Góral powalił "Celtyckiego Wojownika"

Robert MałolepszyZaktualizowano 
Tomasz Adamek
Tomasz Adamek Bartek Kosiński/POLSKA
- Na Boga, mogłem jeszcze boksować. Czy ktoś widział krew? Ja nie - protestował po sobotniej walce z Tomaszem Adamkiem jego rywal, Amerykanin Bobby Gunn.

Ale protestował dopiero po zejściu z ringu. Gdy sędzia Earl Brown w przerwie między 4. a 5. rundą sobotniej walki, której stawką był pas mistrza świata federacji IBF w wadze cruiser, ogłosił, że nie wypuści już "Celtyckiego Wojownika" między liny, Amerykanin przyjął tę decyzję wyjątkowo spokojnie. Tylko sekundanci prosili: - Daj mu dwie rundy.

- Może i dałbym Bobby'emu jeszcze trochę czasu, ale lekarz stwierdził, że on nie jest już w stanie kontynuować pojedynku. Miał głębokie rozcięcie nad lewym okiem - wyjaśniał arbiter.

Pod koniec 4. rundy Polak wstrząsnął przeciwnikiem najpierw potężnym prawym sierpowym, chwilę później prawym prostym. Gunn nie padł, ale był wyraźnie zamroczony. W ostatnich sekundach starcia przyjął 17 kolejnych ciosów, nie odpowiadając żadnym. Gdyby nie gong, z całą pewnością pojedynek skończyłby się ciężkim nokautem.

Od pierwszej sekundy tego pojedynku było widać, że różnica klas między pięściarzami jest ogromna jak kanion Kolorado. "Celtycki Wojownik", jak lubi się nazywać Gunn, tylko w jednym zaskoczył Adamka. Nie rzucił się na niego od pierwszego gongu. Nie szukał nokautu, co zapowiadał przed pojedynkiem.

- Obejrzałem ponad 20 pojedynków Tomka. Trudno znaleźć słabe punkty u niego, ale takie są - mówił Amerykanin przed starciem w wywiadzie dla Polsatu.

Nie kłamał. Gunn, jak chyba wszyscy, zauważył, że Adamek lubi opuszczać prawą rękę. I właśnie na te momenty próbował polować, co pewien czas wystrzeliwując lewymi sierpami. Kilka razy otarły się o głowę Polaka, ale ten był zbyt szybki, by dać się zaskoczyć. Żaden z cepów Gunna nie był na tyle mocny, by nasz pięściarz mógł go poczuć. On sam okładał zaś Bobby'ego od 1. rundy.

Gdy w 4. przyspieszył, opuścił ręce i poszedł na coś w rodzaju wymiany, "Wojownik" stał się bezsilny. Po każdym celnym ciosie Adamka tylko go prowokował, próbując udowadniać sobie i widzom, że uderzenia mieszkającego w New Jersey Polaka nie robią na nim wrażenia.

Znawcy boksu mieli za to wrażenie, że Adamek, gdyby chciał, mógł skończyć ten pojedynek dużo wcześniej, ale chyba postanowił dać się nacieszyć blisko 10 tys. fanów, którzy przyszli do Prudential Center w Newark.

Jeśli Adamek chce pozostać idolem amerykańskiej Polonii, na kolejnego bokserskiego kelnera może sobie pozwolić najwcześniej za rok. Teraz czas na poważne walki. Góral i jego promotorzy powtarzają, że takich pojedynków chcą, a Gunn był tylko przystankiem w oczekiwaniu na poważne starcie, ale kibice mogą tego nie zrozumieć.

- Pamiętajcie, że jest kryzys. Stacje telewizyjne nie wykładają chętnie milionów na boks. Musimy czekać - powtarza menedżer Polaka Ziggy Rozalski.
Adamek i Rozalski jadą teraz z rodzinami na urlop na Arubę. Po powrocie muszą wspólnie z szefami swojej stajni Main Events rozpocząć negocjacje ze Steve'em Cunninghamem, który także w sobotę, pokonując jednogłośnie na punkty Waine'a Braithwaite'a, stał się dla Polaka obowiązkowym rywalem. Najpóźniej jesienią Adamek musi bronić pasa IBF właśnie w starciu z USS, którego w grudniu '08 pokonał na punkty, choć niejednogłośnie.

- Walkę z Cunninghamem być może pokaże HBO, ale jest jeden problem. On nie jest popularny w Ameryce, trudno na takim pojedynku zarobić duże pieniądze - przypomina Rozalski. A ryzyko straty pasa jest ogromne. Cunningham to w tej chwili jedyny pięściarz kategorii cruiser, z którym Adamek może mieć problemy.

- Możemy uniknąć walki ze Steve'em, ale musimy brać się za unifikację. Federacja IBF może zgodzić się też za 20 tys. dol. na odłożenie obowiązkowej obrony, jeśli dostaniemy jakiś wielki pojedynek, np. z Bernardem Hopkinsem - wyjaśnia Rozalski.

O tym, że Tomek będzie unifikował tytuły, mówi się już od jakiegoś czasu. Sęk w tym, że żaden z mistrzów pozostałych federacji też nie jest specjalnie popularny i walka choćby z mistrzem WBO Ola Afolabim nie wzbudzi w USA wielkiego zainteresowania. Tym bardziej z Włochem Giacobbe Fragomenin (mistrz WBC), który niedawno zremisował z Krzysztofem Włodarczykiem.

- Jeśli nie dostanę w najbliższych miesiącach wielkiej walki, idę do kategorii ciężkiej - deklaruje Adamek.

Tam już czeka Andrzej Gołota. Nie tylko zresztą on. Niedawno Polak otrzymał propozycję walki z samym Władimirem Kliczką, po tym jak kontuzji doznał Dawid Haye. Gdyby ją przyjął, to "Góral", a nie Rusłan Czagajew byłby rywalem Ukraińca w jego ostatnim pojedynku na Veltins Arena w Gelsenkirchen.

- Nie przyjąłem, bo jeszcze nie jestem gotów na pojedynki z takimi olbrzymami, ale za rok czemu nie - deklaruje Adamek.

***

Tajemnicza śmierć Gattiego

Arturo Gatti, jeden z najbardziej ekscytujących pięściarzy ostatniej dekady, były mistrz świata, przyjaciel Ziggy'ego Rozalskiego i Andrzeja Gołoty, nie żyje. 37-letni Kanadyjczyk został znaleziony martwy w sobotę w hotelowym pokoju w Sao Paulo. Był tam na wakacjach z żoną Amandą i rocznym synkiem. Przyczyna śmierci nie jest na razie znana. W pamięci kibiców Gatti zapisał się głównie dzięki trzem niesamowitym ringowym wojnom z Mickym Wardem.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Góral powalił "Celtyckiego Wojownika" - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3