Frankowicze! Banki oddają pieniądze. Wam też mogą!

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Piotr Smolinski
Coraz więcej frankowiczów wygrywa w sądach. Prawo pozwala na unieważnienie umowy kredytu denominowanego we frankach. Jest ważny wyrok, ale on nie spowoduje, że banki będą automatycznie i masowo zwracać klientom pieniądze.

Zobacz wideo: Dyskonty, supermarkety, hipermarkety - czym się różnią?

Pod wpływem orzecznictwa Sądu Najwyższego rysuje się obecnie nowa tendencja w sprawach kredytów frankowych.

To Cię może też zainteresować

- Możliwe jest obecnie unieważnienie umowy kredytu denominowanego we frankach szwajcarskich - wyjaśnia dr Jarosław Kuropatwiński, radca prawy w z kancelarii „Lege artis” Kuropatwiński Lewicki w Bydgoszczy. - Skutkiem takiego rozstrzygnięcia jest wzajemny obowiązek zwrotu przez strony tego, co od siebie otrzymały. Bierze się jednak pod uwagę tylko kwoty w złotówkach. I tak np., jeśli bank wypłacił kredytobiorcy 300 000 zł, a kredytobiorca, spłacając raty (z odsetkami, prowizjami itd. - red.), wpłacił do banku w sumie 380 000 zł, to bank musi oddać mu różnicę, czyli 80 000 zł. Ostateczną decyzję (zgodę na unieważnienie - red.) musi jednak podjąć kredytobiorca. Rozwiązanie takie służy jego ochronie. Mając kredyt we w frankach, warto więc dokonać prostego przeliczenia, ile się dostało, a ile zapłaciło.

Nie z automatu, ale...

- Ogłoszony wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazywał na kilka możliwych dróg postępowania, jeśli sąd uzna, że w umowie znajdowały się klauzule niedozwolone, szkodzące konsumentowi. Jedną z nich jest unieważnienie kontraktu, pod warunkiem, że konsument sam o to wnosi i jest świadom konsekwencji - mówi w rozmowie z „Pomorską” dr Michał Kisiel, analityk portalu Bankier.pl.

Analityk dodaje, że wyrok Sądu Najwyższego odnosi się do tego samego zagadnienia, tym razem w kontekście kredytu denominowanego. Jego zdaniem, kluczową kwestią pozostaje to, czy po uznaniu fragmentów umowy za niedozwolone i tym samym niewiążące konsumenta od samego początku, kontrakt może być nadal wykonywany.

Jeśli powstała „luka” dotyczy elementu głównego umowy (a za taki można uznać zasady przeliczania walut dla kwoty kredytu i spłat), to unieważnienie umowy jest dopuszczalne.

- Rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego nie oznacza, że banki będą automatycznie i masowo zwracać klientom dokonane spłaty. Po pierwsze, klient musi wystąpić na drogę sądową i żądać uznania umowy za nieważną, mając ku temu odpowiednie argumenty (istnienie klauzul niedozwolonych w kontrakcie). Po drugie, sąd w każdej sprawie indywidualnie ocenia, czy występują przewidziane w prawie przesłanki uznania fragmentów umowy za niedozwolone. Po trzecie, w razie wygranej, dopiero „uciera się” w orzecznictwie jednolite podejście sądów do dalszych kroków - rozliczenia wzajemnego stron w oparciu o przepisy dotyczące bezprawnego wzbogacenia. Przewagę wydaje się zdobywać podejście (na co wskazuje w ostatnim raporcie Rzecznik Finansowy), wedle którego każde roszczenie o wydanie wzbogacenia traktuje się oddzielnie i niezależnie od drugiego. Takie roszczenie może zostać potrącone, jak również może być dochodzone w drodze powództwa wzajemnego. I może to wymagać kolejnego postępowania przed sądem - tłumaczy dr Kisiel.

Oddawanie pieniędzy klientom to może być kolejnym problemem dla banków, bo na koniec sierpnia wykazały łączną stratę w wysokości 1,1 mld zł - podała Komisja Nadzoru Finansowego.

Kredytobiorcy wygrywają

- Świadomość znajomości prawa jest w Polsce na niskim poziomie, zaś jego nieznajomość szkodzi. Tylko co 5. rodak decyduje się skonsultować problem tej natury odpłatnie ze specjalistą. Zamiast tego szukamy informacji na portalach i forach internetowych. Aż 36 proc. uznaje je za wiarygodne. 27 proc. po poradę zwraca się do znajomych i rodziny - oto wnioski płyną z badania zrealizowanego z inicjatywy Naczelnej Rady Adwokackiej, na które powołują się Wanda i Angelina Sielewicz, które pomagają frankowiczom na blogu mamkredytwefrankach.pl.

Polecamy także: Frankowicze: - Instytucje państwa zawiodły. Żądamy przesłuchań urzędników, prezesów banków i premierów

W zeszłym roku aż 80 proc. spraw, jak podaje TVN24, zostało wygranych przez kredytobiorców. Dane z lipca br. mówią już o 90 procent wygranych frankowiczów, jak podawał PAP Biznes. Ich zadłużenie jest ogromne, to 167 mld złotych Frankowicze coraz częściej wygrywają w sądach z bankami. Te zwracają im dziesiątki, a nawet setki tysięcy złotych.

Wideo

Materiał oryginalny: Frankowicze! Banki oddają pieniądze. Wam też mogą! - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wygrany

Składajcie pozwy, idźcie do prawników! Trzeba odebrać co zostało nam zabrane. E-Kancelaria mi pomogła. Polecam

Dodaj ogłoszenie