Era Jazzu - Młodzi zagrali z mistrzami

Marek Zaradniak
Poznań Jazz Philharmonic Orchestra Waldemar Wylegalski
Niezwykle udany był na Erze Jazzu sobotni Poznań Jazz Project

Sobota była jednym z najbardziej oczekiwanych dni na kończącym się w niedzielę Era Jazzu Aquanet Jazz Festivalu. Powodem był Poznań Jazz Project, w którym światowej sławy skrzypek Jaen-Luc Ponty zagrał z założoną przez Piotra Scholza Poznań Jazz Philharmonic Orchestra.

Był to zarazem koncertowy debiut zespołu, który do
tej pory znany był tylko z nagrań.

Nim zabrzmiała muzyka dyrektor Ery Jazzu Dionizy Piątkowski wręczył Piotrowi Scholzowi nagrodę Ery Jazzu.
Wkrótce potem pozostaliśmy już sam na sam z muzyką, a był . Początek wieczoru przyniósł nieznaną wcześniej kompozycję "We Have Nothing To Envy In The World" z pełnymi dynamiki solówkami pianisty Krzysztofa Dysa i saksofonisty Macieja Kocińskiego. Najbardziej oczekiwanym utworem grupy był jednak tytułowy utwór z płyty czyli "Suita drogi". Ciekawie napisany i zaaranżowany przez Piotra Scholza tak, aby każdy z muzyków mógł chociaż przez chwilę zaistnieć solo. Szczególnie utkwiły w pamięci pełne ekspresji solówki Kuby Skowrońskiego na saksofonie, Tomasza Ołlowskiego na trąbce i Kacpra Smolińskiego na harmonijce ustnej, ale warto było też wsłuchać się w melorecytacje i improwizację Agaty Rożankowskiej. Szkoda jedynie, że wchodzące w skład orkiestry trio smyczkowe nie było kwartetem smyczkowym wtedy wrażenie gry smyczków . było by pełniejsze.
Finałem tej części koncertu była również nieznana wcześniej kompozycja Piotra Scholza "Nokturn na orkiestrę jazzową" . Zarówno ten utwór jak i dwa poprzednie to ciekawa muzyka ilustracyjna i powinny kiedyś zostać wykorzystane w filmie.
Druga część wieczoru to występ Imaginary Voyage Duo czyli Jean-Luc Ponrty i grającego na instrumentach klawiszowych Williama Lecomte. W klasyce utwory na skrzypce i fortepian to rzecz normalna w jazzie zdarzają się rzadziej. Z tym większą uwagą trzeba było ich wysłuchać. Otrzymaliśmy sporą dawkę pełnych ekspresji kameralnych utworów.

I wreszcie nastąpił moment najbardziej oczekiwany. Wspólny występ Jean-Luc Ponty’ego i Williama Lecomte z Poznań Jazz Philhrmonic Orchestra. W jego programie znalazła się suita Ponty’ego „The Struggle Of The Turtle To The Sea”. I znów Piotr Scholz zaaranżował ją tak, że poznańska muzyczna młodzież stała się równorzędnym partnerem dla mistrza. Mnie najbardziej utkwił w pamięci klawiszowy duet Dys-Lecomte. I wielka szkoda, że nie było zgody na rejestrację tego wieczoru oraz , że zabrakło wspólnego bisu. Na bis mistrz Ponty wystąpił bowiem znów w duecie z Williamem Lecomte. W sumie jednak był to udany wieczór, a losy Poznań Jazz Philharmonic Orchestry warto będzie śledzić.
W niedzielę o godzinie 19 wielki finał Ery Jazzu czyli Patricia Barber.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie