Epidemia: W Kępnie i Lesznie trwa walka o życie

Danuta Pawlicka, Maciej Roik, Marcin WiśniewskiZaktualizowano 
Zbigniew Bera, ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii kępińskiego szpitala Marcin Wiśniewski
Dwoje pacjentów zarażonych wirusem A/H1N1 walczy o życie w wielkopolskich szpitalach. W stanie ciężkim na oddziale intensywnej opieki medycznej szpitala w Lesznie przebywa 22-letnia kobieta, mieszkanka województwa lubuskiego. Kobieta została przewieziona do Leszna z lecznicy we Wschowie, gdzie 11 listopada urodziła dziecko.

- Otrzymane we wtorek wyniki potwierdziły, że przebywająca u nas pacjentka jest zarażona wirusem A/H1N1 - powiedział wczoraj na konferencji prasowej Tomasz Stroiński, dyrektor WSZ w Lesznie.

- Stan pacjentki jest nadal bardzo ciężki. Ma rozlane zmiany zapalne tkanki płucnej i przebywa w stanie śpiączki farmakologicznej - wyjaśnia Tadeusz Lewicki, ordynator OIOM w Lesznie. - Oddycha za pomocą respiratora.

Lekarze przyznają, że należy brać pod uwagę nawet najgorsze.
Sanepid z Nowej Soli przeprowadził już inspekcję w szpitalu we Wschowie, gdzie przebywa dziecko chorej. Noworodek jest zdrowy, jednak pozostaje pod stałą obserwacją. To samo dotyczy personelu medycznego.

- Do tej pory nikt z tej grupy nie zachorował - zaznacza Małgorzata Szablowska, powiatowy inspektor sanitarny w Nowej Soli. - Monitorujemy rodzinę kobiety. O sytuacji jest powiadomiony ich lekarz rodzinny.

Podwyższone procedury sanitarne w Lesznie zostały wprowadzone zanim jeszcze pojawiła się chora kobieta.

- Z powodu obecności pacjentki z wirusem A/H1N1 nie ma powodu, aby zamykać szpital - tłumaczy Stroiński. - Chora przebywa w wydzielonej sali, a personel opiekujący się nią także jest monitorowany.

- W Lesznie i powiecie leszczyńskim nie ma mowy o epidemii - zastrzega Ryszard Siwicki, powiatowy inspektor sanitarny w Lesznie. - Przypadek 22-letniej mieszkanki województwa lubuskiego jest odosobniony.

Dyrektor szpitala w Lesznie wyda dziś nowy komunikat dotyczący stanu zdrowia kobiety.
Tymczasem w szpitalu w Kępnie, w którym od kilku dni w ciężkim stanie przebywa 31-letni lekarz z tej placówki, stwierdzono kolejny przypadek grypy A/H1N1. Pacjentka oddziału ginekologicznego została już - zgodnie z procedurami - przewieziona na oddział zakaźny szpitala w Kaliszu. Kobieta nie miała nigdy styczności z lekarzem, u którego grypę stwierdzono wcześniej. - To zupełnie odrębny przypadek - tłumaczy dyrektor kępińskiego szpitala Andrzej Jackowski. - Dwoje chorych pacjentów nigdy się nie spotkało.

Kobieta ma typowe objawy grypy, czuje się jednak dobrze, a jej życiu i życiu dziecka nic nie zagraża. Nadzorem epidemiologicznym objęto osoby, które miały z nią kontakt, a sprawę na bieżąco monitoruje sanepid.

Stan zdrowia chorego lekarza z Wrocławia, który w placówce z Kępna pracował dorywczo, nadal jest bardzo ciężki choć stabilny. 31-latek oddycha za pomocą respiratora. Wirusa stwierdzono także u jego żony i dziecka. Są pod stałym dozorem sanitarnym.

W Koninie, na szpitalnym oddziale zakaźnym, obecność wirusa A/H1N1 stwierdzono natomiast u 27-letniego kleryka z Lądu, który zgłosił się do lecznicy z typowymi objawami grypy.

- Pacjent czuje się dobrze. Podano leki antywirusowe - mówi Alicja Roszak, pielęgniarka epidemiologiczna Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie. Przedwczoraj wirusa A/H1N1 wykryto u 21-letniego mieszkańca powiatu turkowskiego. Na wyniki badań na oddziale zakaźnym czeka jeszcze 11-letnia dziewczynka z okolic Turku. Najprawdopodobniej jeszcze dzisiaj okaże się, czy jest chora na świńską grypę.

Na wyniki badań czekają również lekarze ze szpitali poznańskich.
- Na oddziałach zakaźnych szpitali na Zawadach i wojskowego przy ul. Grunwaldzkiej hospitalizowane są trzy osoby podejrzewane o obecność wirusa grypy świńskiej - poinformowała Cyryla Staszewska, rzecznik prasowy Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu. - Na Zawadach leży 40-latek, zaś przy Grunwaldzkiej 46-letni mężczyzna oraz 54-letnia kobieta. Wyniki badań powinny być znane dzisiaj.

polecane: Wybory 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

b
bzzz

cytując końcówkę tegoż artykułu:

"10. Pojawianie się w pracy z objawami grypy oznacza ryzyko dłuższej choroby i powikłań, a przede wszystkim rozprzestrzeniania epidemii. Jeżeli ktoś w pracy ma bliskiego z grupy podwyższonego ryzyka (chore dziecko lub kobietę w ciąży), możemy ich w ten sposób narazić na niebezpieczeństwo".

cytuję za dużym polskim dziennikiem (nazwy celowo nie podaję):

"31-letni lekarz od kilku dni chodził przeziębiony. Ostatni raz na oddziale kardiochirurgii Szpitala Klinicznego nr 1 we Wrocławiu pracował w czwartek. W sobotę miał dyżur w szpitalu w Kępnie. Tam jego stan gwałtownie się pogorszył i trafił na intensywna terapię. Powikłania pogrypowe doprowadziły do obustronnego zapalenia płuc. Lekarz oddycha przez respirator".

1.Życzę lekarzowi jak najszybszego powrotu do zdrowia.
2.Lekarz (!) od kilku dni chodził przeziębiony (patrz wyżej), czym narażał swoich pacjentów na utratę zdrowia lub życia, co podpada pod kodeks karny - konkretnie:

Art. 155. Kto nieumyślnie powoduje śmierć człowieka, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Art. 156. § 1. Kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci:
1) pozbawienia człowieka wzroku, słuchu, mowy, zdolności płodzenia,
2) innego ciężkiego kalectwa, ciężkiej choroby nieuleczalnej lub długotrwałej, choroby realnie zagrażającej życiu, trwałej choroby psychicznej, całkowitej albo znacznej trwałej niezdolności do pracy w zawodzie lub trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała,
podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
§ 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 3. Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1 jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.

Art. 157.
§ 1. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia, inny niż określony w art. 156 § 1, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

§ 3. Jeżeli sprawca czynu określonego w § 1 lub 2 działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 2 lub 3, jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia nie trwał dłużej niż 7 dni, odbywa się z oskarżenia prywatnego.

§ 5. Jeżeli naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwał dłużej niż 7 dni, a pokrzywdzonym jest osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w § 3 następuje na jej wniosek.

Mam nadzieję, że młody lekarz wróci do pełni sił, przy czym również mam nadzieję, że zostaną mu przedstawione zarzuty, gdyż jako lekarz, człowiek wykształcony w zakresie medycyny, rozprzestrzeniania się chorób, ryzyka związanego z kontaktem z chorymi - jest zobowiązany do dbania o życie i zdrowie pacjentów. Jeśli jest się chorym, to nie chodzi się do pracy, tym bardziej, jeśli pracuje się z ludźmi narażonymi na złapanie jakiejkolwiek choroby, a raczej tacy właśnie leżą w szpitalach.
Proszę nie pisać, że właśnie dbał o nich - swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem NARAZIŁ ich na rozstrój zdrowia, a być może i śmierć.

Dlatego powtórzę raz jeszcze - życzę temu młodemu lekarzowi jak najszybszego powrotu do zdrowia - tak samo jak życzę tego każdemu choremu człowiekowi. Ale lekarzem to ten pan już być nie powinien...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3