Filipińczycy rozpoczęli pracę w Cegielskim

    Filipińczycy rozpoczęli pracę w Cegielskim

    Andrzej Rembowski

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Od miesiąca w Fabryce Silników Okrętowych, spółce należącej do Zakładów H. Cegielski Poznań, pracuje grupa 15 Filipińczyków. Większość z nich zatrudnionych jest jako spawacze. Dwóch pracuje na stanowiskach projektantów. Jeden jest malarzem. Dyrekcja poznańskiego zakładu myśli o zatrudnieniu kolejnych kilkunastu specjalistów z tego kraju.
    To efekt nie tylko zadowolenia z pracowitości i profesjonalizmu pracowników z Filipin, ale także reakcja na trudną sytuację na rynku pracy. Od kilku lat w Cegielskim brakuje bowiem wykwalifikowanych spawaczy. Po trzymiesięcznym przeszkoleniu wielu z nich rezygnuje z pracy w HCP i wyjeżdża za granicę albo stawia zaporowe żądania płacowe. - Część z pracowników oczekuje nawet 4 tysięcy złotych na rękę - mówi jeden z mistrzów w fabryce W2.


    - Spawacze są poszukiwanymi specjalistami na naszym rynku. Otrzymujemy też coraz więcej zapytań o takich pracowników od firm zagranicznych - mówi Paweł Korzyński, specjalista do spraw personalnych w firmie PGB HR. - To dobrze opłacana grupa zawodowa, ale cztery tysiące netto to zbyt wysoka stawka - dodaje.

    Tymczasem Filipińczycy w poznańskiej fabryce zarabiają czterokrotność wynagrodzenia, na które mogą liczyć w ojczystym kraju. Na rękę dostają więc około 600-700 dolarów. Zatrudnieni są przez firmę zewnętrzną Weldserv z Lę-borka, która zapewnia im zakwaterowanie, wyżywienie i załatwia niezbędne dokumenty.
    Większość z nich ma pozwolenie na pracę na rok, ale wszyscy zaaklimatyzowali się już na tyle, że chcą zostać w Polsce. Jedynie czterech z nich jest kawalerami, reszta myśli o sprowadzeniu do Polski swoich rodzin.

    - To otwarci i sympatyczni ludzie, a dodatkowo rzetelni i cenieni pracownicy. Cieszę się, że taką kadrę mogliśmy polecić do pracy w zakładach Cegielskiego - mówi Bogdan Grajewski, współwłaściciel firmy Weldserv.

    Rzeczywiście, pracownicy z Filipin mają dobrą reputację w poznańskich zakładach. Po trzech tygodniach szkolenia ich umiejętności nie odbiegały znacząco od polskich pracowników. Przełożeni cenią sobie także ich zaangażowanie i dokładność.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo