Enter Enea Festival: Finał w nocy ze środy na czwartek...

    Enter Enea Festival: Finał w nocy ze środy na czwartek [ZDJĘCIA]

    Marek Zaradniak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Enter Enea Festival za nami
    1/30
    przejdź do galerii

    Enter Enea Festival za nami ©Waldemar Wylegalski

    W nocy ze środy na czwartek kończy się w Poznaniu siódmy Enter Enea Festival.
    W nocy ze środy na czwartek nad Jeziorem Strzeszyńskim w Poznaniu zakończył się siódmy Enter Enea Festival. Był imprezą gdzie nie dzieli się muzyki na poważną i niepoważną, a jedynie na dobą i złą oraz imprezą, która sprawiła, że znaleźliśmy się bliżej natury. Instrmentem dominującym był fortepian. O tym pierwszym przekonaliśmy się szczególnie drugiego dnia festiwalu podczas koncertu duetu fortepianowego jaki stworzyli Leszek Możdżer i Gloria Campaner gdy pojawiły się ich własne interpretacje „Claire de la Lune” Claude'a Debussy'ego czy kompozycje Sergiusza Prokofiewa albo Aarvo Parta.
    Drugiego dnia można się było przekonać o tym słuchając „Fugi” z Sonaty na skrzypce solo nr 1 Jana Sebastiana Bacha, albo „Sonaty na dwa fortepiany” D-Dur Wolfganga Amadeusza Mozarta w wykonaniu duetu stworzonego przez francuskiego pianistę Thomasa Enhco i grającą na marimbie, pochodzącą z Bułgarii Vassilenę Serafimovą.
    Zresztą ponieważ pianista Michael Wollny nie zdążył na samolot to właśnie oni otwierali trzeci dzień festiwalu. W ich muzyce z płyty „Funambules” wydanej przez Deutsche Grammophon była także muzyka ludowa z Bałkanów. Fortepian i marimba współbrzamiały niemal magicznie. Szkoda ,ze tego krążka nie ma w Polsce w dystrybucji, a na stoisku festiwalowym stoisku z płytami udało się go zdobyć tylko nielicznym.

    Trzeci dzień festiwalu przyniósł także występ czworga pianistów czyli Leszka Możdżera, Marcina Wasilewskiego, Pawła Kaczmarczyka i Piotra Pianohooligana Orzechowskiego. Z ich niezwykłego występu w pamięci szczególnie utkwiły ich interpretacje utworów Krzysztofa Komedy „Night Time, Day Time Requiem” i „Rosemary’s Baby” oraz muzyka jaką przypomniał Paweł Kaczmarczyk, którego występ otwierał siedem lat temu pierwszy Enter Music Festival.. Wieńczący festiwal wspólny występ Leszka Możdżera , Iiro Rantali i Michaela Wollnego był nie tylko koncertem , ale i happeningiem. Bawić mogło bieganie pianistów od instrumentu do instrumentu. W pamięci szczególnie pozostało wykonanie wielkiego szlagieru Johna Lennona „Imagine”.

    Ale jak wspomniałem tegoroczny Enter Enea Festival sprawuił, że znaleźliśmy się bliżej natury. Świadczyły o tym dwa wydarzenia – poniedziałkowy koncert Shmib ze specjalnym udziałem Leszka Możdżera, w którym wykorzystano także dźwięki wydawane przez mrówki farmerki oraz wtorkowy występ Leszka Możdżera i Glorii Campaner, podczas. Którego ta włoska pianistka zagrała na „śpiewających kamieniach”. Siódmy Enter przeszedł do historii. Teraz trzeba czekać na kolejny za rok. Ciekawe czy będzie trwał trzy dni, a może jak żartował Leszek Możdżer cztery.

    CoolTour - Ogólnopolski Magazyn Kulturalny

    Źródło: vivi24 / x-news




    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo