Falandyzacja prawa ma się dobrze

Kamil DurczokZaktualizowano 
"Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie" - kargulowo - pawlakowe poczucie sprawiedliwości sfilmowane przez Sylwestra Chęcińskiego kilkadziesiąt lat temu jest w Polsce wiecznie żywe.

Trybunał Konstytucyjny wyraźnie powiedział prezydentowi i premierowi, jak używać konstytucji przy unijnych szczytach. Cóż jednak z tego, skoro pięć minut po wyroku rozpoczął się festiwal "Interpretacje". I do dziś zastępy polityków z zapałem objaśniają, co Trybunał miał na myśli, dając koncertowy popis pod tytułem: jak mały Kazio rozumie skomplikowany świat przepisów.

Zdaje się, że w Polsce można napisać dowolny akt prawny, jasny jak słońce, a i tak domorośli prawnicy z tej i owej partii pokażą, że można go rozumieć i stosować całkiem inaczej.

PiS tradycyjnie z wyroku uczepił się jednej myśli - tej, która sprowadza się do uznania, że prezydent może jeździć dokąd chce i kiedy chce. I choć nikt głowie państwa żadnych wojaży nigdy nie zakazywał, to działacze partii z prawem w tytule zapominają, że aby gdzieś jechać, trzeba jeszcze wiedzieć po co.

Sędziowie dali prezydentowi wyraźną wskazówkę, kiedy podróże na unijne szczyty mają sens. Wskazówka do koncepcji, wedle której prezydentowi wszystko wolno, już nie pasuje. Została więc przez obrońców Lecha Kaczyńskiego zarzucona w kąt i tam właśnie dokonuje swego żywota.

Zwolenników rządu też poniosło, bo nie minęły dwie godziny od wyroku, a minister Dowgielewicz kategorycznie stwierdził, że wcale nie jest tak, że prezydent może jeździć tam, gdzie chce. Stąd do zabierania samolotu już tylko krok. Choć na szczęście do wczoraj nikt tego jeszcze nie zrobił.
Cała awantura pokazuje nie pierwszy raz, w jak głębokiej niełasce są w Polsce sądy i sędziowie. Niby z wyrokami się nie dyskutuje, ale niechby tylko zapadł taki nie po naszej myśli, a natychmiast rozpoczyna się parada życzeń i pretensji. Przykład idzie z góry, a światła myśl Andrzeja Leppera, że sędziowie to też ludzie i czasem trzeba im pokazać, jak głęboko się mylą, znajduje nader chętnie kontynuatorów. Rzecznikom powagi i szacunku wobec wymiaru sprawiedliwości dźwięczą jeszcze w uszach słowa o młodej sędzi, co to reprezentuje nie wiadomo kogo prócz siebie samej.

Tradycja falandyzacji prawa ma się całkiem dobrze. Gorzej, niestety, ma się samo prawo, ale to już nikogo, a zdaje się, że jego twórców przede wszystkim, nie obchodzi. Na skutki takiej polityki długo czekać nie trzeba. Ale poważna debata o dramatycznych skutkach pogardy dla prawa w bitewnym zgiełku przedwyborczym nie ma żadnych szans powodzenia. Dziś w polityce liczy się przede wszystkim, czyje na wierzchu.

polecane: Wyniki wyborów parlamentarnych 2019

Wideo

Materiał oryginalny: Falandyzacja prawa ma się dobrze - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krytyk

a czy pan wie po co pan pisze tekst zawierający słowa: " że aby gdzieś jechać trzeba, jeszcze wiedzieć po co." Czyżby pan chciał powiedzieć, że prezydent - "najwyższy przedstawiciel RP" - nie wie po co jedzie na spotkania z przywódzcami innych krajów? Przenikliwość pańska jest zadziwjająca! Szkoda więc, że to nie pana naród ,większością głosów, wybrał na prezydenta RP. W każdym razie pan zrozumiał oczywisty werdykt TK - czego nie można powiedzieć o pańskiej koleżance po fachu B. Szczepule.
Ciekawe, że oba wasze komentarze ewidentnie niechęcią do PiS i prezydenta
pachną. Byłoby lepiej gdyby te zapachy choć trochę były urozmaicone.

d
dziadek-5

Panie Redaktorze K.D.! Mam pytanie odnośnie przedostatniego akapitu Pańskiego artykułu (od słów "Cała awantura" do "... słowa o młodej sędzi, co to reprezentuje nie wiadomo kogo prócz siebie samej."} Czy w dzienniku Polska istnie coś takiego jak ton/linia/konsekwencja Pisma? Na pierwszej stronie tej samej kartki, na której jest Pański artykuł, Pańska koleżanka dała jednoznacznie do zrozumienia (podpierając się opiniami znanych prawników) że sędziowie Trybunału Praw Człowieka mają porąbane w mózgach. Zdecydujcie się Państwo zatem, czy sądy i sędziowie są świętymi krowami, czy nie?

k
kanadyjczyk

Autor powyzszego rowniez robi dokladnie to samo co prawnicy tej czy innej strony w tym procesie interpretujac orzeczenie na swoj sposob. To orzeczenie o niczym nie rozstrzyga i tak je nalezy traktowac, niestety.

w
west

W koncu falandysz mial cos wspolnego z Kaczynskimi:))))
Cala trojca "prawnikow" jak by nie bylo.
Wiec kto ma umiec cztac ustawy?Pijaczek spod budki z piwem?
Pytanie jest warte powtorzenia.
Prezydent moze jezdzic wszedzie.
TYlko ..Po CO???
W charakterze rzadowego lektora?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3