Fokkery Wielkopolskiej Eskadry Niepodległości na razie nie latają - będą ulepszane

Grzegorz Okoński
Grzegorz Okoński
Jeden z Fokkerów Wielkopolskiej Eskadry Niepodległości Politechnika Poznańska
Trzy repliki myśliwców Fokker DVII, najlepszych niemieckich samolotów myśliwskich I wojny, a zarazem jednych z pierwszych należących do polskiego lotniska, na razie nie latają, a stoją w hangarach. Zbudowane przez Politechnikę Poznańską, tworzą Wielkopolską Eskadrę Niepodległości.

- Teraz nie latamy z powodu ograniczeń związanych z koronawirusem, ale też dlatego, że chcemy nieco je usprawnić i oczekujemy na nowe elementy - mówi Radosław Gorzeński z Politechniki Poznańskiej. - Jeden z samolotów jest tu na miejscu, na lotnisku w Kobylnicy, dwa kolejne, w wytwórni w Świdniku. Chcemy wprowadzić pewne ulepszenia w silnikach i ściągamy ze Stanów Zjednoczonych potrzebne części.

Gdy te elementy przyjadą do Polski, w pierwszej kolejności będzie zmodernizowany „poznański” fokker, później oba „świdnickie”. Politechnika prowadzi szkolenia lotnicze dla części swoich studentów, ale samoloty Wielkopolskiej Eskadry Niepodległości nie będą do nich wykorzystywane. Eskadra będzie latać jedynie dla potrzeb promocji Powstania Wielkopolskiego, świąt i obchodów historycznych.

Zobacz też:

Tak żyło się w Poznaniu przed wojną. Zobacz wyjątkowe zdjęci...

Sprawdź też:

Rząd pozywa lekarzy do sądu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie