieniądze. Opowiadają o powielanych w Emgoldex kłamstwach oraz braku znajomości ekonomii i prawa wśród naganiaczy.

Czytaj:

Jak wyglądają spotkania?

Na poznańskie spotkanie Emgoldex przyszedł klient, który wcześniej zapoznał się z naszymi publikacjami na temat tej podejrzanej działalności. - Ten dziennikarz został pozwany i musiał przeprosić - zapewnił go przedstawiciel Emgoldex (podobne stwierdzenie znalazło się w internetowych komentarzach pod artykułem, w którym sprzedawcy Emgoldex próbowali promować swoją działalność). Jakie są fakty: dziennikarz nie został pozwany ani nikogo nie musiał przepraszać. Przedstawiciele Emgoldex twierdzą też, że ich firma nie jest przedmiotem żadnego postępowania. W rzeczywistości jej działalnością zajmują się już trzy instytucje w Polsce.

Emgoldex to sklep interne-towy zarejestrowany w Dubaju na... skrzynkę pocztową. W Niemczech to jednoosobowa działalność gospodarcza jubilera, bez żadnej sieci sprzedaży, a rzekoma siedziba to wynajęta sala spotkań w centrum handlowym. Na pytania, jakie wysłaliśmy na podany adres internetowy, dostaliśmy jedynie odpowiedzi po... angielsku, odsyłające do regulaminu. Teraz, dla odmiany, reprezentanci Emgoldex twierdzą, że firma powołała do życia holding z siedzibą w Genewie.

Pod nazwą Emgoldex w internecie można znaleźć setki stron. Zakładają je wszyscy, którzy "przystąpili" do programu. Opowiadają o tym, że interes się opłaca, bo złoto w Dubaju jest dużo tańsze, ponieważ nie jest obciążone podatkiem. Jak jest w rzeczywistości? W Polsce, jak w całej Unii Europejskiej, też nie jest.

Jak to wszystko działa? Okazuje się, że można zarobić tylko wciągając kolejnych klientów. Jeśli wpłacający nie namówi kolejnych osób, może stracić 540 euro wpłaty. Albo... dopłacić 6500 euro do zakupu upragnionej sztabki (co łącznie z ceną przesyłki jest droższe niż zakup złota w Polsce).

Firma nie ma w Polsce żadnej siedziby, osobowości prawnej. Nikt nie gwarantuje bezpieczeństwa wpłaconych pieniędzy. Jej rzekomi przedstawiciele zasłaniają się przed organami ścigania tym, że są tylko... klientami. To wygodne, bo polskie prawo ściga tylko organizatorów piramid finansowych, samych klientów już nie. - Nie ukrywamy, że nie możemy skontaktować się ze spółką. Korespondencja wysyłana do Dubaju czy Niemiec wraca - informowała nas w listopadzie Agnieszka Majchrzak z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK i Komisja Nadzoru Finansowego badają sprawę od roku. Od jesieni śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie. A dokładniej: - Nadzoruje dochodzenie w sprawie usiłowania doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przy zakupie sztabek złota w sklepie internetowym emgoldex.com - informuje prokurator Przemysław Nowak. Dodał, że choć w Polsce tzw. sprzedaż lawinowa jest zakazana, to samo przestępstwo ścigane jest wyłącznie na wniosek pokrzywdzonego. Z urzędu ścigane jest za to oszustwo.

W piątek prokurator poinformował nas, że śledztwo prowadzone jest obecnie w kierunku przestępstwa oszustwa. W ramach tego postępowania niezbędne jest zbadanie działalności Emgoldex jako całości, ustalenie zasad i schematu działania, a także sposobu prowadzenia działalności. Według prokuratora, jeżeli okaże się, że działalność Emgoldex narusza przepisy przeciwdziałające powstawaniu piramid finansowych - prokuratura będzie mogła rozszerzyć śledztwo. Na razie jednak klienci dalej wpłacają pieniądze...

Co zrobić?

Próbowaliśmy skontaktować się z przedstawicielami TeamGold, czyli grupy osób zajmujących się działalnością w Emgoldex. Na naszą wiadomość e-mail (to jedyny kontakt, jaki grupa udostępnia) odpowiedzi się nie doczekaliśmy. Zamiast tego przyszedł list grożący konsekwencjami w razie nieusunięcia naszego wcześniejszego artykułu z internetu. Jego autor twierdził, że Emgoldex to tzw. MLM - marketing wielopoziomowy. Ale nawet według jego definicji Emgoldex jest zakazaną piramidą finansową.

Sprawą zainteresowaliśmy posła Maksa Kraczkowskiego z Piły. - Jeżeli przepisy ograniczają prokuraturę, można zastanowić się nad ich zmianą, aby ścigane były również osoby namawiające innych do przystąpienia - stwierdził. Po zapoznaniu się z działalnością Emgoldex, przyznał: Sprawa wymaga działania.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: „Wojna cenowa” sklepów. Ile sklepy na tym zarabiają?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski