Fałszerstwa jako fundament inwestycji

    Fałszerstwa jako fundament inwestycji

    Paweł Mikos

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Warszawski inwestor stawia przy ul. Marcelińskiej w Poznaniu nowy apartamentowiec. Jednak Prokuratura Apelacyjna uważa, że należy mu uchylić pozwolenie na budowę tej inwestycji, ponieważ zostało ono wydane w oparciu o sfałszowany dziennik budowy.
    Sprawę ma wyjaśnić Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu. Jednak bez względu na wynik rozprawy developer i tak będzie mógł skończyć budowę i sprzedać mieszkania.

    Warszawski developer SAP-Property buduje w Poznaniu apartamentowiec Dwór Marcelin przy ulicach Marcelińskiej, Lubeckiego i Włodkowica. Jednak Prokuratura Apelacyjna w Poznaniu oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego uważają, że budowa jest "samowolą".
    Sprawa ciągnie się od 2004 roku, kiedy magistrat wydał pozwolenie na budowę na tej działce. Pozwolenie jednak miało wygasnąć w lipcu 2006 roku, gdyby na placu budowy nie rozpoczęły się jakiekolwiek prace. Na początku 2007 właściciele sprzedali działkę SAP-Property wraz z pozwoleniem na budowę i dziennikiem budowy.

    Szkopuł tkwi w tym - uważa Prokuratura Apelacyjna - że wszystkie wpisy w dzienniku budowy były fałszywe, a więc pozwolenie na budowę wygasło. Dlatego też prokurator prowadząca sprawę uważa, że Urząd Miasta Poznania nie powinien zatwierdzać przeniesienia pozwolenia na budowę na warszawską firmę.

    Jednak developer nie widzi żadnego problemu. - W momencie, kiedy kupowałem tę działkę wraz z pozwoleniem na budowę i dziennikiem budowy, wszystko było w porządku - mówi Mieczysław Jaśkowski, prezes SAP-Property. - To, że wcześniej były fałszerstwa, to już nie moja sprawa. Ja miałem legalne pozwolenie potwierdzone przez miasto, więc rozpoczęliśmy budowę - dodaje inwestor.

    Wątpliwości budzi także nadzór konserwatora zabytków nad samą inwestycją. Obszar, na którym powstaje apartamentowiec podlega ochronie konserwatorskiej. Miejski Konserwator Zabytków musi więc wydać pozytywną opinię dotyczącą prowadzenia na tym terenie prac budowlanych.

    Według analizy przeprowadzonej przez Ministerstwo Kultury, taki dokument został wydany już po wykonaniu części prac. Ministerstwo określiło je jako działanie samowolne inwestora. Jednak i tym razem developer dalej zgodnie z prawem może realizować swoją inwestycję, ponieważ ostatecznie resort kultury nie podważył decyzji Miejskiego Konserwatora.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo