Fura pieniędzy dla fundacji Smolenia w ramach... zaliczenia zajęć

Anna Łoś
Zamiast kolokwium akcja charytatywna. "Fura szczęścia" to projekt realizowany przez studentów IV roku komunikacji w biznesie na Uniwersytecie Ekonomicznym, dzięki któremu udało im się zebrać ponad 25 tys. zł na rzecz Fundacji Stworzenia Pana Smolenia zajmującej się hipoterapią.

To trzecia, rekordowa pod względem wyniku, edycja akcji. Prowadzący przedmiot zarządzanie komunikacją marketingową zakreślił studentom cel i pozostawił im zupełną dowolność w działaniu. Prawie 40-osobowa grupa podzieliła się więc na grupy: strategii, PR-u, współpracy z biznesem i kreacji. I przystąpili do pracy.

- Zaczęliśmy od znalezienia stowarzyszenia albo fundacji. Ktoś zaproponował Fundację Stworzenia Pana Smolenia, a że wszyscy znali jej twórcę i spodobało nam się to, co robi, zdecydowaliśmy się pomóc właśnie im - mówi Anna Hankiewicz, uczestniczka "Fury szczęścia".

Studenci mieli obawy, że nie uda im się zebrać 18 tys. zł. Teraz, po kilku miesiącach, o swoich osiągnięciach mówią z dumą. W międzyczasie zorganizowali charytatywne imprezy i wydarzenia, internetową aukcję przedmiotów przekazanych im przez znane osoby, podsumowującą galę, szukali sponsorów i promowali się mediach.

- Wyszło fajnie, bo wszyscy się zaangażowaliśmy. Pierwszy raz brałam udział w takim projekcie. Było to dla nas duże doświadczenie i muszę powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z pracy - mówi Marta Cimoch, koordynatorka projektu.

Dzisiaj - podczas Pikniku na Końskiej Polanie, zorganizowanego przez fundację z okazji Dnia Dziecka, studenci przekażą jej przedstawicielom czek na kwotę ponad 25 tys. zł.

- Czasami ktoś pojawia się i znika, a studenci zaangażowali się w stopniu, którego się nie spodziewaliśmy. Pomogli nie tylko finansowo, ale też rzeczowo i w ramach wolontariatu. Cała akcja się kończy, ale stała się preludium do tego, co będzie dalej. Dzięki "Furze szczęścia" zainteresowały się nami media i sponsorzy - mówi Aga Ostrowska z fundacji Pana Smolenia.

Aktualnie pod opieką fundacji jest około 70 osób z różnymi dysfunkcjami. Rehabilitanci przekonują, że terapia prowadzona regularnie przynosi efekty, najlepsze wśród osób z zespołem Downa lub autyzmem. Zajęcia hipoterapii w Baranówku k. Mosiny są bezpłatne i otwarte dla każdego, kto ma ważne orzeczenie o niepełnosprawności.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
student

przydałoby się jednak podać w tekście, że zajęcia miał z nami dr Marek Zieliński; a teraz wyszło tak, ze o pomysłodawcy nawet nikt nie wspomniał

a
anonim

komunikacji w biznesie, a nie społecznej, niech to pan autor poprawi

Dodaj ogłoszenie