Firma istnieje 32 lata i ma się wynieść?

Marcin Szyndrowski
Firma istnieje 32 lata i ma się wynieść? Marcin Szyndrowski
W ub. roku rozpoczęło się opracowywanie ważnego planu zagospodarowania przestrzennego terenów ulicy Północnej w Krotoszynie, które trwa do dziś. Powodem jest istnienie tam zakładu stolarskiego Stolrus Meble, który kiedy powstawał 25 lat temu został wybudowany na terenach, które w planach funkcjonowały jako teren przemysłowy. Dziś, według opracowywanego planu ma być to teren mieszkaniowo-usługowy, w którym firma nie ma racji bytu.

Mieszkańcy skarżą się na hałas i pylenie
Od początku prac nad nowym planem mieszkańcy podważają zasadność umieszczenia w nim zapisu o terenie przemysłowym. Tym samym kierują swoje pretensje pod adresem firmy, która ich zdaniem, sprawia wiele kłopotów.

Zawiązali również Stowarzyszenie na rzecz rozwoju miasta i gminy Krotoszyn, które formalnie ma moc uchwałodawczą. - Nie zgadzamy się aby zakład stolarski, który na początku był małą firmą w ten sposób się rozrastał. Codziennie jesteśmy skazani na dobiegający zewsząd hałas, również po godzinie 22.00, pylenie, spalanie odpadów w tym lakierów w zakładzie oraz niszczenie niedawno wybudowanej drogi przez samochody ciężarowe, które przyjeżdżają do firmy - tłumaczy Anna Konarska-Mielcarek, prezes stowarzyszenia.

Inni mieszkańcy dodają, że batalia z zakładem trwa już od prawie roku i nie widać żadnych konkretnych rozwiązań. - Były już mediacje z gminą Krotoszyn z udziałem burmistrza. Nic w tym temacie się nie zmienia. Mówimy stanowczo stop samowolom budowlanym w Krotoszynie, a takie właśnie funkcjonują na terenie firmy - dodaje Jacek Mielcarek. Na poparcie swoich słów mieszkańcy pokazują niedawny nakaz rozbiórki jednej z hal magazynowych, która znajduje się na terenie firmy. - Na tę chwilę plan przestrzenny w tej formie w jakiej został zaproponowany upadł i trzeba będzie niebawem wypracować jakiś konsensus, bo tak dalej być nie może - dodaje radny Grzegorz Majchszak, który wspiera mieszkańców w ich działaniach. - Nie chcemy żeby firma przestała istnieć, bo przecież zatrudnia pracowników, ale może dobrym rozwiązaniem byłoby przeniesienie firmy na inne tereny - kończą mieszkańcy ulicy Północnej.
Firma istnieje 32 lata
Firma Stolrus to przede wszystkim rodzinna tradycja. Jest producentem mebli. - Nasza firma jest firmą rodzinną, powstałą w 1985 roku jako mały zakład rzemieślniczy. Obecnie zatrudniamy 100 pracowników i stale się rozwijamy. Posiadamy wszelkiego rodzaju certyfikaty naszych usług, dostępnych maszyn oraz wysokiej jakości usług, jakie wykonujemy - zaczynają Marcin Rusek i Paweł Rusek, którzy spotkali się z nami w siedzibie firmy.

Firma powstała na terenach przemysłowych, co panowie potwierdzają odpowiednim dokumentem otrzymanym w Urzędzie Miejskim jeszcze w roku 2013. Stąd aktualna zmiana terenów na mieszkalno-usługowe ich zdaniem, jest nie na miejscu. - Kiedy nasz ojciec budował zakład wszystko było w jak najlepszym porządku. Idziemy jednak z duchem czasu i się rozwijamy stąd ciągłe stawianie na modernizację i rozwój. Nie wszystkim to najwidoczniej się podoba - mówią.

Uzgodnienia były
Właściciele firmy tłumaczą, że było kilka spotkań, na które zostali zaproszeni i padały konkretne ustalenia, które miały przyczynić się do zmniejszenia uciążliwości dla mieszkańców. - Zaproponowaliśmy trzy najważniejsze tezy. Wybudujemy drogę z drugiej strony żeby nie jeździć ulicą Północną, będziemy starali się zmniejszać pylenie montując odpylacze i zmodernizujemy komin. Na początku wszyscy to zaakceptowali, a potem zmienili zdanie - mówi Marcin Rusek.
Nielegalny magazyn i palenie śmieci
Ostatnio nadzór budowlany nakazał rozbiórkę jednej z hal magazynowych, która okazała się samowolą w firmie. - Kiedy powstawała ta hala, a właściwie namiot magazynowy zgody nie trzeba było mieć. Teraz zmieniły się przepisy, które mieszkańcy wykorzystali. Oczywiście zgodziliśmy się na rozbiórkę, zapłaciliśmy nawet karę i staramy się teraz o budowę hali magazynowej w zgodzie z literą prawa - mówi Paweł Rusek.

To zdaniem właścicieli tylko pretekst dla mieszkańców. Panowie mają bowiem wiele więcej kontroli nawet tych związanych ze spalaniem produkowanej przez siebie biomasy, czyli brykietu. - Odwiedza nas Straż Miejska, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, nadzór budowlany i wiele innych instytucji, które jednak większych uchybień nie znajdują . Niedawno mówiono, że palimy lakierami i odpadami, a z lakierni zrezygnowaliśmy już kawał czasu temu - dodają właściciele.

Praca trwa
Właściciele bez zbędnych pytań oprowadzają nas po firmie żebyśmy mogli zobaczyć jak wygląda praca przy produkcji mebli.

Swoje zwiedzanie rozpoczynamy od części montażowej, która łączy się bezpośrednio z halą magazynową, gdzie meble są pakowane do wysyłki. Następnie wchodzimy do hali produkcyjnej, gdzie praca trwa w najlepsze. Co warte podkreślenia w dalszym ciągu, mimo włączonych maszyn, spokojnie rozmawiamy ze sobą bez konieczności podnoszenia głosu. Idziemy do zamkniętej lakierni, gdzie już tylko odbywa się pakowanie. W dalszej części odbywa się ekologiczne olejowanie mebli. W środku czuć tylko zapach drewna, nic poza tym. Wychodząc z hal i zamykając za sobą drzwi nie słychać nic. Tak jakby żadna praca tam się nie odbywała. - Nie mamy nic do ukrycia. Rocznie 60 tys. zł podatku płacimy. Firmę przejęliśmy po ojcu i nadal ją prowadzimy rozwijając ją tylko i unowocześniając. Jeśli mamy się stąd wyprowadzić to niech burmistrz da nam 15 milionów i wskaże tereny pod nową inwestycję - kończą właściciele.

Otwarcie sklepu AMW w Poznaniu

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
ma

15 mln. to żadne pieniądze, zważywszy ile budżet dokłada z naszych podatków ,obcym firmom w imię ściągania obcego kapitału . Powinni dostać dużo więcej , zatrudniają 100 ludzi , ( pobory , zusy , podatki ) .Najlepiej zamknąć i wysłać ludzi na roboty do niemiec !!!!!!!!!! .

G
Gość

Nie rozumiem tego gęgania. Albo firma jest na swoim terenie, to trzeba ten teren wykupić za cenę satysfakcjonującą sprzedającego, a jeżeli firma teren dzierżawi, to trzeba zaczekać do końca umowy, albo uzgodnić odszkodowanie za wcześniejsze przerwanie umowy dzierżawy. A tu gęgu gęgu, jakby Polacy swej mowy nie znali.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3