GOAP nie potrafi słuchać

Bogna Kisiel
Bogna Kisiel
Bogna Kisiel archiwum
Mówił dziad do obrazu, a obraz do niego ani razu - tak wyglądał dialog spółdzielni mieszkaniowej z ZM GOAP. Nic dziwnego, że teraz strony sporu spotkają się w sądzie.

CZYTAJ TEŻ:
SPÓŁDZIELNIE MAJĄ DOŚĆ I SKARŻĄ GOAP DO SĄDU

Bo GOAP nie potrafi słuchać, nie stara się zrozumieć racji drugiej strony, nie dąży do wspólnego rozwiązania problemu. Rozmawia z pozycji siły: rozkaz, wykonać, nie myśleć, nie dyskutować.

Nie rozumie, że na terenie osiedli spółdzielczych powinny obowiązywać inne zasady "śmieciowe". Najłatwiej zrzucić odpowiedzialność na spółdzielnie. A niech one policzą sobie mieszkańców. Niech one martwią się o ściągnięcie opłaty za śmieci. Niech zapłacą za transport odpadów na gratowisko. My - GOAP jesteśmy od kasowania pieniędzy.

One? Czyli kto, spółdzielnie? Nie, szanowni państwo - to my mieszkańcy tych bloków zapłacimy więcej za odbiór śmieci, dodatkowo za transport na gratowisko. A także za utrzymanie GOAP.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Biniu

tu Orwell, tu Orwell- odbiór!?

Dodaj ogłoszenie