Finanse: Pokaż nam swoje konto, a powiemy ci, czy stać cię na kredyt

Katarzyna Wozińska
Polityka banków w kwestii ustalania zdolności kredytowej bywa różna. Banki opierają się na oświadczeniu klienta o rzeczywistych kosztach utrzymania gospodarstwa domowego
Polityka banków w kwestii ustalania zdolności kredytowej bywa różna. Banki opierają się na oświadczeniu klienta o rzeczywistych kosztach utrzymania gospodarstwa domowego 123rf
Konto osobiste może o nas powiedzieć naprawdę wiele. Historia zaksięgowanych na nim wpływów i wydatków pomoże bankowi w ustaleniu, czy nasze finanse są gotowe na przyjęcie tak dużego zobowiązania, jakim jest kredyt hipoteczny. Jakie informacje można odczytać z naszego konta? Co zrobić, aby uniknąć odmowy przyznania kredytu w wysokości niezbędnej do sfinansowania upatrzonego przez nas lokum?

Pierwszym i najważniejszym krokiem w drodze po kredyt hipoteczny na wymarzone mieszkanie jest dokonanie przez bank analizy naszych bieżących, ale i przeszłych finansów.

CZYTAJ TEŻ:
Remontujesz? Część VAT możesz odzyskać
Większy wybór mieszkań, o kredyt trudniej
Kupcy nie mają zaufania

Ten zabieg pozwoli ocenić, czy jesteśmy godnymi zaufania i czy podołamy ze spłatą tak dużego, a przede wszystkim długofalowego zobowiązania. Pamiętajmy, że nasze słowa, gwarantujące terminowość i solidność spłaty nie wystarczą. Bank musi to zweryfikować, przeglądając historię naszego konta. Wystrzegajmy się więc tzw. koloryzowania naszych finansów, gdyż zamiast pomóc w procesie kredytowym, może nam to tylko zaszkodzić.

Po pierwsze: przychody
To, ile zarabiamy jest podstawą wyliczenia przez bank naszej zdolności kredytowej, dlatego kwota ta musi zostać dokładnie zweryfikowana. Warunkiem rozpoczęcia procesu kredytowego jest dostarczenie do banku m.in. zaświadczenia o zarobkach.

Bank analizuje, czy kwota z zaświadczenia odpowiada tej, którą co miesiąc otrzymujemy na konto bankowe. Analizie podlega także stabilność naszych dochodów i historia zatrudnienia. W tym celu bank może poprosić nas o przedstawienie świadectw pracy, umowy o pracę i wszelkich aneksów do tej umowy.

Po drugie: wydatki
Nasze przychody to jednak nie wszystko. Dla banku liczą się rzeczywiste koszty utrzymania, dlatego oblicza on, ile z tego, co otrzymujemy za wykonaną pracę, jest przez nas wydawane, a jaka część zarobków zostaje nam na koncie i ile będziemy mogli przeznaczyć na spłatę raty nowego kredytu.

- Polityka banków w kwestii ustalania zdolności kredytowej bywa różna. Banki opierają się na oświadczeniu klienta o rzeczywistych kosztach utrzymania gospodarstwa domowego. Jednocześnie każda z instytucji zakłada określone minimum socjalne na osobę. Ma to zapobiegać podawaniu przez kredytobiorców zbyt niskich i nierealnych kosztów. Wiele banków dodatkowo szczegółowo weryfikuje wyciągi z konta klienta i na tej podstawie ustala rzeczywiste wydatki - powiedział Michał Krajkowski, analityk Domu Kredytowego Notus.

Wszelkie posiadane przez osobę ubiegającą się o kredyt zobowiązania, takie jak inne kredyty i pożyczki (w tym również te udzielone przez instytucje pozabankowe), a także karty kredytowe czy debety mają ogromy wpływ na zdolność kredytową.

Jak wyjaśnia Michał Krajkowski z DK Notus:
- Często nawet limit na karcie kredytowej, której nie aktywowaliśmy i o istnieniu której zupełnie zapomnieliśmy, jest w 100 procentach brany jako obciążenie. Limit ten najlepiej jest zlikwidować całkowicie, przed przystąpieniem do procesu kredytowego. Osoba posiadająca w powszechnym mniemaniu bardzo wysokie dochody, może zdaniem banku nie mieć odpowiedniej zdolności kredytowej, jeśli posiada inne zobowiązania i płaci wysokie raty innego kredytu. Planując kredyt mieszkaniowy, należy więc dokładnie rozważyć wcześniejszy zakup samochodu, bądź drogiego sprzętu AGD/RTV, bo spłata rat z tego tytułu może pokrzyżować nasze mieszkaniowe plany.

Po trzecie: stałe obciążenia pozabankowe
Zobowiązania finansowe, które mogą skutecznie zablokować nasz proces kredytowy to także wszelkie stałe obciążenia pozabankowe. Należą do nich takie opłaty jak: czynsz za mieszkanie, media (woda, prąd, gaz, ogrzewanie), a także alimenty.

O ile w przypadku tych pierwszych, czyli związanych stricte z mieszkaniem bank często przyjmuje pewną stałą kwotę, zależną najczęściej od miejsca zamieszkania i bardzo często kwota ta ma niewiele wspólnego z rzeczywistymi kosztami (w większości przypadków jest ona na szczęście znacznie niższa niż koszty rzeczywiste), o tyle w przypadku alimentów nie jest już tak łatwo i cała kwota naszego zobowiązania zasądzonego dzieciom lub małżonkowi uznawana jest za obciążenie naszego stanu konta. Co więcej, często posiadając takie zobowiązanie jak alimenty, a nie regulując ich w terminie, nie otrzymamy kredytu hipotecznego.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie