18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Gimnazja się nie udały

Prof. Przemysław Rotengruber
Prof. Przemysław Rotengruber, etyk i kulturoznawca UAM
Prof. Przemysław Rotengruber, etyk i kulturoznawca UAM archiwium prywatne
Prof. Przemysław Rotengruber, etyk i kulturoznawca UAM o propozycji likwidacji gimnazjów

Eksperyment z gimnazjami nie powiódł się ani pod względem edukacyjnym, ani wychowawczym. Można to było przewidzieć już wiele lat temu, w momencie kiedy rząd Jerzego Buzka wprowadzał tak zwany program czterech reform. Wprowadzenie gimnazjów, a co za tym idzie również skrócenie czasu, który uczeń spędzał w liceum i likwidacja zasadniczych szkół zawodowych, było złym pomysłem.

Uczeń gimnazjum znajduje się w najtrudniejszym okresie rozwoju. Towarzyszy mu ciągły bunt przeciw wszystkiemu i wszystkim. Osób w tym wieku nie powinno się rozdzielać. Młodzież gimnazjalna to już nie dzieci, ale jeszcze nie dorośli. Tymczasem, przejście do nowej szkoły jest przez nich traktowane właśnie jak moment wejścia w dorosłość. Nic bardziej mylnego.

To gimnazjum jest też według mnie źródłem wtórnego analfabetyzmu. Uczniowie uczą się głównie rozwiązywania testów. Nie mają umiejętności praktycznych. Młodzież umie czytać, ale nie rozumie tego, co czyta. Ludzie w tym wieku potrafią pisać, ale napisać już nie. To ma skutki w ich późniejszym życiu - podczas nauki w liceum i na studiach. Niestety, to że szkoły muszą walczyć o ucznia, spowodowało, że wiele z nich straciło swoją rangę. Licea i uczelnie powinny być dla najlepszych. Tak nie jest.

Z moich doświadczeń wynika, że nie ma dobrej szkoły gimnazjalnej. Nawet, jeśli jest to droga szkoła prywatna. Oczywiście, to nie wina ludzi, którzy tam pracują, ale systemu. Widzę jedno wyjście z tej sytuacji. Myślę, że należy zachęcić szkoły, aby zechciały się łączyć. Najlepiej, gdyby przejście ze szkoły podstawowej do gimnazjum odbywało się w sposób płynny. Wtedy uczeń miałby obok siebie nauczyciela, którego zna praktycznie od zawsze. Nie musiałby w tym trudnym wieku zaczynać wszystkiego od nowa. Można też spróbować łączyć gimnazja z liceami, jak ma to miejsce w przypadku szkół artystycznych, w których obowiązuje system sześć plus sześć.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
I co z tego Przemku - urzędnicy mają to w nosie. Gimnazja są potrzebne dla znajomych królika (vide G 43 albo likwidacja G 24). Fachowcy mogą sobie mówić a i tak PO zrobi co chce - czas na zmiany !
Dodaj ogłoszenie