Finał Pucharu Polski: Lech - Arka 1:2. Puchar jedzie do Gdyni [ZDJĘCIA]

Radosław Patroniak
Finał Pucharu Polski: Lech Poznań - Arka Gdynia Bartek Syta
Nie będzie dubletu dla Lecha. Po słabym występie w Warszawie Kolejorz sensacyjnie przegrał po dogrywce z Arką w finałowym meczu Pucharu Polski 1:2.

Przed pierwszym gwizdkiem trener Nenad Bjelica przekonywał, że finał PP to taki mecz jak każdy inny. – Nie patrzymy na to, że to już trzecie nasze podejście do cenne go trofeum. Chcemy skoncentrować się na określonych zadaniach, wygrać mecz i wrócić do gry o mistrzostwo – mówił chorwacki szkoleniowiec.

Opiekun gdynian z kolei nie ukrywał, że jego zespół ma tylko jedną szansę. – Musimy zagrać pod hasłem ,,wiara, odwaga i jedność”, bo nie możemy tego spotkania przegrać w szatni, nie możemy preferować zachowawczej taktyki i nie możemy zapomnieć, że siła tkwi w kolektywie – przekonywał Leszek Ojrzyński.

Pierwszą groźną sytuację stworzyła Arka. Przemysław Trytko wygrał w 9. min pojedynek główkowy z Maciejem Gajosem. Piłka po strzale gdynian na szczęście przeszła w bezpiecznej odległości nad poprzeczką, choć Jasmin Buric na wszelki wypadek i tak popisał się efektowną paradą.

W 15. min nastąpiła odpowiedź Lecha. Po zagraniu z rogu Radosława Majewskiego do główki doszedł Jan Bednarek i z trudnej pozycji trafił głową w poprzeczkę. Potem z minuty na minutę rosła przewaga Lecha, choć w początkowych minutach gdynianie zaskoczyli poznaniaków bardzo agresywną grą w środku pola. W 23. min mogło być 1:0 dla Kolejorza, ale Darko Jevtic przegrał pojedynek sam na sam z Pavelsem Steinborsem.

Źródło: Foto Olimpik/x-news

Łotewski bramkarz chwilę później znów był pod ostrzałem, ale dwukrotnie nie dał się zaskoczyć Tomaszowi Kędziorze. Oblężenie bramki ekipy z Trójmiasta trwało w najlepsze, ale piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do siatki.

Podobnie było w ostatnim kwadransie pierwszej połowy, kiedy w Arce strata goniła stratę i Lech mógł wyprowadzać niebezpieczne kontry. Po jednej z nich w dogodnej sytuacji znalazł się Marcin Robak. Huknął jak z armaty, ale piłka niestety przeszła na wysokości drugiego piętra. Tak samo źle lider klasyfikacji strzelców zachował się pięć minut później. W końcówce pierwszej odsłony Lech musiał grać w dziesiątkę, ponieważ Miroslav Bożok niczym bokser rozbił łuk brwiowy Tomaszowi Kędziorze. Przed zejściem do szatni doszło jeszcze do przepychanek w polu karnym poznaniaków, gdyż rywale niesłusznie sugerowali arbitrowi, że powinien podyktować karnego za zagranie ręką Robaka.
Ten sam piłkarz wystąpił w roli głównej w 53. min, kiedy po centrze Ukraińca Wołodymyra Kostewycza, popisał się piękną główką, ale znów zabrakło lechitom szczęścia, bo piłka odbiła się od słupka.

W 67. min zerwała się do ataku Arka, a konkretnie Marcin Warcholak, który zdecydował się na indywidualną akcję. Intencje miał szlachetne, ale poziom wykonania był już daleki od ideału. W odpowiedzi idealną okazję zmarnował Dawid Kownacki. Lech mógł uniknąć dogrywki, gdyby wyśmienitej sytuacji w 90. min nie zaprzepaścił Radosław Majewski.

W pierwszej części dogrywki poznańska Lokomotywa przeważała, ale wciąż brakowało jej pary i maksymalnych obrotów. Dobrą okazję w 99. miał Maciej Gajos, ale z rzutu wolnego z 20 m trafił w mur.

Druga część dogrywki będzie lechitom śnić się po nocach. Najpierw poślizgnął się Lasse Nielsen, przysnął Jasmin Buric, i do siatki trafił Rafał Siemaszko. Poznaniacy nie otrząsnęli się po pierwszej bramce, a już stracili drugą, Sędzia nie zauważył faulu na Majewskim, piłkę przejął Luka Zarandia. Gruzin okiwał Łukasza Trałkę, Kostewycza, Bednarka i skierował piłkę obok Burica w długi róg. Honorowy gol kapitana Lecha, po centrze z rogu Mihaia Raduta, nikogo już w sektorach kibiców Lecha nie ucieszył.

Zamiast wielkiej radości był smutek, niedowierzanie i nieopisany żal...

Tak relacjonowaliśmy mecz na żywo - KLIKNIJ

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Decha

tak to jest jak sie z klubu robi korpo a prezesowie dbają żeby być ważniejszymi od piłkarzy robiąc z nich baranów od kopania pilki .

T
TTS

do tego pomógl bramkarz, zachowanie przy strzale Siemaszki to była jakaś parodia żeby nie powiedzieć sabotaż..

K
Krzyś Kowalski

do kibiców Lecha piłka to piękny sport nie ważne zasługi ilość gwiazd w zespole ilość pięknych akcji strzałów szczerych chęci kibiców ale to co w sieci i w tym ARKA była górą i jeszcze gdyby było wiadomo kto wygra to po co grać . więcej pokory i szacunku do innych kibiców i zespołów

K
Kibic z Łazarza

Kiedyś trener powiedział że może z tą drużyną grać ligę mistrzów! A tu nagle nie można wygrać z Arką! Od ponad miesiąca jest spadek formy. Po meczu z Korona myślałem że to na Arkę wystarczy ale spadku formy ciąg dalszy. Zapewne zakończymy na 4 miejscu jeśli coś nie ruszy. Nie wierzę że zawodnicy nie chcieli. To są błędy sztabu.

p
pozn1690

Pierwsza wielka wpadka trenera !! To poważny sygnał ostrzegawczy dla wszystkich w Lechu. Zaraz się okaże że nie osiągniemy NIC bo trudno sobie wyobrazić przy takiej grze wygrane z Jagą, Legia czy Lechią ?? Z Korona już było ciężko...

L
Lewski Poznań

Drużyna, którą zapamiętamy ze spektakularnych porażek !!! Finał PP i sławetne 1-2 w Poznaniu z Ległą przejdą do annałów !!! Mistrzowie rozczarowań !!!

D
DDD

Dodałbym jeszcze drewnianą Trałkę...
Jak nie będzie minimum europejskich pucharów to potrzebne jest wietrzenie szatni.

31 węzłowy Burke

Amen.31

k
kibol

Jak nie wykorzystują sto procentowych szans to tak się kończy raczej u nas w Poznaniu nie będzie już pucharów w tym roku bo najważniejsze mecze to Legia na wyjeździe A z taką formą to Strach myśleć

M
Maciej

Stało się to czego nikt się raczej nie spodziewał. Powiedzmy szczerze Arka to zespół z całym szacunkiem słaby ale dziś dopisało jej szczęście i wygrała PP. Szczerze gratuluję jej sukcesu. Co do naszego Lecha to niestety nie jest dziś w najwyższej formie , ale pomimo tego miał spokojnie kilka okazji żeby wygrać ten mecz w normalnym czasie. Niestety to co zrobił Kownacki i Majewski to woła o pomstę do nieba. Buric niech łapie motyle na łące. Panowie piłkarze mogło być pięknie ale nie wszystko jeszcze stracone . Można powalczyć o majstra, tyle tylko że potrzeba wrócić na właściwe tory.

t
tomryn

Moim zdaniem tu coś śmierdzi. Lech grał tak, by nie wygrać tego meczu. Dawno nie widziałem tak dużej ilości podań w bok i do bramkarza.

a
alex

Drużyna, która nie wykorzystuje takich sytuacji jakie miał Lech nie ma prawa wygrać meczu.
Brawa dla Arki.

m
miko

Tylko z taka grą nie wyobrażam sobie mecze z Jagiellonia czy Legią ?

p
pozn1690

To jest niemożliwe , jakiś armagedon ! Co Oni zrobili ??? To już jest po pucharach...

d
darek

beznadziejny styl gry Lecha, gra do tyłu i w poprzek boiska. Tragiczny Trałka, fatalny Robak ( niby lider klasyfikacji strzelonych goli, ale blisko połowa z rzutów karnych), obrażony Kownacki. Brakuje kapitana w stylu Piotra Świerczewskiego,

Dodaj ogłoszenie