Gmina odmieniła oblicze Poznania. Rozmowa z przewodniczącą Gminy Żydowskiej w Poznaniu

Marek Zaradniak
Alicja Kobus kieruje Gminą Żydowską w Poznaniu od 15 lat
Alicja Kobus kieruje Gminą Żydowską w Poznaniu od 15 lat Andrzej Szozda
Z Alicją Kobus przrewodniczącą Gminy Żydowskiej w Poznaniu rozmawiamy o 15-leciu jej istnienia.

Dlaczego 15 lat temu postanowiła Pani, że zajmie się odtworzeniem Gminy Żydowskiej w Poznaniu?
Po 15 latach refleksji wiem, że była to misja dana mi przez Boga, a nie pomysł, aby zaistnieć. Wszystko wynikało z przemyśleń związanych z moim życiem prywatnym, tragedii, na którą patrzyłam codzienie widząc mojego ojca, który nie miał do kogo się odezwać gdyż jego bliscy zginęli z jego życia. Stwierdziłam, że jestem coś winna temu narodowi. Nie od razu zajęłam się Gminą. Najpierw chodziłam po domach i przekonywałam ludzi pochodzenia żydowskiego do mojej osoby, aby mi zawierzyły, bo chcę im pomóc. To nie było tak, że szłam i mówiłam: dzień dobry nazywam się Alicja Kobus i chcę wam pomóc. Musiałam ich wysłuchać i oni mnie wysłuchali. Rozmawialiśmy wiele godzin. Każdemu poświęcałam dzień. Przyglądałam się tym ludziom. Gdy wchodziłam uśmiechali się, ale gdy wychodziłam płakali. W którymś momencie pomyślałam, że dla tych osób okaleczonych przez los muszę stworzyć dom.

Ilu was dzisiaj jest?
Tak naprawdę nikt nie wie. Przewijają się tutaj setki ludzi, którzy mają żydowskie pochodzenie. Młodzi ludzie szukają swoich korzeni, ale są i osoby, 80-letnie, które w metrykach kościelnych znalazły swoje żydowskie pochodzenie poprzez swoich przodków Są też ludzie dojrzali, którzy dziękują mi za to, że tu znaleźli swoje miejsce na Ziemi. Każdy człowiek, który do mnie dociera jest na wagę złota.

Tym co rozsławiło Gminę, ale i Poznań w społeczności żydowskiej na świecie było odnowienie grobu Akivy Egera i cmentarza żydowskiego przy ulicy Głogowskiej.
Było to niezwykłe wydarzenie poprzedzone szczególną historią. Pewnego dnia gdy z burmistrzem Pobiedzisk prowadziłam rozmowy dotyczące porządkowania tamtejszego cmentarza żydowskiego i płetwonurkowie z grupy "Podwodniak" z Gniezna pod kierunkiem Krzysztofa Robakowskiego wyciągnęli macewy z tamtejszego jeziora odwiedzili mnie naczelny rabin Polski i przewodniczący Rady Ochrony Cmentarzy Żydowskich w Europie rabin Schlesinger. Gdy opowiedziałam o tym co robię rabin zaczął płakać. Gdy zapytałam dlaczego okazało się, że tam leży jego pradziad, uczeń rabina Akivy Egera. Wtedy Schlesinger postanowił mi pomóc w upamiętnieniu tego miejsca. Jest tam teraz nowa macewa upamiętniająca jego dziadka. Ale gdy skończyłam uporządkowanie tamtego miejsca rabin Schlesinger powiedział - Teraz zrobi pani Poznań. Panie rabinie to jest niemożliwe. To teren zabudowany, a na cmentarzu żydowskim są Międzynarodowe Targi Poznańskie i bloki Spółdzielni "Grunwald". My nie mamy żadnych praw - odpowiedziałam. - Pani musi to zrobić - nalegał. - Proszę się dobrze za mnie modlić - powiedziałam. I tak się zaczęła współpraca z rabinem Schlesingerem. To było 6 lat nieludzkiej pracy. Nikt nie wie ile było w tym łez i upokorzenia. Spotykałam ludzi, którzy rozumieli tą rzecz, ale dochodziło też do scen żenujących. Ostatecznie dzięki życzliwości wielu osób i władz miasta Poznania uzyskaliśmy to miejsce i grób Akivy Egera został uporządkowany.

Z drugiej strony nie udało się do tej pory uratować synagogi przy ulicy Wronieckiej. Dlaczego?
Wiele osób pytałam czy mają odwagę to zrobić, bo ja walczę o to miejsce. Chciałabym zrobić tam małą synagogę z przeniesieniem świętej Tory. Mają tam być muzeum Żydów wielkopolskich . i miejsce upamiętniające "Sprawiedliwych wśród narodów świata" . Ja uważam, że nad tym budynkirm wisi jakieś fatum, bo cała sytuacja dla mnie nie jest absolutnie normalna. Rozmawiałam w tej sprawie z nieżyjącą już minister Gęsicką i z ministrem Kazimierzem Ujazdowskim, a także z minister Bieńkowską i też otrzymałam nie choć przygotowałam wizualizację jak to ma wyglądać Ja naprawdę nie czekałam na mannę z nieba. W aktualnej sytuacji nie wiem co będzie.

W czwartek w Sali Wielkiej CK Zamek w ramach Dnia Judaizmu odbędzie się koncert inaugurujący 15-lecie Gminy w Poznaniu. Co się będzie dalej działo w związku z jubileuszem?
Gmina to przede wszystkim żywi ludzie i życzyć bym chciała sobie, aby było ich jak najwięcej. Dla mnie Gmina to przyjaciele, którzy na moją prośbę nigdy nie mówią nie. Mam satysfakcję, że gminie udało się zmienić oblicze Poznania, bo przedwojenny Poznań był miastem uchodzącym za nieżyczliwe Żydom. Osiągnęliśmy to swoimi działaniami i wyjściem do ludzi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie