Gaz podrożał. Od lipca zapłacimy wyższe rachunki za gaz. Prezes URE zatwierdził nową taryfę. To pierwsza podwyżka od 2019 r.

Monika Kaczyńska
Monika Kaczyńska
Od lipca za gaz zapłacimy nieco więcej niż w grudniu ubiegłego roku
Od lipca za gaz zapłacimy nieco więcej niż w grudniu ubiegłego roku Wojciech Matusik
Gaz podrożał. Prezes URE zatwierdził nowe taryfy PGNiG dla gospodarstw domowych. Podwyżka cen samego gazu wyniesie 5,6 proc., ale nie zmienione pozostaną ceny dystrybucji. Rachunki wzrosną więc, w zależności od tego z ilu urządzeń gazowych korzystamy, od 2,3 do 3,5 proc. To niewiele, ale cena gazu będzie regulowana jeszcze tylko przez 3 lata. Od 2024 roku zapłacimy za gaz cenę rynkową. Przedsiębiorcy robią to od 2017 roku.

Od lipca zapłacimy więcej za gaz.
- Powodem złożenia przez PGNiG OD do regulatora wniosku o zmianę taryfy był utrzymujący się od początku roku wzrost cen gazu na Towarowej Giełdzie Energii, która stanowi główne źródło pozyskania paliwa gazowego przez tę spółkę - informuje Agnieszka Głośniewska, rzeczniczka prasowa URE. - Wzrost cen gazu w zmienionej taryfie wynosi 5,6 proc. Na niezmienionym poziomie pozostają natomiast stawki opłat abonamentowych. Oznacza to, że odbiorcy gazu wysokometanowego (typ E) i zaazotowanego (Lw i Ls)[ od PGNiG OD zapłacą w części rachunku płaconego tej firmie (obrót) średnio o 5,1 proc. więcej.

Wyższe rachunki za gaz. O ile?

Jak podkreśla URE w komunikacie, nie zmieniają się opłaty dystrybucyjne, które stanowią około połowy rachunku. Dlatego też podwyżkę cen gazu odczujemy mniej - w zależności od taryfy, z której korzystamy (uzależnionej od liczby urządzeń gazowych w gospodarstwie domowym) te wzrosną od 2,3 do 3,5 proc.

Czytaj także

Wzrost rachunków wyniesie:

  • dla korzystających tylko z kuchenki gazowej (taryfa W-1.1) - 2,3 proc. - przeciętnie 0,46 zł/miesięcznie
  • dla wykorzystujących gaz także do podgrzewania wody (W-2.1) - 3,3 proc - przeciętnie 2,88 zł/miesięcznie
  • dla wykorzystujących gaz do ogrzewania (W-3.6) - 3,5 proc. - przeciętnie 8,84 zł miesięcznie

O ile korzystający z kuchenek mogą podwyżki nawet nie zauważyć, o tyle ci, którzy ogrzewają mieszkania gazem różnicę w opłacanym raz na dwa miesiące rachunku już odczują.

Ceny gazu od 2019 roku - pierwsza podwyżka

To pierwsza podwyżka cen gazu od 2019 roku.
Wcześniej były obniżki

  • od stycznia 2020 - 2,9 proc.
  • od lipca 2020 -10,6 proc.
  • od stycznia 2021 -4,5 proc

Jak łatwo policzyć od lipca zapłacimy nieco więcej niż na początku 2021 roku.

Uwolnienie cen gazu - ile może zdrożeć?

Od 2024 roku cena gazu przestanie być regulowana. Wolnorynkową cenę płacą już od 2017 roku przedsiębiorcy. Dla nich obecnie KWh gazu kosztuje 12,079 gr ( w przypadku zróżnicowanego poboru gazu w ciągu doby)
Dla gospodarstw domowych wyniesie po podwyżce 11,566 gr.
Gdyby uwolnienie cen gazu miało spowodować ich wyrównaniu musielibyśmy się liczyć z około 10 proc. podwyżką.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stef

Czyli podwyżka po wyborach. Sprytnie. Jeśli PiS wygra, to już im to nie zaszkodzi. Jeśli przegra, to powie: a widzicie? Za nas było lepiej.

G
Gość

Kiedyś nam wmawiano ceny wolnorynkowe rywalizacja konkuręcja to niższe ceny. Teraz to wszystko mamy, ceny szybują tylko w górę, co z tymi chasłami? To tylko propaganda kilku bogaczy a reszta niech buli i żyje w nędzy. Czyli nas z jednego ustroju wciągnięto w drugi jeszcze gorszy. Chcieliśmy mieć kapitalizm a doczekaliśmy się chorej sanacji wyzysku biednych przez bogatych. Rząd nic z tym nie robi tylko obciąża najbiedniejszych nowymi podatkami i podwyżkami podatków, czy są w zmowie z najbogatszymi dlatego nie mamy godnych wynagrodzeń tylko jałmużną. W latach osiemdziesiątych mieliśmy zakazy i średnie zarobki, produkcję względem potrzeb za małą a teraz towarów nie brakuje a zarobki nędzne czyli w tedy człowiek zniewolony poprzez zakazy a teraz zniewolony poprzez niskie wynagrodzenia. Żądamy godnych wynagrodzeń. W UE ceny podobne jak u nas słodycze nabiał niższe ceny niż u nas przeliczając na złotówki a zarobki 4 krotnie wyższe u nas Prz obecnych cenach powinnyśmy zarabiać 1800£ w przeliczeniu około 8000zł gdzie to mamy?

Dodaj ogłoszenie