Hillary Clinton ma już w kieszeni nominację Partii...

    Hillary Clinton ma już w kieszeni nominację Partii Demokratycznej

    Aleksandra Gersz AIP

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Hillary Clinton zebrała ilość delegatów niezbędną do zapewnienia sobie nominacji partyjnej w wyborach prezydenckich - podały w poniedziałek Associated Press i NBC News. Jednak odmiennego zdania jest jej rywal z Partii Demokratycznej Bernie Sanders, który zapowiedział, że wciąż będzie walczył. Przed kandydatami ostatnie sześć prawyborów, m.in. w Kalifornii.
    29 zwycięstw Clinton w prawyborach - w tym ostatnie i decydujące głosowanie w Portoryko - zapewniło jej 1 812 delegatów, czyli członków partii, którzy na Konwencie Narodowym Partii Demokratycznej w lipcu oddadzą na nią głos. Oprócz tego byłą sekretarz stanu i pierwszą damę popiera 571 tzw. superdelegatów (m.in. byłych wiceprezydentów czy prezydentów), co daje Demokratce 2 383 głosy - ogłosiły AP i NBC.


    WYBORY W USA: BILL CLINTON DYSKRETNIE WSPIERA HILLARY W WALCE O PREZYDENTURĘ [VIDEO]


    Zdaniem tych amerykańskich mediów oznacza to więc, że Hillary Clinton nie musi się już martwić o nominację partyjną i będzie pierwszą kobietą w 239 letniej historii Stanów Zjednoczonych, która zawalczy o Biały Dom. Jak informuje AP, w ciągu najbliższych kilku dni Clinton ma też oficjalnie poprzeć obecny prezydent Barack Obama.

    - Jak głoszą wiadomości, jesteśmy o krok od historycznego i bezprecedensowego momentu. Ale nadal mamy dużo pracy. Jutro przed nami sześć prawyborów i będziemy ostro walczyć o każdy głos, szczególnie tutaj w Kalifornii - mówiła w poniedziałek Clinton na wiecu w Long Beach, krótko po ogłoszeniu przez AP informacji o partyjnym zwycięstwie polityczki. We wtorek w USA zagłosują mieszkańcy nie tylko wspomnianej Kalifornii, ale również Montany, New Jersey, Nowego Meksyku, Dakoty Północnej i Dakoty Południowej.

    AMERYKAŃSCY LITERACI OSTRZEGAJĄ PRZED DONALDEM TRUMPEM. STRASZĄ "DYKTATURĄ, MANIPULACJĄ I PODZIAŁEM"


    Jednak partyjny rywal Clinton, Bernie Sanders, twierdzi, że doniesienia o sukcesie Clinton sa przedwczesne i zapowiada ostrą walkę we wtorkowych prawyborach. Polityk wygrał 21 prawyborów i zapewnił sobie 1 521 delegatów, a według AP może także liczyć na głosy 48 superdelegatów.

    Jak podaje Reuters, rzecznik kampanii byłego senatora z Vermontu Michael Briggs powiedział mediom, że Associated Press i NBC News "pośpieszyły się" i nie powinny liczyć superdelegatów przed lipcowym Konwentem Narodowym Partii Demokratycznej. - Od teraz do konwentu będziemy starać się przekonać superdelegatów, że Bernie jest na razie najmocniejszym rywalem Donalda Trumpa - powiedział Briggs.

    Trump także zapewnił sobie już nominację partyjną - poinformowało 26 maja AP. Jeśli te potwierdzenia się potwierdzą, Trump i Clinton zmierzą się w ostatecznym prezydenckim wyścigu, którego kulminacją będzie ogólnonarodowe głosowanie 8 listopada.

    Czytaj treści premium w Głosie Wielkopolskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Byle nie ten

    kasienka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    bezczelny, klamliwy babsztyl.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    asdsf

    fdsa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    szkoda ze brenie czyli glos rozsadku ma male szanse z oszolomem trumpem i banksterką clinton.. przede wszystkim dla ameryknow

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zdaje się, że ktoś

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    zdaje się, że ktoś niedawno wysyłał męża, być może, przyszłej prezydent USA
    do psychiatryka. To niech ten ktoś od razu poleci znany sobie adres.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo