Europarlament już bez "starych" posłów PO? [ZDJĘCIA]

Łukasz Cieśla, Michał Kopiński
Filip Kaczmarek wątpi, że Platforma zakaże mu startu
"Starzy" europosłowie Platformy, z wyjątkiem Jerzego Buzka, nie będą już mogli ubiegać się o fotel w Brukseli - napisał w niedzielę na swojej stronie internetowej tygodnik "Wprost". Czy Filipa Kaczmarka i Sidonię Jędrzejewską zastąpią Marek Woźniak i Agnieszka Kozłowska-Rajewicz?

Informację o niekandydowaniu "starych" europosłów - częściowo - potwierdzają nasi rozmówcy z Platformy.

- Słyszałam o tym pomyśle, ale na zarządzie krajowym nie był omawiany - mówi poznańska senator Jadwiga Rotnicka. - Być może porozmawiamy o nim, kiedy zbierzemy się za kilka dni.

- W Warszawie mówiło się już o tym od kilku tygodni. W Wielkopolsce tragedii by nie było, bo Filipa Kaczmarka i Sidonię Jędrzejewską, która sama ogłosiła, że nie będzie kandydowała, mogliby zastąpić na dwóch pierwszych miejscach listy Marek Woźniak i Agnieszka Kozłowska-Rajewicz - mówi dobrze poinformowany działacz PO.

Czytaj także:

Nagrody Parlamentu Europejskiego dla Wielkopolan

Co na to Filip Kaczmarek, szef poznańskiej Platformy, który w Brukseli pracuje drugą kadencję? Europoseł przekonuje, że tak naprawdę nie ma czego komentować. Podobnie jak Jadwiga Rotnicka zwraca uwagę, że zarząd krajowy PO o takim pomyśle nie dyskutował. - Co prawda pojawiały się czasami sugestie, że taki pomysł może zostać wprowadzony w życie, ale to nie było nic wiążącego. Dlatego nie mogę odnosić się do rzekomych projektów, które nie mają pokrycia w faktach.

Filip Kaczmarek nominowany do MEP Award 2013

Poznański europoseł zwraca uwagę, że niemiecka partia CDU wprowadziła wcześniej zasadę o niekandydowaniu swoich członków na trzecią kadencję w PE.

- Ale od tego pojawiły się wyjątki wobec tych osób, które miały szczególne znaczenie i doświadczenie w sprawach europejskich. W PO zapewne też trudno byłoby sobie wyobrazić, by w kolejnej kadencji europarlamentu zabrakło np. Jerzego Buzka czy Janusza Lewandowskiego. Takich "wyjątków" mogłoby być więcej, co z kolei stawiałoby pod znakiem zapytania sens tej procedury - dodaje Filip Kaczmarek.

Gdyby jednak Kaczmarek musiał zrezygnować, na jego miejsce typowany jest Marek Woźniak, marszałek województwa wielkopolskiego. On miałby być potencjalną nową "lokomotywą" listy PO. Ambicje Woźniaka związane ze startem do PE są znane od kilku lat. Miał olbrzymią nadzieję na start już w poprzednich wyborach, ale nie pozwoliły mu na to ówczesne władze partii. Wskazały, że nadal powinien być marszałkiem, a nie wyjeżdżać do Brukseli.

Wielu naszych rozmówców podkreśla, że Woźniak planów nie zmienił i również teraz chętnie wystartowałby w wyborach do europarlamentu. - Jak najbardziej się do tego nadaje - mówi Jadwiga Rotnicka.

Marek Woźniak, który obecnie przebywa na misji gospodarczej w Mongolii, potwierdza, że planów nie zmienił.

- Jestem zainteresowany startem do PE, ale oczywiście czekam na decyzję mojej partii w tej sprawie. Mam doświadczenie w sprawach europejskich i sądzę, że mógłbym wzmocnić polską reprezentację w Brukseli. Wiadomo, że niektórzy nasi przedstawiciele są tam na pewnej zsyłce i częściej są w polskim Sejmie niż w PE - mówi marszałek, zaznaczając, że nie ma na myśli nikogo z Wielkopolski.

Mimo coraz bardziej niekorzystnych sondaży, Platforma na pewno będzie walczyła o powtórzenie wyniku wyborczego z 2009 r., kiedy zdobyła dwa mandaty. Za "jedynką", którą byłby - o ile potwierdzi się scenariusz z niekandydowaniem przez Kaczmarka - Marek Woźniak przydałaby się silna "dwójka". Najlepiej kobieta. Naturalną kandydatką do zastąpienia w PE Sidonii Jędrzejewskiej byłaby Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, obecnie pełnomocnik rządu ds. równego traktowania.

Sidonia Jędrzejewska nie będzie kandydować do PE. Na kogo postawią partie?

- Jeżeli będzie uchwała, która uniemożliwi start "starym" europosłom, to będziemy mieli o czym rozmawiać - powiedziała nam Agnieszka Kozłowska-Rajewicz. - Parlament Europejski jest z pewnością dobrym miejscem dla kogoś, kto lubi pracować merytorycznie. A merytoryczna praca to coś, co mi osobiście sprawia ogromną satysfakcję.

Posłów, którzy będą zasiadali w Parlamencie Europejskim w latach 2014-2019, wybierzemy w maju 2014 roku.
Konkretnie: pomiędzy 22 a 25 maja. Pierwotnie wybory miały się odbyć pomiędzy 5 a 8 czerwca. Pierwszy raz partie polityczne mają wskazać przed wyborami tych polityków, którzy mieliby ubiegać się o stanowisko szefa Komisji Europejskiej. To jeden z pomysłów na uatrakcyjnienie głosowania - frekwencja podczas wyborów do PE od lat w większości krajów spada.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sdsw

Wojująca tzw. feministka. Wielkopolska nie ma już własnych dobrych kandydatek?. Potrzebne są z "teczki".

P
POZ

Proszę uważać - plucie może być szkodliwe dla plującego!

k
kasienka

Cha... cha .. hi hi... cha,, cha... hi.. Cha ! chA! ale sie usmialam....
Latryna Obywatelska i KOMPETENCJA.... Matko ! I corko!

P
Poz

Co by nie powiedzieć, to PO jest chyba jedyna partią w Poznaniu, która ma tylu dobrych kandydatów. Szkoda byłoby aktualnych posłów, którzy dostają nagrody za swą pracę, ale cała czwórka to odpowiedzialne i kompetentne osoby, które dobrze reprezentowałyby Wielkopolskę w Brukseli.

G
Gutek

PO idzie na dno. Kaczmarek, specjalista od głodu w Afryce oraz tego i owego, Woźniak super samorządowiec który od kilku lat próbuje zwiać ze stołka na lepiej płatną synekurkę, Kozłowska-Rajewicz postępowa feministka, z którą wygra każdy, kto zacytuje jej własne wypowiedzi.

X
XXXC

No to co - Kaczmarek na prezydenta ? No to p. Grobelny ma prezydenturę w kieszeni. Brawo PO spaślaki wracają na schudnięcie, a fachowcow jak nie było tak nie ma....
Szkoda poznaniaków oddających głosy na PO, zbyt zawiedli dotychczasowe zaufanie. Każdy byle nie z PO !

M
Marcin

Mam takie samo zdanie. Pani Kozłowska-Rajewicz to wybór dobry dla partii skrajnej i niszowej. Mimo, że PO silnie poszła na lewo, to trudno sobie wyobrazić, że świadomy wyborca mógł zagłosować na kogoś o poglądach Magdaleny Środy albo Anny Grodzkiej. Jakby była kimś w rodzaju "mięsa wyborczego" w opakowaniu PO, to by to przeszło. Ludzie znikąd z pierwszego miejsca na liście mogą wygrać. Ale ta jest już dość rozpoznawalna jako feministka i może być z tego pasztet. Wyborcy zwłaszcza z miasta wiedzą, że głosując nawet na innego kandydata z listy wspiera się tego co startuje z wyższej pozycji.

k
kasienka

prezydent Warszawy wyglosila zdanie w sprawei pomnika sp Rotmiastrza Pileckiego:

...." Jedno jest mieszkaniec Warszawy, drugie jest prezydent i Rada Warszawy. To jest kompetencja nie moja"...
Zachwyca mnie piekno i sensownosc wypowiedzi, czysta polszczyzna, skladnia oraz gramatyka godna profesora i wiceprzewodniczacego Latryny Obywatelskiej.

k
kasienka

To sie jeszcze okaze.. Spodziwam sie niebawem dnia, ze Latryna Obywatelska nie przekroczy progu wyborczego, a Donalda Tuske wyprowadza w kaftanie.

M
Miks

Kozłowicz-Rajewicz jest zbyt kontrowersyjna dla PO. Jej poglądy są skrajnie lewackie i odstraszające, zbliżone do osławionej Pani Wójciak. Nadaje się do Ruchu Palikota. To przez takich ludzi PO traci w sondażach. Wcześniej Dni Skupienia w Łagiewnikach. Teraz lewacki wojujący feminizm i gender. Wybierając ją PO strzeliłaby sobie w stopę. Woźniak jest jako samorządowiec chyba dobrym wyborem.

Dodaj ogłoszenie