Podporządkowanie Polskiego Przemysłu Obronnego ministrowi obrony narodowej przynosi pierwsze pozytywne efekty, które będą miały wkrótce swój pozytywny finał dla samego przemysłu i dla Wojska Polskiego. [video:http://get.x-link.pl/fdf80f23-d162-11e6-e091-6626ea863e68,68e80c35-99bf-0180-1013-39a1e4ab8ffb,embed.html width:670 height:420]

Na dniach może zapaść decyzja w sprawie potwierdzenia udanej integracji podwozia ze stalowolską wieżą dalekosiężnej samobieżnej haubicy 155 mm „Krab” i spełnienia wymagania wojska. To spowoduje, że jeszcze w kwietniu br. dwie pierwsze haubice tego typu trafią do armii. Jest zatem szansa, że aktualizowana umowa w końcu 2014 roku na dostawę 24 haubic, a także setki innych pojazdów składających się na pierwszy moduł dywizjonowy „Regina” trafi na pierwszą linię do mazurskiej brygady artylerii do Węgorzewa.

Szacuje się, że kompletny sprzęt tego pierwszego dywizjonu „Krabów” wart jest około 1 mld zł. Ministerstwo Obrony Narodowej planuje rozszerzenie kontraktu do 120 „Krabów”. To będzie początek wielkiej kariery tego super - dzieła ze Stalowej Woli w Wojskach Lądowych. Zgodnie z ustaleniami umowy licencyjnej, jeżeli wojsko potwierdzi to zamówienie, koreański producent podwozi zobowiązany będzie przekazać polskim partnerom kompletne technologie i wszystkie podwozia, począwszy od 37 egzemplarza. Kolejną dobra informacją jest podjęcie decyzji przez MON o pilotażowym zamówieniu 64 samobieżnych moździerzy „Rak”, które także będą produkowane przez HSW. Uzbrojenie to także może być ze względu na swoje walory hitem eksportowym. Zrealizowanie zakupu tego moździerza poprzez Wojsko przyniesie producentowi (HSW) i jego kooperantom grubo ponad 1 mld zł. Ponadto, MON złożył zamówienie po 200 granatników rewolwerowych RGP - 40 „Rambo” za kwotę 9 mln zł w Zakładach Mechanicznych Tranów. Pierwsze partie około 100 granatników trafią do Wojska jeszcze w tym roku. Prototyp tego granatnika był już gotowy w 2008 roku, a umieszczenie go w planie zakupów Wojska Polskiego musiało dojrzewać wiele lat, by dopiero w tym roku (2016) to zrealizowano i złożono zamówienie na pozyskanie tego uzbrojenia. Pomimo podtrzymania przez obecne kierownictwo MON wyników przetargu na śmigłowiec wielozadaniowy dla Wojska Polskiego, dotychczas nie podpisano umowy z ich francuskim producentem. Trwają negocjacje odnośnie ulokowania produkcji śmigłowca „Caracal” w Polsce i offsetu. Inna sytuacja jest z programem „Wisła”. MON nie zdecydował się na podtrzymanie decyzji poprzedniego kierownictwa MON w wyborze systemu „Petriot” Raytheona. Minister Obrony Narodowej jedynie podtrzymuje system amerykański dlatego też prowadzone są rozmowy z Lockheedem Martinem, który dysponuje bardziej nowoczesnym systemem Meads. Wraz z podporządkowaniem MON polskiego przemysłu obronnego istnieje pilna potrzeba powołania Urzędu Uzbrojenia i zintegrowania w jego ramach rozproszonych w strukturach MON instytucji i komórek zajmujących się problematyką B+R oraz zakupu sprzętu i uzbrojenia dla Polskiej Armii.