Gen. Robert Jędrychowski przerywa milczenie. Chodzi o farmę trolli w żandarmerii

RTYZaktualizowano 
Onet ujawnił w czwartek, że sieć fejkowych kont na Twitterze, powiązanych z wysokimi rangą oficerami Żandarmerii Wojskowej, prowadziła zmasowany hejt przeciwko ofiarom molestowania i mobbingu w tej instytucji. Swój głos w sprawie zabrał zastępca ŻW, gen. Robert Jędrychowski. Onet ujawnił, że na jego konto pocztowe było włamanie hejterki internetowej. Co Jędrychowski zarzuca dziennikarzom?

Oświadczenie gen. Jędrychowskiego

W związku z artykułem autorstwa Edyty Żemły i Marcina Wyrwała, jaki w dniu 6 września 2019 roku opublikował portal Onet, oświadczam, iż wnioski i twierdzenia autorów tam przedstawione są nieprawdziwe i zostały oparte jedynie na anonimowych wpisach rzekomej „hejterki”, które na portalu Twitter znalazły się już w listopadzie 2018 roku.

Sami autorzy w swoich tekstach zaznaczyli, iż z tą osobą nigdy nie rozmawiali, a zatem oparli się jedynie na zapisach anonimowych osób, które nie zostały sprawdzone ani zweryfikowane. Autorzy tekstu, przed jego publikacją, nie zwrócili się również do mnie z koniecznymi pytaniami. W tym stanie rzeczy oświadczam:
  • 1. Nigdy nie stwierdziłem, aby na moją prywatną skrzynkę mailową dokonano włamania.
  • 2. Na prywatnej skrzynce mailowej nigdy nie przechowywałem dokumentów niejawnych i klauzulowanych.
  • 3. W związku z twierdzeniami autorów o rzekomym włamaniu na moją prywatną pocztę występuję w trybie natychmiastowym do Prokuratora Krajowego o zlecenie wyjaśnienia tej sprawy i przesłuchanie na tę okoliczność wymienionych redaktorów (którzy publikując artykuł, powinni mieć wiedzę o sprawcy rzekomego włamania).
  • 4. Przeciwko redaktorom E. Żemła i P. Wyrwał występuję z pozwem cywilnym w związku z naruszeniem dóbr osobistych.


Jednocześnie wyrażam zdziwienie i rozczarowanie wypowiedziami szanowanych przeze mnie Panów Generałów, którzy formułują opinie i wnioski na podstawie faktów prasowych i fejkowych wpisów twitterowych, nie mając żadnych materialnych przesłanek do oceny rzeczywistego stanu rzeczy. Wnoszę, że Panowie Generałowie używają prywatnych skrzynek e-mail i podobnie jak ja nie przechowują tam informacji, które mogłyby być wrażliwe dla bezpieczeństwa państwa. Dlatego przedstawione opinie uważam za krzywdzące i pozbawione umocowania faktycznego. Zauważam także, że włamanie na pocztę e-mail jest przestępstwem określonym w art. 267 §1 i §2 kk, a osoba dotknięta takim działaniem jest pokrzywdzonym, a nie sprawcą czynu zabronionego.

gen. bryg. dr Robert Jędrychowski

Jak brzmi odpowiedź Onetu?

Pisząc teksty na temat farmy trolli w ŻW oparliśmy się m. in. na obszernej korespondencji, jaką hejterka prowadziła na Twitterze z inną internautką, którą nazwaliśmy Zofia. Tożsamość hejterki jest nam znana z zawiadomień, jakie zostały wysłane do prokuratury i służb, przez byłych żołnierz Żandarmerii Wojskowej.
Dodatkowo hejterka kontaktowała się również z nami. Dzień przed umówionym spotkaniem odwołała je, twierdząc, „że została ostrzeżona”. Nie chciała jednak powiedzieć przez kogo. Tę sytuację również opisaliśmy w tekście o farmie trolli w ŻW.
Znamy również i kontaktowaliśmy się z Zofią, jej internetową rozmówczynią. Rozmawialiśmy z nią i potwierdziliśmy prawdziwość korespondencji, na której oparliśmy nasze teksty.
Zofia przesłała nam również dokumenty, które według hejterki zostały przez nią znalezione w prywatnej skrzynce pocztowej "RJ", czyli – jak twierdziła hejterka – ze skrzynki gen. Roberta Jędrychowskiego. Poza prywatnymi sprawami gen. Jędrychowskiego (nie zamieszczaliśmy ich w tekstach), jest tam m.in. opinia psychiatryczna mjr. Pankowskiego oraz list Amnesty International do MON w sprawie molestowanych i mobbingowanych w Żandarmerii Wojskowej żołnierek.

Źródło: Onet.pl.

polecane: Flesz - Ukraińcy chcą więcej zarabiać

Wideo

Materiał oryginalny: Gen. Robert Jędrychowski przerywa milczenie. Chodzi o farmę trolli w żandarmerii - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3