Feroco prosi Bieńkowską o pomoc. Czy firmę Jakubasa wpędził w kłopoty Sienkiewicz?

Agnieszka Świderska
Zbigniew Jakubas nie ma wątpliwości, że plan "załatwienia go" został wcielony w życie. Dowodem na to mają być m.in. wstrzymany zwrot VAT dla mennicy i płatności dla Feroco
Zbigniew Jakubas nie ma wątpliwości, że plan "załatwienia go" został wcielony w życie. Dowodem na to mają być m.in. wstrzymany zwrot VAT dla mennicy i płatności dla Feroco Wojciech Barczyński
Czy inwestycje kolejowe czeka powtórka z autostrad, kiedy to polityka GDDKiA mogła doprowadzić do upadku kilkaset firm budowlanych? I co z tym wszystkim ma wspólnego afera taśmowa ujawniona przez tygodnik "Wprost"?

Drogowi bankruci walczą teraz w sądach o odszkodowanie - wysokość ich roszczeń to 9,4 mld złotych. Tymczasem poznańska firma Feroco, główny wykonawca na rynku kolejowym, apeluje w liście otwartym do Elżbiety Bieńkowskiej, wicepremier i ministra infrastruktury i rozwoju, by ta nie dopuściła do spełnienia kolejnego czarnego scenariusza.

Od upadłości dzielą ich 23 mln złotych - tyle jest im winna państwowa spółka Pomorskie Przedsiębiorstwo Mechaniczno-Torowe, którego właścicielem jest PKP PLK. - To nasze być albo nie być - mówi "Głosowi Wielkopolskiemu" Jacek Kowalski, prezes Feroco.

Feroco miało podpisaną z PPTM umowę na modernizację linii kolejowej Warszawa - Skierniewice. Wycofało się po oddaniu odcinka od Radziwiłłowa do Żyrardowa. Jako powód spółka podała niemożność kontynuowania prac z winy PPTM. W grudniu ubiegłego roku wystawili fakturę za ukończony odcinek na 23 mln złotych. Nie zobaczyli jednak tych pieniędzy: PPTM zatrzymało je na poczet kary za wycofanie się z umowy. Kolejowa spółka zrobiła to, mimo iż jest w posiadaniu wystawionej przez Feroco gwarancji w wysokości 27 mln złotych, z której mogłoby zaspokoić swoje roszczenia, jeżeli taki byłby wyrok sądu. Czy na pewno chodzi tylko o pieniądze?

Właścicielem Feroco jest Zbigniew Jakubas. To on był jednym z bohaterów rozmowy między ministrem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem a prezesem NBP Markiem Belką, której treść ujawnił tygodnik "Wprost". W trakcie spotkania Sienkiewicz doradzał szefowi NBP, jak ma negocjować z Mennicą Polską, która również należy do właściciela Feroco.

- To może trzeba mu (Jakubasowi) powiedzieć, jak można go bardziej okraść. Może zrozumie - mówi Bartłomiej Sienkiewicz.
Nagranie pochodzi z lipca 2013 roku, czyli na kilka miesięcy przed tym, jak Feroco znalazło się w kłopotach z powodu państwowej spółki. Tuż po ujawnieniu nagrań Zbigniew Jakubas udzielił wywiadu "Pulsowi Biznesu".

- Konstytucyjny minister mówi wprost, że chce "załatwić" człowieka, który od 30 lat prowadzi w Polsce biznes, zatrudnia ludzi, uczciwie płaci podatki i niczego się nie boi - mówił Zbigniew Jakubas. - Gdy dodam, że Mennica Polska przez kuriozalne przesłanki ma wstrzymany wielomilionowy zwrot VAT, a Feroco, inna moja firma, zapłaty za wykonane dla państwowej kolei prace, to trudno nie określić tego działania jako "załatwić Jakubasa".
Apel podpisany przez zarząd i pracowników Feroco nie trafił jeszcze na biurko Elżbiety Bieńkowskiej. Nieoficjalnie w ministerstwie mówi się, że jej interwencja nie będzie potrzebna, gdyż PKP PLK zapewnia, że sprawę z Feroco załatwi polubownie. Oficjalne stanowisko spółki jest jednak inne.

- List otwarty zawiera szereg nieprawdziwych informacji - twierdzi Mirosław Siemieniec, rzecznik PKP PLK. - To PPMT odstąpiło od umowy z winy Feroco. Firma opóźniała się z realizacją prac w taki sposób, że zagrażało to zakończeniu inwestycji w planowanym terminie. Kary umowne naliczone zgodnie z postanowieniami umowy skompensowały w całości należności z faktury wystawionej przez Feroco. Spółka nie zalega więc z jakąkolwiek płatnością na rzecz Feroco. Sprawa zostanie rozstrzygnięta przez sąd.

To Feroco pozwało PPMT. Z kolei PKP PLK nie wyklucza, że pozwie Feroco za naruszenie dobrego imienia spółki.

Z pałą na Jakubasa

Jak minister Sienkiewicz rozmawiał z Markiem Belką:
MB: Jesteśmy w trakcie dużych negocjacji z człowiekiem (Jakubasem), który uważa, żeśmy go okradli.
BS: To może trzeba mu powiedzie, jak można go bardziej okraść. Może zrozumie.
MB: Myślę, że on to wszystko wie, ale zdaje mi się, że on jest przyzwyczajony do tego, że jak ma partnera państwowego, to znaczy, że ma c.. przed sobą, a on sam gra twardych ludzi (...).
My musimy dbać o pewne zasady, a on w ogóle zasad nie przestrzega. Z tym, że w końcu tę pałę to ma państwo.
BS: Tak, na cały obszar.
MB: (...) I tu trzeba ścisłej współpracy z tą pałą.

6 grudnia będzie dodatkową niedzielą handlową

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
emeryt

FEROCO dobra firma ,ale tylko pracownicy,bo Majstrowie nie maja szkol,tylko patrza co mozna sprzedac na nowej budowie,prywaciarze im placili ze maja prace w feroco,za to ze wozili tluczen na chandel faktury im podpisywali,nawet na kwaterze ich mieli .podwykonawcy placili im polowe kwatery,teraz niech zwroca ta kase co brali od nich i firma wyjdzie na prosta.pan jakubas mogl wstawic na kazda budowe detektywa to by sie zdziwil co kierownictwo wyprawia,kase do kieszeni bo za malo im stale pensje,robotnicy musza tyrac po 300 godzin zeby miec 2 tys.pensji

j
jurek

Niech pan jakubas .sprawdzi swoja kadre na budowach.jak nowa budowa to patrza co mozna sprzedac.i brac kase od prywatnych firm ze moga pracowac w feroco.Majstrowie pisza im godziny nawet jak nie ma pracy dla transportu,swoim pracownikom godziny nie dopisza,bo mowia ze z was nic nie mamy,robotnicy malo zarabiaja to nie maja im z czego zaplacic.przez te lata co brali,to niech teraz splaca podwykonawcow i feroco wyjdzie na prosta

m
majster

znam pana Jakubasa bo chodzilismy razem do podstawowki choc nie do jednej klasy ale z jednej wsi uczciwy byl do bolu nie skrzywdzil nikogo ani nie zabluznil wobec nikogo byl nauczycielem w Lublinie pozniej wyjechal do stolicy a ze dorobil sie pieniedzy wciagnela go polityka bo wiadomo im wiecej milionow zl. to trzeba miec znajomych w polityce i to go zgubi bo nie placi characzy a POwinien jako czlonek partii trudno takie zycie

M
Menel

że także klną na potęgę, prywatnie i w rozmowach nieoficjalnych, kodeks wykroczeń art 141, jeszcze mnie obowiązuje?

F
Feroco

Zatrudnij Pan ponownie swojego byłego finansisty menedżera który przerżnął w 2008 r 100 mln na opcjach - to też wina Tuska? Jak się zatrudnia pseudo menedżerów to tak jest - Torpol wchodzi na giełdę i ma się znakomicie - a Pan - upadłość spółeczki. Żal.

w
wojtek podstoli

wielokrotnie słuchałem wypowiedzi pana Jakubasa w różnych programach telewizyjnych. Zawsze, podkreslam zawsze, głosił : jakie to wspaniałe mamy wreszcie w polsce rządy, gdy władzę przejęła PO.
To jego "lizusostwo" było niesmaczne, wręcz odrazające, musiałem zmieniać kanał.