Fundacja Familijny Poznań chce zarządzać terenami nad Rusałką

Anna Jarmuż
Otoczenie Rusałki
Otoczenie Rusałki archiwum
Poznański Ośrodek Sportu i Rekreacji wybrał wstępnie zarządcę obiektów na Rusałką. Decyzję musi jeszcze zaakceptować prezydent Ryszard Grobelny. Jeżeli nic się nie zmieni, terenem zarządzać będzie Fundacja Familijny Poznań.

Ryszard Żukowski, dyrektor POSiR-u, podkreśla, że ostateczne decyzja jeszcze nie zapadła. - Osobiście myślę jednak, że warto rozważyć propozycję organizacji, która na wielu innych polach radzi sobie bardzo dobrze - mówi R. Żukowski. - Dopóki nie zostanie zawarta umowa, chętnie przyglądamy się innym koncepcjom zagospodarowania tego terenu.

ZOBACZ TEŻ:
RATOWALI LUDZI NA ZAMARZNIĘTEJ RUSAŁCE

Dyrektor POSiR zaznacza, że pracuje również nad opracowaniem przetargu na tereny położone nad Kiekrzem i camping w Strzeszynie. - Opisujemy cele, jakie mają zostać zrealizowane oraz kryteria oceny składanych ofert. W styczniu pojawią się pierwsze ogłoszenia o organizowanych przetargach - mówi.

A Rusałka? Familijny Poznań nie chce zdradzać na razie swoich planów. Zapewnia jednak, że jezioro nadal będzie spełniać funkcję sportowo-rekreacyjną. - Mamy bardzo ambitne plany i koncepcję rozpisaną na wiele lat - tłumaczy Mateusz Krajewski, wiceprezes Familijnego Poznania. - Nad Rusałką jest wiele do zrobienia. Potrzeba na to dużych nakładów.

Przedstawiciele fundacji zwracają uwagę, że tereny nad jeziorem w porze jesienno-zimowej "zamierają". Tymczasem miejsce to powinno "żyć" jak najdłużej, co najmniej od kwietnia do końca października.

Obaw co do decyzji Poznańskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji nie kryje Rada Osiedla Sołacz. Ich zdaniem na terenach sportowo-rekreacyjnych powinna obowiązywać zasada konkurencji, a nie monopolu. - Jeżeli nie jedna smażalnia, to inna - mówi Krzysztof Piechocki z RO Sołacz.

Temat ten poruszył na wczorajszej sesji Rady Miasta także Jakub Jędrzejewski. Radnego zaskoczył to, w jak krótkim czasie fundacja przekonała do swojego pomysłu dyrekcję POSiR.

- Należy zwrócić uwagę na daty: 12 grudnia fundacja złożyła ofertę, która nie zawierała żadnych wyliczeń finansowych. Kilka dni później dyrektor POSiR wystąpił z propozycją nowego nadzorcy do wydziału sportu Urzędu Miasta - tłumaczy Jakub Jędrzejewski.

NAJNOWSZE INFORMACJE Z POZNANIA I WIELKOPOLSKI: GLOSWIELKOPOLSKI.PL

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.gloswielkopolski.pl/piano

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
bakłażan
nie rzecz w braku karty, ale w tym... że traktuje się tam pracownika jak psa, nawet nie możesz iść choćby siku, to obozy pracy za śmieszne pieniądze i przy wygórowanych wymaganiach
C
Czytelniczka
O ucziwości (wątpliwej zresztą) pana Żukowskiego najwięcej mogą powiedzieć jego sąsiedzi więc argument pana ,panie Grzegorzu nie trafiony.pozdrawiam.
G
Grzegorz
Bez przesady - z niektórych wpisów wynika tu, że tak naprawdę to jeden wielki układ mafijny, którego capo di tutti capi jest Ryszard Grobelny. Bez paranoi - fundacja działa na takich samych zasadach, jak tysiące organizacji pozarządowych w Polsce, a to, że przy okazji wie, jak skutecznie działać (choćby w kontekście pozyskiwania środków unijnych) to tylko przyklasnąć. Poczekajmy chwilę na upublicznienie planów inwestycji w Rusałkę, ale swoją drogą, znając dyrektora Żukowskiego na żadne szemrane interesy by się nie zgodził. Cierpliwości.
g
gość
s macznego
N
Nikolas
O to chodz, że w tym żałosnym wpisie nie ma ani słowa prawdy, to jak majaczenie obłąkańca chorego z nienawiści. Jak można mieć takie szambo we łbie? Mimo wszystko wyrazy współczucia.
r
ratajan
Masz mizerną wiedzę na ten temat... Chodzi o coś innego: miasto z publicznych pieniędzy remontuje od fundamentów po komin szkoły, które w następnym roku przedstawiane są przez znanych figurantów do likwidacji. Tak się składa, że wtedy wkracza właśnie FP i łaskawie (z litości, żeby miasta nie obciążać kosztami utrzymania!) w budynku zakłada szkołę prywatną...
Płatną, ma się rozumieć... Dzieciaki tych, którzy za tę operację zapłacili, uczą się w innych szkołach, po 30 i więcej w klasie... Wszystko w ramach fenomenalnej reorganizacji Grobelnego i jemu podobnych inteligentnych inaczej! W końcu masa zaprzyjaźnionych deweloperów czeka w kolejce po odszkodowania... I zapamiętaj: nauczyciele, to chyba ostatnia grupa zawodowa, która stara się ratować nasze dzieci - tacy jak ty, nie pomagają w tym!
R
RATAJAN
Familijny Poznań? Czy to nie ta fundacja, która "wygrała" przetarg obsługę Strefy Kibica, na którą Miasto wyłożyło z budżetu 23 miliony??... A zarobiła ile?? Tego już "Miasto" się nie dowiedziało... Tajemnica finansowa!!! Miasto zarobiło miliony kibiców, po których grobelastwo wyjeżdżało do Dublina! PEŁEN SUKCES !!!
r
rodzic
a to czasem nie chodzi o to, że nauczycielom zabiera się totem z poprzedniej epoki, tzw. Kartę? i kiedy trafiają do stowarzyszeń są zatrudniani na umowach o pracę i muszą się wziąć do roboty... i że nie ma: czy się krzyczy (na dzieciaki), czy się leży, 2,5 tysia się należy?

i czy nie o to chodzi, że to oni i ich rodziny piszą takie posty?
f
fundacja
Ale w większości przypadków, także opisanych w artykule, sprawa dot. tylko jednego roku. Dziś już prawie wszystkie z nich zbierają 1%.
z
zezo
Co komu przeszkadza, że jesienią, zimą, wiosną można tam spokojnie pospacerować - z dala od tłumu, zgiełku i smrodu spalin? Komu to przeszkadza?
A za chwilę pod drugiej stronie jeziora wybudują osiedle, bo Wola już jest wystawiona na sprzedaż. Razem skomponuje się "atrakcyjny" teren rekreacyjny - jak na malcie.
Panie Żukowski, Krajewski - te tereny już są atrakcyjne rekreacyjnie i nikomu nie przeszkadza, że po sezonie one "zamierają" i jest tam cisza i spokój. Nikomu, poza grupą cwaniaków, która kombinuje jak się dorwać do tego terenu i trzepać na nim kase - z jednej strony deweloperzy na Woli, z drugiej jakieś szemrane fundacje w rejonie kąpieliska.
z
zezo
Najlepiej walnąć tam market albo galerie handlową - ludzie będą walić przez cały rok.
A
Anna
Jak słyszę już tą nazwę "Familijny Poznań" to bardzo źle mi się kojarzy coś jakby z Sycylią .
T
To
Malte... juz zabetonowano... Teraz czas na Rusalke...
r
rodzic
Przepraszam, ale czy mógłby ktoś napisać, z czym sobie dobrze radzi Familijny Poznań?Bo na przykład w szkołach, gdy pojawia się hasło FP, to blady strach pada i na nauczycieli, i na rodziców dzieci. Ale może o czymś nie wiem...
z
zezo
A kto zasiada w zarządzie tej fundacji? Kto w niej działa?
Andrzej Grzybowski – Prezes (kojarzycie gościa?)
Rada Fundacji - Filip Kaczmarek (a tego kojarzycie?)
Co za wspaniała familija - prawie ja włoska rodzina z tattą ....
Wróć na gloswielkopolski.pl Głos Wielkopolski
Dodaj ogłoszenie