Fundacja ARS rezygnuje z Nocy Kupały w Poznaniu? [ZDJĘCIA]

Anna Łoś
Noc Kupały w Poznaniu 2013 Grzegorz Dembiński
Puszczanie lampionów 21 czerwca w noc kupały szybko stało się najbardziej popularną imprezą w mieście. I już nadszedł jej koniec?

Przedstawiciele fundacji ARS, która cztery razy organizowała noc kupały w takiej formie, potwierdzają, że w tym roku impreza się nie odbędzie. Dopiero w piątek jej przedstawiciele mają podać przyczyny takiej decyzji.

Już w zeszłym roku zgody na puszczanie lampionów nie wyraziła straż pożarna. Zawiodła organizacja - wiele osób nie słyszało komunikatów płynących ze sceny i wypuszczało lampiony, gdy samoloty zniżały się do lądowania. W tłumie dochodziło do poparzeń, nie wszystkie lampiony unosiły się w powietrze, a niektóre lądowały... na pobliskich drzewach. Z tych i innych powodów miasto zdecydowało się przestać finansować imprezę. A to w praktyce może oznaczać koniec nocy kupały. Na wieść o tym poznaniacy założyli wydarzenie na Facebooku i chcieli sami zgromadzić się nad brzegiem Warty, najpierw by puszczać lampiony, w drugiej wersji - by puszczać wianki.

W rozmowie sprzed miesiąca przedstawicielka Fundacji ARS poinformowała nas, że druga opcja jest mało prawdopodobna, bo uprzątnięcie terenu (wyłowienie wianków) byłoby jeszcze trudniejsze.

Organizatorzy nie poinformowali jeszcze Urzędu Miasta o ostatecznej decyzji. - Jeśli zaproponują imprezę bez lampionów, to będzie całkiem inna rozmowa - mówi Rafał Łopka z Urzędu Miasta Poznania.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jakie azjatyckie? Chyba tylko te latające szmaty ze świeczkami "Made in PRC". Noc Kupały to słowiańskie święto pogan. Właśnie dlatego przyciąga tak wielu wierzących ludzi, którzy zarzekają się, że poganami nie są. Myślałam, że to właśnie odróżnia nas od zwierząt, mianowicie, że potrafimy mieć własne przekonania i nie sprzedajemy ich za cenę kolorowych latających szmatek. Ale przynajmniej widać ilu ludzi ma gdzieś swoją religię i robią co im się podoba. Tak samo broniący ideałów i przekonań ateizmu puszczają te szmaty w powietrze i oddają cześć bogu - Kupale. A podobno w boga nie wierzą.

Wszystko można kupić, nawet wiarę w Boga takiego czy innego.

G
Gość

Bez małpowania azjatyckich obyczajów, nie ma imprezy?

Dodaj ogłoszenie