Gry w muzeum, casting do Przystanku Woodstock

Agnieszka Gonczar, Marcin Kostaszuk, Jacek Sobczyński, Marek Zaradniak
"Mały festiwal o duża wygraną" - tak poznańskie eliminacje do Przystanku Woodstock opisuje Marcin Kostaszuk. Podczas nich na scenie zobaczymy m.in. zespół My Riot (na zdj.)
"Mały festiwal o duża wygraną" - tak poznańskie eliminacje do Przystanku Woodstock opisuje Marcin Kostaszuk. Podczas nich na scenie zobaczymy m.in. zespół My Riot (na zdj.) ARCHIWUM ZESPOŁU
Do kina, na koncert a może na wystawę? Nasi dziennikarze podpowiadają, na co najlepiej wybrać się w najbliższych dniach.

Nie zapomnę widoku kolegi, który z rumieńcami na twarzy próbował wytłumaczyć mi, dlaczego rozkład piłkarzy na boisku ma tak ogromne znaczenie oraz co to jest spalony. Skąd tyle emocji? Nie rozumiałam - do mojej pierwszej wizyty na meczu piłki nożnej. Wpadłam wtedy z kretesem. Nie dziwi więc mnie postawa naszych przodków, którzy podczas gry potrafili wyrywać sobie włosy czy położyć kres niejednej znajomości. Tym bardziej zachęcam do obejrzenia wystawy "Magia gry - sztuka rywalizacji" w Muzeum Archeologicznym, gdzie nie tylko zobaczymy, w co grali nasi przodkowie, ale przy okazji - jak wielkie emocje im towarzyszyły.

Więcej o wystawie: Muzealna magia gry [FILM, ZDJĘCIA]

Agnieszka Gonczar

Trudno nie nazwać niedzielnego koncertu w Eskulapie castingiem: będzie jury z Jurkiem Owsiakiem, będzie tłum kapel z różnych stylistycznych rejonów: od hip-hopu, przez reggae, do rocka i metalu. Nie będzie też barier wiekowych: weterani z Jafia Namuel zetrą się z młodziakami z Rusta. Słowem, muzyczna wieża Babel, spotkanie na szczycie muzycznej (jeszcze) drugiej ligi kapel aspirujących do ekstraklasy. Stawka: występ na Przystanku Woodstock, który już nieraz z mało znanego zespołu czynił zjawisko masowe, jak dziesięć lat temu w przypadku Sweet Noise. Na deser zagra zresztą lider tego zespołu Glaca, z nowym projektem My Riot. Szykuje się mały festiwal o dużą wygraną.

Czytaj też: Z Poznania na Przystanek Woodstock - kogo byście wybrali? [SONDA]

Marcin Kostaszuk

Na pewno wybiorę się na "Iron Sky", głośną fińską produkcję inspirowaną najgorszymi filmami świata spod znaku fantastów z lat 50. Na papierze rzecz o ataku nazistów z Księżyca wygląda koszmarnie, ale "Iron Sky" to zabawa tylko dla kinowych świrów, kochających tanie, kiczowate produkcje z kartonową scenografią i drewnianym aktorstwem. Tych, dla których "Plan 9 z kosmosu" znaczy więcej niż wszystkie dzieła Antonioniego razem wzięte. Przepraszam, tak już po prostu mamy.
Ale najbardziej pragnę skorzystać z wolnych dni i sprzyjającej aury, by odpocząć (a niech tam, nawet od kultury) na świeżym powietrzu. Korzystajmy, drugi raz taka pogoda trafi się pewnie za rok.

Jacek Sobczyński

Martyna i Dagmara Melosik, pnąc się po szczeblach rodzimej rozrywki, nie zapominają o swoich korzeniach i jutro zobaczymy je w widowisku "Ballada o Amadeuszu". Koło Młodych Melomanów Amadeusz to jeden z okrętów flagowych poznańskiej Pro Sinfoniki. W ciągu 20 lat istnienia przygotowało i zaprezentowało ponad 30 widowisk, z których każde trwało około 100 minut. W kolejnym urodzinowym będzie nie tylko klasyka, ale także fragmenty Mszy beatowej i oratorium "Zagrajcie nam dzisiaj wszystkie srebrne dzwony" Katarzyny Gaertner.

Marek Zaradniak

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie