reklama

Gangster "Kanada": Sąd chciał go wypuścić z więzienia. Prokuratura się sprzeciwiła

Łukasz CieślaZaktualizowano 
Marcin B., na podstawie zeznań "Kanady", został skazany za  tragiczną bójkę pod klubem Maxim. Ale niedawno opuścił więzienie
Marcin B., na podstawie zeznań "Kanady", został skazany za tragiczną bójkę pod klubem Maxim. Ale niedawno opuścił więzienie Marek Zakrzewski
Sąd pozwolił właśnie, by gangster Krzysztof W., ps. Kanada, opuścił więzienie. Ale nie zgodziła się na to prokuratura, z którą "Kanada" w przeszłości poszedł na współpracę. Dzięki jego postawie śledczy skierowali do sądu kilka aktów oskarżenia dotyczących niewyjaśnionych wcześniej spraw. Potem jednak "Kanada", rozczarowany ciągłym siedzeniem za kratkami, zaczął się wycofywać ze swoich zeznań.

Krzysztof W., ps. Kanada, to jeden z bardziej "medialnych" przestępców. Na podstawie jego twierdzeń prokuratury po latach zaczęły wracać do niewyjaśnionych zabójstw, zaginięć, kradzieży, brutalnych napadów. Część osób skazano, inne uniewinniono, pozostałe mają proces. Niektórych spraw nie udało się wyjaśnić.

Czytaj też: Gangster Kanada skazany za 111 przestępstw na 3 lata więzienia

Dziś to "Kanada" nadal siedzi w więzieniu, mimo że w zeszłym tygodniu poznański sąd wyraził zgodę na jego przedterminowe zwolnienie z więzienia. Ale sprzeciwiła się temu prokuratura, która kiedyś zaufała "Kanadzie". Jednak potem ta współpraca zaczęła szwankować. "Kanada" liczył, że dzięki współpracy szybko opuści więzienne mury. Gdy tak się nie stało, zaczął twierdzić, że wiele zeznań wymyślił na prośbę policjantów, którzy ponoć "uczyli" go jak być wiarygodnym świadkiem. Efekt? Prokuratura w poniedziałek złożyła zażalenie na decyzję sądu, który chciał go wypuścić na wolność. To oznacza, że przestępca posiedzi co najmniej do czasu rozpatrzenia sprawy przez Sąd Apelacyjny. Ten zajmie się sprawą prawdopodobnie w ciągu miesiąca.

- Prokurator uznał, że nie zaszły przesłanki, by skazany skorzystał z przedterminowego zwolnienia. Dlatego wysłał zażalenie na decyzję sądu - mówi Magdalena Mazur-Prus, rzecznik poznańskiej prokuratury. Przeciwny wypuszczeniu "Kanady" na wolność był też poznański areszt, gdzie siedzi za dawne przestępstwa.

"Kanada" poszedł na współpracę prawie 10 lat temu. Jego późniejsze losy były skomplikowane. Początkowo korzystał z programu ochrony świadków, przebywał na wolności. Potem jednak uprawomocnił się wyrok na niego za dawne przestępstwa. Musiał wrócić za kratki.

W trakcie współpracy z prokuraturą, "Kanada" pogrążył m.in. Marcina B., zwanego "młodym Makowcem". Chodziło o sprawę z 2000 roku i tragiczną śmierć młodego mężczyzny pod klubem Maxim przy poznańskim Starym Rynku. Po latach "Kanada" powiedział, że śmiertelne ciosy nożem zadał właśnie Marcin B. "Młody Makowiec" został skazany. Pod koniec ubiegłego roku wyszedł na wolność, bo sąd nieco skrócił mu wymierzoną karę.
"Kanada" zeznał także, że na posesji "starego Makowca", ojca Marcina B., zakopano zwłoki Damiana Sz., dawnego szefa "gangu piątkowskiego". Śledczy, po rozmowie z "Kanadą", rozkopali basen "Makowców", ale nie znaleźli zwłok zaginionego gangstera. "Kanada" w swoich zeznaniach obciążył też matkę Marcina B. o to, że dała łapówkę policjantom. Jednak kobietę oraz funkcjonariuszy uniewinniono.

O ile "Kanada" konsekwentnie obciążał rodzinę "Makowców", to jednak zmienił zeznania ws. innego domniemanego gangu. Chodzi o poznaniaka Jana L. i jego grupę, która miała zajmować się m.in. brutalnymi napadami. W trakcie tego procesu "Kanada" nieoczekiwanie stwierdził, że dowody były preparowane przez policję. Odwołał swoją wcześniejszą wersję. Ostatecznie prawie wszyscy zostali uniewinnieni.

O Krzysztofie W. można usłyszeć skrajne opinie, także wśród śledczych. Słychać głosy, że jest wiarygodny, ale nie dostał odpowiedniej "nagrody" za swoją współpracę. Dlatego zmienił front i "położył" kilka spraw w sądach. Inni uważają jednak, że ten syn nieżyjącego policjanta prawie cały czas zmyślał, by ugrać coś dla siebie. Sam zainteresowany liczy, że w końcu opuści areszt. Koniec jego kary nastąpi dopiero w 2017 roku. W sądzie toczy się również inny proces przeciwko niemu, w którym zarzucono mu wiele przestępstw związanych z kradzieżami samochodów.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja

cyrk na sali! Ciekawe dlaczego areszt się sprzeciwia,podobno Kanadzie wystawili pozytywna opinię?Prokurator się zażalił na wyrok Sądu? Coś tu śmierdzi. Pewnie teraz sąd apelacyjny zmieni decyzję,pewnie zmienią sędziego.. szok

k
ktos

Wyglada to tak ze sady wiedza ze zwykli ludzie będą wzburzeni tym i specjalnie tak robią ale nie wiem na czyja korzyść to jest robione, a przy okazji zyskują na tym przestepcy

B
Brazylia

Przecież On nie żądzi, tylko jego szef który układa się no wiecie sami z kim...:-)))

j
jakiś

żygać się chce gdy czyta się jak sądy wypuszczają na wolnośc bandytów i morderców i jakie wyroki dają tym padalcom - 3 lata z zabójstwo i przed terminowo zwolniony! gnić w ciuopie powinien co najmij 20 lat

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3