Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu: To Rosja była odpowiedzialna za śmierć Aleksandra Litwinienki

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
EAST NEWS
Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł, że winnym śmierci Aleksandra Litwinienki, byłego agenta KGB w Londynie była Rosja. Moskwa ma wypłacić odszkodowanie wdowie po zamordowanym.

Rosja była odpowiedzialna za zabójstwo Aleksandra Litwinienki, orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) w Strasburgu.

Litwinienko, były rosyjski szpieg, uzyskał azyl oraz obywatelstwo brytyjskie po ucieczce z kraju. Został otruty radioaktywnym polonem-210 w Londynie w 2006 roku. Brytyjskie śledztwo przeprowadzone dekadę później wykazało, że zabójstwo zostało „prawdopodobnie zatwierdzone” przez prezydenta Władimira Putina.

Rosja zaprzeczała udziałowi w tym mordzie. Brytyjskie dochodzenie wykazało, że były funkcjonariusz KGB Andriej Ługowoj i inny Rosjanin, Dmitrij Kowtun, otruli Litwinienkę przez dodanie radioaktywnej substancji do jego herbaty.

Pułkownik KGB, który z przyczyn najprawdopodobniej ideowych (sam mówił o wewnętrznym sprzeciwie wobec inwazji na Czechosłowację w 1968 roku) podjął długoletnią współpracę z brytyjskim MI 6. Zaczął w 1974 roku, jako rezydent KGB w Kopenhadze. Zdołał pozostać niewykryty do roku 1985. Wydał go Rosjanom dopiero słynny renegat CIA -  Andrich Ames. Ames (szef kontrwywiadu Wydziału Radzieckiego i Wschodnioeuropejskiego CIA - co brzmi jak dowcip) był mianowicie tak zdesperowany swą sytuacją finansową po rozwodzie (rzeczywiście była trudna - musiał płacić byłej żonie ok. 3000 dolarów alimentów), że w 1985 roku wkroczył do sowieckiej ambasady w Waszyngtonie i zostawił tam oficerowi dyżurnemu kopertę z dwoma nazwiskami agentów CIA w KGB - tym Gordijewskiego. Zażądał za to 50 tysięcy dolarów, na co Sowieci ochoczo przystali - trzeba przyznać, że cena była niewygórowana. Ames i tak swoje zarobił - rozpoczął kilkuletnią współpracę ze służbami ZSRR a następnie Rosji - z pieniędzy za sprzedaż informacji i nazwisk agentów kupił m.in. dom i Jaguara. Wpadł dopiero w 1994 roku - dostał dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego, siedzi w więzieniu i dziś. Tymczasem Gordijewski okazał się jedynym z licznych agentów wydanych przez Amesa, któremu udało się uciec - i to z Moskwy. Nie pomógł mu fakt, że od 1985 objął rezydenturę akurat w Londynie. Gdy wezwano go do kraju na pilne konsultacje zaalarmował MI6 - Brytyjczycy uznali jednak, że nie ma się czego obawiać. W Moskwie Gordijewski został jednak zdemaskowany i przesłuchany. Choć zwolniono go do domu, wszędzie otaczali go agenci, być może chciano go wykorzystać jako przynętę w celu zwabienia ludzi z MI6. Gordijewskiemu udało się jednak nawiązać kontakt z ambasadą Wielkiej Brytanii. W końcu któregoś dnia wyszedł z mieszkania w dresie (biegał co rano) i już nigdy nie wrócił. MI6 w bagażniku samochodu wywiozło go do Finlandii. Stamtąd poleciał już do Londynu. Mieszka w Wielkiej Brytanii do dziś. Należał do przyjaciół Aleksandra Litwinienki.

Siergiej Skripal, Anatolij Golicyn, Siergiej Trietakow, Alek...

Wdowa po Litwinience, Marina, wniosła sprawę przeciwko Rosji do Strasburga, który podzielił ustalenia brytyjskiego śledztwa. Sąd stwierdził, że trując Litwinienkę, Ługowoj i Kowtun działali jako agenci państwa rosyjskiego – orzekł ETPC.

Ługowoj i Kowtun zaprzeczyli udziałowi w zabójstwie. Rok później Ługowoj został członkiem niższej izby rosyjskiego parlamentu, a brytyjskie śledztwo określił jako spektakl i kłamstwo.

Litwinienko spotkał Ługowoja i Kowtuna w hotelu w centrum Londynu 1 listopada 2006. Wkrótce potem zachorował i trafił do szpitala. Zmarł 23 listopada. ETPC uznał, że gdyby jego morderstwo było „nielegalną operacją”, to Rosja byłaby w stanie to udowodnić. Ale Moskwa nie podjęła żadnej próby obalenia ustaleń władz brytyjskich.

Trybunał nakazał Rosji wypłacić odszkodowanie wdowie po Litwinience w wysokości 100 tys. euro oraz zapłacić koszty sądowe w wysokości 22,5 tys. euro. Maria Litwinienko domagała się od Rosji 3,5 mln euro odszkodowania. Trybunał w Strasburgu odrzucił jej wniosek o odszkodowanie za straty moralne.

Czarnek zapowiada HIT!

Wideo

Materiał oryginalny: Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu: To Rosja była odpowiedzialna za śmierć Aleksandra Litwinienki - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie