Firmy dobre na ciężkie czasy

Monika Kaczyńska
Wielkopolskie firmy, choć na giełdzie jest ich niemało z reguły kryją się nieco w cieniu. Ich debiuty rzadko sprawiają, że do biur maklerskich ustawiają się kilometrowe kolejki, stosunkowo rzadko też inwestorzy z nagła rzucają się na ich akcje.

Ale, jak w rosyjskim porzekadle, wiele z tych spółek funkcjonuje na zasadzie "tisze jediesz, dalsze budiesz". I nie chodzi tu bynajmniej o ukrywanie swoich posunięć (nad tym już czuwa KNF), ale raczej o stosunkowo mało efektowną strategię prowadzenia biznesu. Bez rozmachu (na ogół na kredyt), który sprawia, że świat otwiera usta ze zdziwienia, ale za to gwarantuje bezpieczeństwo.

Dlatego wielkopolskie spółki to na ogół dobre inwestycje na ciężkie czasy. Zarządzane ostrożnie, może czasem nieco zachowawczo mają to do siebie, że ceny ich akcji rzadko spadają niespodziewanie i do tego na łeb, na szyję. Szybko też wychodzą na prostą, bo kiedy inni próbują za wszelką cenę załatać dziury powstające po spłacanych z trudem kredytach, one najwyżej opóźniają nieco inwestycje i powoli dalej robią swoje. I to działa.

Kto kupuje ich akcje? Nikt nie zbadał, czy w większości to także Wielkopolanie, którzy ostrożniej niż mieszkańcy innych województw podchodzą do giełdy. Na pewno jednak ci, którzy wolą mniej, ale na pewno.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie